Schowałaś? to szukaj

 

Ale wczoraj się zdenerwowałam.

Kupiłam sobie ( na zapas) kilka paczek papierosów.

A, że mam współpalacza w domu, postanowiłam dobrze je schować.

Co pomyślałam to i zrobiłam.

Tylko……

Skończyła mi się paczka papierosów, a ja zapomniałam, gdzie je tak dobrze schowałam.

Znacie to?

A tu palić się chce jak cholera, a papierosków nie ma.

Już miałam ubierać się i lecieć do nocnego sklepu  po papieroski, ale…

usiadłam spokojnie na fotelu i  zaczęłam sobie przypominać, o czym to myślałam wtedy,

gdy te papieroski  tak dobrze chowałam, żeby nikt nie znalazł.

I tak po nitce do kłębka znalazłam kryjówkę.

Oh, co za szczęście zaciagnąć się papieroskiem!!!

Nawet ten złowieszczy napis Palenie szkodzi Tobie i osobom w Twoim otoczeniu

jakoś mało mnie przeraża.

Odwijam  papieroski z folli, otwieram, wyjmuję jednego Voyage, zapalam zapalniczką

i juz moje płucka radośnie podskakują z radości.

Ech, ten nałóg…….

Ale po cichu powiem Wam, że chyba wiosna rzeczywiście nadciąga.

Jest tak słonecznie i cieplutko za oknem.

Więc wszelkie rozterki pana Kawusi były niepotrzebne.

Na szczęście

No i dzisaj weekend się zaczyna.

Same dobre wieści od rana.

Nawet moje nałogi nie są w stanie tych radosnych wiadmości zatrzeć.

A więc dobrego weekendu