coraz bliżej święta, coraz bliżej święta

Do mojego wyjazdu już całkiem niedaleko.

Trochę mnie to przeraża bo muszę zdążyć zaliczyć jeszcze conajmniej fryzjerską wizytę.

No i pomyśleć, co by tu ze sobą zabrać, nie dużo, a elegancko.

Już wiem, że mój maluszek raczej nie pojedzie, bo będzie tam całkiem

nieużyteczny z powodu braku dostępu do internetu.

Chciałam pożyczyć bezprzewodowy internet od sąsiadki, ale ona ma go w Erze,

a tam są jakieś dziwne zaostrzenia, przede wszystkim ma limit na internet, więc przez

dwa dni ,przy moim uporze na internetowanie ,mogłabym zjeść jej cały miesięczny

limyt, co byłoby bez sensu.

Penie, że dwa czy trzy dni ię obejdę bez internetu tylko ktoś musi się zaopiekowac moimi wioskami.

Jeszcze poczekamy, jeszcze zobaczymy.

Narazie muszę pomyśleć o mojej dzisiejszej pracy. Aparat podobno już naprawiony.

A za moją ścianą znów wiercą, wiec muszę się jak najszybciej z domu ewakuować.

No to dobrego tygodnia życzę