Żal Miłosza, żal …………..

 

 

 

Same tęgie łby siedzą w tym Pisie. Myślą co by tu jeszcze spieprzyć i wymyślili, że nie umieszcza na liście lektur Czesława Miłosza. Czemu? nie wiadomo, taki kaprys ktoś miał, (chyba nie tylko sama pani minister od nauki to wymyśliła?), może w szkole dostał dwóję z polskiego i teraz się mści???

ale za to na liście obowiązkowych lektur jest :

Jarosław Marek Rymkiewicz (autor wiersza „Do Jarosława Kaczyńskiego”). 
NO NIE KLASYKA PISU PORAŻA!!!!

 

ALE WSTYD NA CAŁY ŚWIAT!!!!!!!
Chociaż w świecie nic już pewnie nikogo nie zadziwi tym, co w Polsce się wyprawia, przecież tak wygląda pisia normalka!!!

Wczoraj, czyli w wigilię kolejnej  kaczej miesiączki, specjalna komisja powypadkowa, złożona głównie z „specjalistów”, którzy już w tej dziedzinie kilkakrotnie się zbłaźnili jakimiś wymysłami nie z tej ziemi, ogłosiła, że płat skrzydła samolotu nie uległ zniszczeniu na owej słynnej brzozie, tylko nieco wcześniej, samoistnie uległ zniszczeniu na wskutek wybuchu ( a jednak!!!), bo są na nim ślady po wybuchu (?????)
Dziwne, nikt wcześniej tego nie zauważył, dopiero po wielu miesiącach doszli do takich  rewelacji.
No i znów twierdzę : Tęgie łby mają w tym Pisie, widzą to, czego nie było!!!!! Czyli cuda – niewidy!!!!!
A DLACZEGO AKURAT WCZORAJ?
WSZYSTKO JASNE : Pis jednak boi się, że te wszystkie przeprowadzone niedawno konfrontacje mogłyby zasiać ziarnko niepewności, braku zaufania i wdrożyć pewne powątpiewania o wielkości Pisu, więc trzeba  „nakarmić” ciemny lud nowymi rewelacjami, aby znów podsycić w nich jedną jedyna rację, którą głosi Wielki Brat z rodziny Kaczej, Ciemny Lud nadal wierzy Kaczko, chociaż wyraźnie coraz więcej ludzi zaczyna jednak powątpiewać w wasze teorie. 

 

Po prostu ręce opadają na tę niebywałą pisią głupotę. Dzisiaj już ciąg dalszy jej następuje.
Z całej Polski, ZA NASZE PIENIĄDZE, ściągają posiłki policyjne, aby chronić Wielkiego Brata – (kurdupla po prawdzie) przed kim? Przed NARODEM!!
I znów ogrodzą  żelaznymi płotami Pałac Prezydencki, znów zawłaszczą teren, który nie należy tylko do nich, a do nas wszystkich.

CZY TO JEST NORMALNE PAŃSTWO????

To ja już naprawdę wolę tę ciepłą wodę w kranie i  NORMALNOŚĆ !!!!!

Dzisiaj zapowiada się znowu piękny i niezwykle gorący dzień, temperatura w Krakowie ma dojść nawet do 36 stopni. Znikła Sahara, ale znów jakieś gorące prądy do Polski napływają. Całe szczęście, że dzisiejszy dzień mogę potraktować urlopowo i nie będę musiała nigdzie wychodzić.
Wczoraj poprawiłam sobie humor nową fryzurką, jestem ogolona, jak zwykle mam króciutkie włoski, przynajmniej mnie włosy nie grzeją, no i od razu o 10 lat odmłodniałam (przynajmniej tak mi się wydaje !)
Przezornie umówiłam się wczoraj z panią Krysią ( fryzjerką) i z panią Elą (pedicure) dopiero o  godz.16, więc jakoś szczęśliwie na miejsce, mimo upału, dotarłam. Po wizycie w salonie połaziłam chwilkę jeszcze po Rynku, ale masa różnojęzycznych tam się przelewa. Chyba jednak turystom upał aż tak bardzo nie dokucza, ale wszystkie ogródki kawiarniane były pozajmowane, a jest sporo tych ogródków. Ludzie siedzą, popijają kawkę, wodę mineralną, czasami coś przekąszają i cieszą się życiem. Więc usiadłam sobie na Plantach i też życiem chwilę się pocieszyłam, ale nie byłam tam długo, bo nie byłam pewna, czy na pewno przed wyjściem z domu  zamknęłam drzwi balkonowe, a mieszkam przecież na parterze. Jakoś ten fakt wyleciał z mojej pamięci, ale jednak okazało się, że zrobiłam to tak odruchowo, że nawet nie zapamiętałam momentu zamykania balkonu, widać mam to  już we krwi 🙂

Ale porobiłam wczoraj tez kilka fajnych zdjęć (tym razem nie rentgenowskich), więc tutaj te piękne słoneczniki właśnie na koniec mojego wpisu sobie zamieszczę .

 

No to życzę wszystkim przyjemnego czwartku, chociaż z tego, co przeczytałam na Facebooku, nie wszędzie świeci już słonko.
Pewno to jest następstwo nocnych burz, ale rzeczywiście zapowiadali  na dzisiaj  piękną pogodę w całej Polsce.

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO !!!!!!

P.S. Współczuję tym chłopakom, którzy w Parku zasuwają z tymi taczkami i jeżdżą na tych koparach, w taki upał….. ale niech zasuwają, bo ja już niecierpliwie czekam na wizytę w odnowionym Parku.