Umowa zerwana

 

Chyba ten wrzód sobie umowę złamał i dokuczał.

O 3-ciej w nocy musiałam pić wodę mineralną, bo skurcze żołądka aż mnie obudziły,

widać  było mu to  za mało, bo o 5- tej rano domagał się śniadania – dostał kromkę chleba

z białym serkiem i jak na razie się uspokoił. Chyba rzeczywiście ten biały serek

lub  najbardziej?

Chyba troszkę się przyczyniałm do tych nocno – porannych szaleństw szanownego

Pana Wrzodzika, bo wczoraj jadłam zupę ogórkową i piłam czerwone, półwytrawne

winko.

Ogórkowa wyszła mi znakomicie, chyba nigdy takiej pysznej ogórkowej nigdzie

nie jadłam.

A wino do drugiego dania, karkówki z ziemiaczkami  i cebulką aż się prosiło, szczególnie

w takim towarzystwie…..

No może to nie są całkiem dietetyczne dania, ale….

 

Ale, ale, czy widzieliście tą piękną prymulkę , którą powyżej wkleiłam?

Dostałam ją wczoraj na Dzień Kobiet od Ważnej Osoby.

Miłe prawda????

Co prawda rzadko kto obchodzi ten dzień teraz , ale mi było bardzo miło, gdy ją dostałam,

aż się buzia moja uśmiechnęła od ucha do ucha i do dzisiaj jeszcze się śmieje, na

samo wspomnienie od kogo ją dostałam.

Heh, co Ważna Osoba, to Ważna Osoba