odpowiedź

 

 

 

Wczoraj wreszcie dostałam odpowiedź z MPK w sprawie kontuzji, jakiej się nabawiłam wskutek upadku w autobusie linii 139, 13 lipca, czyli prawie miesiąc temu.
Długo czekali na wysłanie do mnie odpowiedzi, z której wynika, że przeglądnęli monitoring zamontowany w autobusie i przebieg tego wypadku. Nawet nie wiedziałam, że autobusy taki monitoring posiadają, tylko pytam się po co, skoro kierowca podobno nie mógł widzieć mojego wypadku i nie podjął w związku z tym kroków przewidzianych przez procedury (???) Trzeba było jednak głośno krzyczeć, drzeć się wniebogłosy, czego nie zrobiłam, przyznaję, ale byłam tak zszokowana i obolała, że wydawałam tylko z siebie jęki, nie patrzyłam przecież na poklask. Każdy inaczej cierpienie przecież przeżywa.
No tak, kierowca nie wie, co się dzieje w autobusie, bo przecież on ma patrzeć na jezdnię a nie na monitoring, rozumiem, ale nie wierzę, że niczego nie usłyszał. No, ale nie mam innego wyjścia, jak przyjęcie do wiadomości, że autobus wcale nie gwałtownie zahamował, tylko lekko przystopował, a to byłam moja wina, że po prostu zatoczyłam się (!???) i upadłam.
Dobrze chociaż, że na końcu napisali słowo przepraszam, ale to i tak mojego bólu, którego wtedy doznałam nie ukoi.
Chciałam napisać do nich odwołanie, ale niestety dwa razy dostałam wiadomość, że korespondencja moja została zablokowana!!!!) i nie może być dostarczona.
Czyli MPK przodem do klienta BRAWO!!!

Reasumując : Moja wina, że się wywaliłam, mogłam się nie puszczać (ha ha ha, obojętnie co to ma oznaczać), a najlepiej, nie jeździć pojazdami MPK.
Bo w końcu od czego są taksówki????
Ale………. POGODA JEST DLA BOGACZY, DLA NIE BOGACZY SĄ PROGNOZY ZŁE  🙂
Tłumacząc na „nasze”, kto bogaty jeździ taksówkami, a kto biedniejszy, porusza się per pedes, albo……..narażony jest na brawurę autobusowych kierowców.

Dzisiaj wreszcie troszkę odpoczynku od kanikuły.
Ale bez przesady, żeby od razu o połowę słupek rtęci w dół spadał????

S Z O K !!!!!

 

I to akurat wtedy, gdy sobie wymyśliłam wyjście na miasto!!
Wczesnym rankiem burza w Krakowie grasowała, teraz tylko pada i pada………
Ale głowa do góry, jutro będzie lepiej, tym bardziej, że jutro jadę na proszony obiadek do….
ale to na razie tajemnica…….tylko zainteresowani są w nią wtajemniczeni.
Na razie pogoda nijaka, więc zdjęcie dzisiaj zamieszczone takie radosne, bo trzeba jakoś sobie humorek od rana poprawić.
Nawet w tej intencji wypiłam aż dwie kawki 🙂

A może to tylko na południu Polski jest taka deszczowa aura? Może gdzieś tam, daleko w Polsce i słonko świeci??
W każdym bądź razie życzę wszystkim wiele słonka na dzisiejszy sobotni dzionek