radosnego czwartku dla Was

 

 

Co prawda to jeszcze nie jest tłusty czwartek, na ten jeszcze do 28 lutego musimy poczekać, czyli jeszcze 2 tygodnie karnawał trwać będzie, ale dzisiaj zapowiada się całkiem przyjemny, słoneczny dzień z temperaturami dla zwykłego zmarzlucha, jakim na przykład jestem ja całkiem przyzwoitymi i nawet akceptowanymi.
Bo nie ma to jak świecące słoneczko, od razu na duszy weselej się robi i nawet te wszystkie „ciemnoty”, które na siłę nam Pis wpiera staje się bardziej błahym problemem.
Nie znaczy to wcale, że one nie są ważne, bo żadne kłamstwo nawet 1000 razy powtarzane dla normalnie myślącego człowieka zawsze kłamstwem pozostanie, a ciemny lud…no cóż nadal ma się dobrze, chociaż już wiem, że kilka osób się „nawróciło”, to znaczy wreszcie dojrzało, że byli nabierani, bezczelnie okłamywani.
A dzisiaj wyszła następna prawda z błota pisowskich kłamstw, okazało się, że faktura, o którą tak bardzo zabiegał  pan premier Morawiecki,  mówiąc „człowieku pokaż fakturę” jednak odnalazła się , bo i była ona od początku,  nawet była pokazana prezesowi, tylko on nie chciał jej uznać, bo, jak to dzisiaj mówił pan Horała” co to za faktura – kawałek papieru,, każdy taką mógłby napisać” – czy to nie są już znamiona pisiej bezczelności?????
No i czy naprawdę ciemnoty nie wkładają nam do głowy pisowcy?
W dodatku pis oskarża owego Austriaka  (nazwiska nie przytoczę, bo bardzo trudne, ale każdy chyba wie, że chodzi mi o krewnego pana prezesa, który wykonał dla niego wstępne prace przy budowie K-Tower, za które ową fakturę wystawił) o….oszustwo.
No tak, znana nam reguła, gdy złodziej najgłośniej krzyczy „łapaj złodzieja”.
Nie dość, że ten biedny człowiek pracę swoją wykonał, nie dostanie słusznej za to zapłaty to jeszcze śmią powiedzieć, że co?, że  może chciał od biednego Kaczyńskiego wyłudzić pieniądze????
Tylko  ja się pytam,  gdzie ten ciemny lud ma być uświadamiany, skoro rządowa szczekaczka, nazywana Telewizją Publiczną, kłamie jak najęta, w dodatku oskarżając innych o kłamstwa wobec nich.
Świat się kończy, jeszcze dotąd żadna telewizja tak nisko w błoto nie upadła, nawet nie napiszę, że zeszła na psy, jak zwykle się lubi mawiać, bo tym samym obraziłabym te poczciwe czworonogi, mogłyby się na mnie o to obrazić.
Już ponad 50 procent osób biorących udział w ostatnim sondażu stwierdziło, że ta cała afera niestety świadczy przeciwko pisowi, pewnie wiele z tej pozostałej pięćdziesiątki myśli podobnie tylko nie mieli do sondażu dostępu, a te 30 procent ludzi….no cóż, w każdym kraju są ludzie bardziej lub mniej rozgarnięci, niestety pis bazuje na tej drugiej części narodu, mamionej dodatkowo przez niektóre kręgi kościelne, a głownie przez Wodza z Torunia.
Bo niestety, głownie na wsiach, wciąż obowiązuje zasada ; „co ksiądz powie, to święte”. 
Niestety niektórzy  nasi duchowni kierują się duchem  wybitnie materialnym, a nie jak powinni przykazaniami danymi im od Boga.
Cóż, zbłądzili, nie nam ich za to karać, ale nie koniecznie musimy im ślepo wierzyć.
Jedno pocieszające w tym wszystkim jest to, że pis co raz bardziej się gubi, zatraca, atakując na prawo i lewo media, które wszystkie ich szwindle ujawniły.
Taka typowa obrona atakiem do niczego dobrego doprowadzić wszak nie może i pisowcy powinni z tego zdawać sobie sprawę, że zmierzają ku rychłemu swojemu upadkowi. I przypuszczam, że ta wiadomość już tkwi w ich świadomości, dlatego tak zajadle walczą o ewentualną ich przyszłość. 

Ale przyznam, że gdy dzisiaj usłyszałam wypowiedź pana Bielana a’propos Brexitu, oskarżając o nieprawidłowości w wystąpieniu Wielkiej Brytanii z Unii głownie Tuska, przyznam, że zagotowałam się.
Ale na moje pocieszenie panią dziennikarkę, która prowadziła wywiad z w/w Bielanem, również zdenerwowała  ta wprost bezczelna wypowiedź tego pisowskiego funkcjonariusza.
Zastanawiam się tylko, czy ten człowiek zdaje sobie sprawę, że kiedyś za te wszystkie kłamstwa, za to opluwanie innych sam kiedyś odpowie, bo przecież pisia władza nie będzie trwać wiecznie.
Ha ha ha, stara śpiewka „Wina Tuska” powróciła na pisie usta 🙂

Dosyć moich nerwów na dzisiaj, jeszcze nadal moje serce z wściekłości tłucze się w mojej klatce piersiowej, bo nienawidzę, gdy ktoś na siłę kłamstwo mi wmawia, jest to dla mnie największa bezczelność, z która pogodzić się nie mogę i taką osobę mogę najwyżej okryć pogardą, co tez czynię.Nie mogę znaleźć żadnego wytłumaczenia.

Następna frustrująca mnie sprawa związana z pobraniem bez mojej zgody z mojego konta sporej kwoty nie została jeszcze nadal wyjaśniona.
Oczywiście, wystosowałam wczoraj pismo do mojego banku, ale jak dotąd odpowiedzi nie dostałam i…przyznam szczerze nie liczę na zwrot zachachmęconej mi kwoty, jako, że bank broniąc swoich interesów, zawsze potrafi się wytłumaczyć ze swojego zaniedbania niefrasobliwością klienta i tak pewnie będzie i teraz,
Tak więc z kwotą 376 zł mogę się pożegnać na zawsze.
A swoją drogą, jaka to gra, skoro  tyle pieniędzy pobierali, nic za to w zamian nie dając? I co na to Facebook, który owa grę zamieszcza?
A był to tylko całkiem popularny i niby nie szkodliwy Mahjong  Treasures.

NIE GRAJCIE PRZYPADKIEM W TĘ GRĘ, BO OKRADAJĄ W NIEJ BOGU WINNEGO CZŁOWIEKA!!!!!

A ta skradziona  mi kwota jest  prawie równoznaczna z  sumą za  cały miesiąc mojego ogrzewania……. 

 

 

Zaczęłam wesoło i optymistycznie, a kończę z żółcią w sercu, cóż, samo życie.
Swoja drogą trudno pogodzić się z myślą, że zostało się wystrychniętym na dudka i w dodatku  jeszcze bezczelnie zostało się  okradzionym

Ale nie martwcie się, dam sobie jakoś z tym radę.
Już zapobiegawcze środki ostrożności ( i oszczędzania, by jakoś ten znaczny ubytek w funduszach wyrównać) w życie  już wdrożyłam.
Teraz muszę tylko uspokoić swoje wzburzone nerwy i wykazywać się codzienną stanowczością. 
 Jednakowoż życzę przyjemnego czwartku i słoneczka,  nareszcie  słoneczka