nie o butach

O butach już pisać mi nie wolno, więc o czym?

Kolejny przymusowu dzień urlopu w domu.

Oj, żeby to się na pensji nie odbiło jecdnak.

Jest coraz nudniej, spacerkować za bardzo nie mam ochoty, komputer pomału zaczyna

nudzić, program w TV taki jaki jest,

Chociaż ostatnio najwiecej oglądam Polsat i jego seriale.

Uwielbiam Rodzine zastępczą, tyle fajnych rzeczy tam się dzieje…….

Muszę sie zastanowić nad wymianą platformy Polsatu na platformę cyfrową TVP.

Skoro można na nich oglądnąć  za niewielką opłatą i telewizję Polsat?.

A Platforma Polsat ostatnio mnie z równowagi wyprowadziła tą nie odpowiedzialną zamianą

programów, podnieśli opłaty, dali dwa nowe pragramy,ale dwa inne, filmowe wycofali.

I jeszcze na moje zażalenie odpisali, ze widziałm to co podpisywałam

Niby widziałam,niby nie, podpisywałam tylko po informacji ustnej,a ta inaczej brzmiała.

Cóz, prawda leży po ich stronie niestety, a nie KLIENTA.

Może teraz, gdy wejdzie im w konkurencję inna platforma, będą bardziej tego potencjalnego

klienta szanować?

Chociaż TVP też teraz obiecuje, a jak to w rzeczywistości będzie wyglądało?

 

I znowu mi smutno

 

 

 

 

 

I to bardzo smutno, gdy dowiedziałam się, że wczoraj zmarł mój ulubiony

aktor Patrick Swayze.

Niezapomniany w Dirty Dancing i wspaniały w Uwierz w Ducha.

Twierdzę, że jest podobny , ba nawet bardzo podobny do kogoś z Rodziny, do Mariusza.

Młody człowiek, 57 lat, jeszcze tyle wspaniałych ról mógł odegrać…………

Teraz już jako prawdziwy, a nie filmowy Ghost fruwa gdzieś w przestworzach

i patrzy na nas z góry.

Już wie to, co nam jeszcze niedostępne………….

bezrobotna

ale tylko chwilowo – bo dalej mamy awarię aparatu rtg na Żabińcu.

Mam nadzieję, że to na mojej pensji się nie odbije – przecież poniosłam wielkie

wczoraj wydatki……..

Zresztą jestem w domu do dyspozycji, gdy mi każą przyjść, przyjdę.

Muszę w końcu wypróbować te swoje nowe buty, he he

Na pewno na początku nieco mi „obżreją” piętę,ale to  miękka skórka,

powinna szybko do nogi się dostosować.

A może to moja noga musi się dostosować do bucików? – muszę to przemyśleć.

W każdym razie są to buty firmy ECCO, polecam wszystkim, bo to może i drogie,ale bardzo

wygodne obuwie,

Jak ktoś ma takie biedne schorowane stópki jak ja, wprost wymarzone.

Nawet Magdusia , która  wczoraj mi towarzyszyła w wyprawie po obuwie też się skusiła

na jedną parę.

Tylko ja kupiłam sobie wersję sportową ( bardziej jeszcze wygodną), ona Elegant.

No cóż. w końcu jest tą Bizneswoomen, nie???

A za oknem stukot – warkot.

Dzisiaj dalsza część remontu ścieżki rowerowej pod moim oknem.

Ciekawe, czy znów dzisiaj w piekle wyladuję?

proste przeliczanie

21złx30 = 630 zł   – to za papierosy,których nie kupiłam sobie w tym miesiącu

26zł x 5 = 130 zl – to za niquitin, z tym, ze ma tendencje spadkowe

630 – 120 zł -=510zł – to  różnica. która narazie pozostaje w portfelu

Buty firmy ECCO, które dzisiaj kupilam  + pasta około 400 zł

w kieszeni pozostało ponad 100 zł

 

Stać mnie było na takie buty, a przecież nie kupuję ich co miesiąc!!!

I są takie wygodne!!!!

Opłacało się nie palić, co???

może i to uzależnienie od niquitinu w końcu też opanuję???

 

 

obowiązek

… nie chcem,ale muszem….

 

Jakieś znów lenistwo mnie opanowało w pisaniu blogu.

Dobrze, że niektórzy mi przypominają o tym.ze nic jeszcze dzisiaj nie wpisałam.

