a słonko sobie świeci…

 

Tak, tak, naprawdę, za  oknem słoneczko, aż radośniej na duszy od razu No i do wiosny coraz bliżej……
W Brukseli dają nam mamonę, będzie jak znalazł dla nowego rządu, będą mieli czym dzielić.
Jaruś w tej intencji całą noc nie spał i kciuki trzymał, abyśmy sporo tej mamony dostali, bo gdy jego rząd dojdzie do władzy to….. ech, manna z nieba wszystkim spadnie, będzie rozdawał te pieniądze i samotnym i nie samotnym matkom, emerytom, rencistom i każdemu, kto do niego rękę wyciągnie, taki hojny będzie.
Dlatego ostatnio wydatnie wzrósł mu słupek wyborczy i jest gorszy tylko o 1 procent od słupka Tuska. Ludzie wreszcie się wyznali, kto tu w Polsce Pan, a kto Dziad. Ciekawe, czy powie do rudego spieprzaj dziadu?

A co poza tym? Ano mamy dzisiaj znów piątek, ale czas leci od piątku do piątku, a w środku są środy o tak mi się ten blog jakoś plącze.
Wczoraj byłam bardzo dzielna  i  n i e   z j a d ł a m  ani jednego pączka, dlatego dzisiaj rano miałam bardzo, ale to bardzo przyzwoity poziom cukru, no i tak trzymać !!!
Tylko podobno kto nie zje w Tłusty Czwartek ani jednego pączka, ten nie będzie miał fartu przez cały rok, ale to tylko zabobony.
Poza tym nie mam nic ciekawego jeszcze dzisiaj do powiedzenia ( napisania), więc idę sobie do pracy. Do jutra.
Miłego piątku