politycznie i niepolitycznie

 

 

Tak sobie na wesoło rozpoczynam miesiąc lutym zanieczyszczając jakże wymowny obrazek, który i mnie też, nie da się ukryć, dotyczy.
Ale czasami nawet z siebie można się pośmiać, to całkiem zdrowy objaw.

No i jak można inaczej nie zwariować?Jeszcze nie przebrzmiała afera Tower, gdy wyszła na jaw nowa  seks afera, tym razem z e Stefanem Niesiołowskim w roli głównej.
Co prawda to jest dosyć podejrzana sprawa, skoro do seks korupcji miało dochodzić w latach 2013- 2015, a  dopiero teraz, akurat na dwa dni po wybuchu afery pisowskiej, ta  obecna weszła na forum.
Nie bronię Niesiołowskiego, nie wiem, czy jest winny, czy nie, dopiero śledztwo wykaże, czy jest to prawdą, że dopuszczał się on korupcji, tylko dziwne, że zapłatą miałby być seks z paniami podejrzanego prowadzenia się, skoro na pewno tego pana na pewno stać byłoby na zapewnienie sobie w inny sposób seksualnych doznań.
Dla mnie ta afera jest bardzo grubymi nićmi szyta i  może służyć ma jako przykrywka poprzedniej, już poważnej afery, jak i pozostałych, tych pisowskich, chociażby nieudolnie i ośmieszająca się prowadzona  przez Patryka Jakiego Komisja do spraw wyłudzeń VAT-u  – kompletny blamaż!!!!!
Bo co tu mówić, mimo, że ktoś mi wczoraj w komentarzu zarzucił, że niedawno przekazałam znak pokoju, a teraz już wionę nienawiścią, jednak prawdą na pewno jest to, że pan Kaczyński powiedział, że do władzy nie idzie się po pieniądze, tak jak prawdą jest, że nie chciał zapłacić za usługę deweloperowi, który przygotował i wykonał sporą część zleconego mu zadania i przy tym poniósł koszty własne, a gdy upomniał się o zapłatę,  został odesłany do sądu, czyli praktycznie na Berdyczów, bo wiadomo, że za wniesienie sprawy do sądu to on musiał ponieść spore koszty, już nie mówiąc, że taka rozprawa,
nawet gdyby ją wygrał, trwałaby, znając naszą sądowa działalność i możliwość przeprowadzania rozpraw  co najmniej 10 lat.
To tak, jakbym poszła sobie do restauracji, zamówiła sobie obiad złożony z przystawki, zupy, drugiego dania, wina i wspaniałego deseru, a na koniec powiedziałabym kelnerowi, że mu nie zapłacę, niech wystąpi z roszczeniami na drogę sądowa.
Tylko mnie, szaremu człowieczkowi taka sztuczka by się nie udała.
No to pytam moja wczorajszą komentatorkę, gdzie tu jest nienawiść z mojej strony?
Jest to raczej realna ocena stanu rzeczy i mój brak zgody na takiego rodzaju nieprawidłowości.
Prawda aż skrzeczy!!!!!!
Zresztą w stosunku do pana Niesiołowskiego również, bo nie jestem wcale przekonana, czy jednak do jakiejś korupcji nie doszło.

A tak po sprawiedliwości, to muszę przyznać, że bardzo spodobała mi się decyzja pana ministra Brudzińskiego, który poczuł się winnym, że nie zapobiegł tragedii w Gdańsku, gdy został  brutalnie zamordowany Prezydent Adamowicz i teraz oddał się do dyspozycji premiera.
Pewnie, że jest to pewnego rodzaju zagranie polityczne, bo wiadomo, że nie zostaną wobec niego wyciągnięte żadne złe dla niego konsekwencje, ale przynajmniej ładnie jest, że tym gestem, tymi słowami, wyraził swoją skruchę, na która jednak innych pisowców stać nie było.

No to mamy już luty.Na pewno podkuwają buty w USA, bo tam przyszło prawdziwie arktyczne powietrze i temperatury osiągają ponad minus dwadzieścia stopni, a odczuwalna temperatura oscyluje w okolicy minus pięćdziesiąt stopni…..Brrrrrrr

Nie ma im czego zazdrościć, taka zima to istny horror, pękają rury, pękają szyny, a i pewno w tych drewnianych na ogół domkach (bo tam takie są właśnie budowane) zimno jak cholera, przez wszystkie szpary mroźny wiatr wpada…….Należy im życzyć tylko, by jak najszybciej się ociepliło.
U nas w Krakowie rano temperatura też była na lekkim minusie, ale przynajmniej słonko zaświeciło.
To  bardzo dobry, wręcz optymistyczny  znak na cały luty.

No to życzę wszystkim bardzo miłego piątku  i wspaniałego całego miesiąca lutego.
Jak to dobrze, że jest on taki krótki, zaraz po nim nastąpi marzec i  przyjdzie w końcu wyczekiwana wiosna.