Dzika róża

Piękna, czerwona – tak pięknie się rozrosła nad grobem mojego Taty.

Druga biała jakoś w tym roku kwiatków nie ma, ale ta czerwona…

Jej kolce na długich gałązkach zaczepiały mnie, gdy kładłam światła….

Byłam wczoraj na cmentarzu, przełamałam się, bo panicznie nie cierpię tam chodzić.

Zawsze mam świadomość, że jest coraz bliżej, aż ja tam też będę leżała……

POtem poszłam do pracy, gdzie miałam sporo pacjentów,ale jednak widać, że sobie

odpoczęłam przez urlop, mimo, że naprawdę sporo było roboty, nie byłam tak okrutnie zmęczona

jak ongiś.

Chociaż spać mi się juz przed 23-cią chciało, ale tak juz na starość bywa, że coraz wcześniej

się człowiek kładzie spać ( Magdusiu!!!!!).

No tu byłam złośliwa, fakt, Magda wcześnie chodzi spać, ale ona naprawdę jest bardzo zapracowana

i w dodatku bez dnia oddechu – nie pojechała na wakacje, bo własnego biznesu już ostro

trzeba pilnować,  takie jest życie.

Ale znów powtarzam swoją maksymę : Nikt nam nie powiedział, że życie po różach będzie się

słało – widać róże dopiero kwitną po śmierci.

A propos pogody : zapowiadali, że będzie lało w całej Polsce, tym czasem u nas słońce, więc szybko

zmieniono prognozę i pokazano na mapie, że lać będzie na zachodzie i na północy Polski.

Jednak i pogoda jest nieprzewidywalna.

Ale napewno będzie deszcz, moje kolana mi o tym przypominają.

W nocy musiałam wstać i potem nie wiedziałam, gdzie mam swoje kolana położyć, żeby

przestały boleć.

Zobaczymy, póki co jeszcze jest słonko.

Więc życzę słonecznego dnia, przynajmniej na duszy słonecznego.

 

przed 35 laty

Rano, około 7.15 przyszedł do mojego pokoju mój Tatuś i w bezdechu powiedział:

Nie moge oddychać, to już koniec, ja nie będe żył.

Zrobił się wielki ruch, ktoś dzwonił po pogotowie, ktoś poleciał po mojego brata,

który mieszkał na sąsiedniej ulicy, potem była reanimacja, Tatę zabrano do

szpitala… niestety, zawał był bardzo rozległy, nie udało się Go uratować.

Gdy wróciłam do domu, na popielniczce tkwił jeszcze niedopalony przez Niego papieros.

Też uwielbiał papierosy, tak jak ja.

I mimo, że to był juz trzeci jego zawał ( w tym samym roku przebył dwa mniejsze),

mimo, że był lekarzem, nie potrafił od tej trucizny odejść.

Wiem, jak to jest bardzo trudne.

Im dalej od momentu rzucenia papierosa, tym bardziej kusi……

Ale szkoda zdrowia,

Pieniędzy zreszta też.

Niquitin znów jest w używaniu……dobrze, że jest coś takiego jak ta tabletka…..

 

Ważny dzień

 

1 września – ważny dzień.

Dzisiaj mija 70 rocznica wybuchu II giej wojny światowej.

Wszędzie, w gazetach, telewizji  i w radiu o tym głośno, więc i ja z obowiązku

reportarskiego ten fakt umieszczam w swoim blogu.

O powstaniu warszawskim głośno bylo w mediach conajmniej przez tydzień,

teraz pewno i znów conajmniej tydzień będziemy słuchać o tej dzisiejszej tragicznej

rocznicy.

Ktoś kiedyś powiedział, że Polacy uwielbiaja swoją własną martyrologię.

I jest w tym coś prawdy.

Nie mam nic naprzeciw, aby szanować historię, ale bez przesady.

Od rana ( nawet  dzisiejszy program Kawa czy herbata poświecony jest wojnie)

do późnego wieczoru ( filmy i to na różnych programach) karmieni będziemy

tym smutnym wspomnieniom ( pewnie jeszcze i porzez kolejne dni też)

Dobra, nie mnie krytykować…..

Dzisiaj też ważny dzień i dla uczniaków, bo ” tracą letnia wolność” i dzisiaj

zasiadą w szkolnej ławie na długie 10 miesięcy, z nałymi przerwami

Ej uczniaki moje kochane trzymajcie się jakoś.

A mam w mojej rodzinie sporo uczniaczków: Daria,Oliwia, Wika,Gabrysia,Marcysia,

Pola,Juju,Matylda, Franek, nie wiem czy jeszcze kogoś nie ominęłam.

Jednym słowem ucząca sie rodzinka. 🙂

A dla mnie dzień normalnej pracy,

Chociaż wspominam pewne wesele, które odbyło się przed 35 laty własnie w dniu

1 września ( a była to niedziela) – to był ostatni dzień, który spędziłam z moim

Tatą. na drugi dzień niestety zmarł.

! września 2009 – ładny  i pogodnie zapowiadający sie dzień