Sobota – dzień relaksu sprzyjający lenistwu.

Co prawda wytrzymać się dzisiaj w domu  od rana nie dało.

Bowiem pawie od amego świtu budują pod naszymi oknami ścieżkę rowerową.

Najpierw zdzierali stary asfalt i maszyna warczała),

potem śmierdziało jak cholera smołą ( czułam się już prawie jakbym w piekle była)

maszyna znó warczała.

A potem do późnego popołudnia utwardzali położony asfalt na ścieżce i znów warczało.

Nawet zastanawiałam się, czy ludzie wolnej od pracy soboty nie mają?

Fajnie, mamy zatem ścieżkę rowerową, tylko ciekawe, gdzie samochody maja stać teraz?

Chyba na chodnikach,bo wszystkie inne miejsca są juz pozajmowane.

A tu na całej długości ulicy wyłączona jedna jej strona  – zgroza.

Przecież mają ścieżkę rowerową nad Wisłą, to nie wystarczy????

Ale przynajmniej miałam dzisiaj przedsmak tego, co mnie w przyszłości czeka po śmierci.

Smoła i huk, na szczęście jezcze nie paliło mnie  w……..

Ale w piekle podobno weselej, bo w niebie tylko herbatę sama dają.

Ano, zobaczymy

 

 

 

..kazali pisać blog

no to napisz że : rano spieszyłam się do pracy i nie zdążyłam bo wyszłam zaraz po 7 rano a na plemiona zaglądnąc przecież musiałam i dlatego wpis jest tak późno 🙂

Albo coś w tym stylu

Piszę w tym stylyu, Darusiu.

To prawda, rano sie spieszyłam i…

Wczoraj stosowałam u siebie akupresurę.

Wszystko przez ten katar.

Chyba każdy wie, ze ucho jest odpowiednikiem ludzkiego embrionu.

Więc jak naciskasz odpowiedni  punkt na uchu możesz zablokowac ból.

Ja wczoraj zablokowałam katar, nacisnęłam miejsce, które mniej więcej było

odpowiednikiem nosa

Wystarczy sobie wyobrazić  ułożenie embriona w  brzuchu, tam gdzie jest ucho najszersze

tam jest głowa dzidziusia.

Poszukałam, gdzie moze być nosek, nasiskałam kilkakrotnie, raz lewe, raz prawe i…..

nos się odetkał.

cos w tym być musi.

nie odbierać telefonów!!!

… bo opierniczają biednego człowieka 🙂

A tak naprawdę i Magda i Maciek wyrazili swoją dezaprobatę dla moich

ostatnich poczynań  –  i pewnie rację mieli.

Szkoda tyle moich wyrzeczeń było.

Już nie mówiąc o pieniążkach.

No dobra, postanowiłam raz jeszcze spróbować.

Czyli powrót do niquitinu.

Tym bardziej, że Monika też rzuca palenie.

A jeszcze do tej pory nie kupiłam jeszcze ani jednej paczki papierosów,

więc i nie kupię.

A na drzwiach naszego mieszkania wywiesimy karteczkę :

MIESZKANIE BEZ PAPIEROWÓW.

CIGARETTE OUT ZONE

długa noc

To była długa i besenna noc.

Z wielkim trudem zasnęłam około północy, by zaraz po trzeciej już się obudzić.

I koniec ze snem

Rzadko mi się to zdarza.

Nie wiem jakie są tego przyczyny:

1.może zbyt przespałam wczorajsze popołudnie

2.komary wyraźnie dawały mi dzisiaj w kość.

3.nerwy związane z powrotem do palenia – mam wyrzuty sumienia.

4…………

jestem zmęczona…….

Urlop na przymusie

Zamiast wymienić kabel do aparatu podczas mojego i Łukasza urlopu. gdy nie robiło

się badań, teraz niestety musi to nastąpić.

Przymusowo, bo niestety tym razem aparat już całkowicie odmówił posłuszeństwa.

Więc mam wolne, bo po co mam siedzieć w pracy i nic nie robić?

mogę też nic nie robic w domu.

W końcu nie moja wina, że aparat nie działa, co nie?

No chyba, żebym okazała swoją nawdzwyczajną dobroć serca  i jeden dzień zastąpiła w

pracy moją koleżankę Jadzię?

Tylko, czy ona to doceni?