W A Ż N E !!!!!!!

To dość dobry pomysł, i ważny, więc warto przeczytać.

Ratownicy medyczni, policjanci, strażacy i wszyscy inni, którzy interweniują
na miejscu wypadków, wielokrotnie napotykają na trudności, kiedy muszą
 skontaktować się z krewnymi lub bliskimi poszkodowanych.

Po przeprowadzonych rozmowach z pracownikami służb ratowniczych
 zaproponowano abyśmy w specjalny sposób oznakowali w swojej komórce
numer – pod którym to w nagłych wpadkach można byłoby skontaktować się z bliskimi poszkodowanych.
Bardzo często telefon komórkowy jest jedynym przedmiotem, który można przy nich znaleźć. Szybki kontakt pozwoliłby na uzyskanie takich informacji jak grupa krwi, jakie przyjmują leki, czy cierpią na jakieś choroby, czy są
 alergikami…

Ratownicy zaproponowali, aby każdy w swoim telefonie umieścił na liście
kontaktów – osobę, z którą trzeba się skontaktować w nagłych wypadkach.
Lista kontaktów w naszych telefonach – zwykle jest bardzo długa nie wiadomo kogo w pierwszej kolejności powinniśmy powiadomić.
 Według ratowników, międzynarodowy skrót pod którym można byłoby
umieścić taki numer to: **ICE** (=in Case of Emergency) tzn. w nagłym
wypadku.
Takie oznakowanie uprościłoby pracę wszystkim służbom ratowniczym. Gdyby ktoś chciał umieścić więcej osób w swoim telefonie mógłby je oznaczyć w następujący sposób: ICE1, ICE2, ICE3, itd.
Pomysł jest łatwy w realizacji, nic nie kosztuje – a może być bardzo użyteczny. Przecież dzisiaj prawie każdy dysponuje telefonem komórkowym
.

no to odliczamy !

                    

                                82   D (ni) D(o) M(ojgo) W(yjazdu) D(o) B(uska) -Z(droju)

  

Aż??????   Tylko ??????

Lubię, jak coś się dzieje,a juz właśnie zaczęło się dziać, pierwsze kroku poczynione, potem to już z górki leci.

No nie bardzo z górki, bo cały ten tydzień ma nie dać nam oddechu, jeżeli o tepmeraturę powietrza chodzi.

Będziemy się smażyć, jak w piekle, może to i dobrze, bo potem ( w tych piekielnych czeluściach) będziemy mieć już zaprawę i może diabły na nas łagodniej  wtedy popatrzą???

Wczoraj w autobusie jechałam z kobietą dziwacznie ubraną: mianowicie miała spódnicę w kolorowe czerwono-fioletowe kwiaty, do tego bluzkę zieloną w biale paski,a na głowie miała założone na chusteczkę jeszcze sombrero – wyglądała jak choinka.

No cóż, teraz podobno wszystko, co się na siebie ubierze jest modne????

Ja raczej takich eksperymentów ze swoim ubraniem robić nie będę……..

Wolę jednak tradycyjną odzież.

A teraz już znikam do pracy, bo coraz później.

Acha, miłego dnia.

A teraz na koniec coś  "śmiesznego"

Lekarz mówi do pacjenta:

– do końca życia niech pan już nic nie je

–  do końca życia?

– no te 2-3 godziny jakoś pan wytrzyma.

HEHE ! Terrible!!!