w czwartek zupełnie jak w poniedziałek

No tak dziwnie jakoś dzisiaj, zupełnie jakby po tym święcie był już poniedziałek,

na szczęście nie, już blisko weekendu.

Rozleniowiłam się okrutnie.

Ponieważ mam ostatnio pecha,a jutro jest piątek i to w dodatku trzynastego,

postanowiłam sobie, że jutro wezmę urlop. ( he he, tak jakbym ostatnnio go za

mało miała).

Nie szkodzi i tak nie można narazie zdjęć robić, a zresztą dzisiaj będzie roboty

za onajmniej 2 dni, mam sporo porejestrowanych pacjentów do prześwietleń

( które na szczęście działają), w tym zastępcę Dyrektora Szpitala zaprzyjaźnionego nam,

więc juz się boję, zeby ta aparatura kawału znowu jakiegoś nie zrobiła.

Już wszyscy wiedzą, ze aparat mnie po prostu nie lubi

i żadne moje próby przymilania się do niego nie skutkują.

Dlatego poprosiłam, żeby dzisiaj sam Szef aparaturę włączył, potem juz będzie o.k.

Przynajmniej taką mam nadzieję.

Trzymajcie za mnie dzisiaj mocno kciuki, bo chociaż to nie moja wina, że aparat

takie hopsztosy czyni, zawsze i tak czuję się winna.

No i jak tu się nie stresować??

Już w domu, prawie skoro świt myślę, co będzie dzisiaj popołudniu w pracy???

Reklama