
Można powiedzieć, że wiosnę już czuć.
Wczoraj wracałam do domu wieczorkiem i mimo, że bardzo ciepło już nie było tak jak
podczas dnia, ale już powiew wiosny do mnie docierał.
Już wypatruję pierwszych pączków na drzewach. One zawsze mnie radują i rozczulają.
Dzisiaj rano w programie Kawa czy herbata była krótka wizyta w Kruszynianach.
Tam kilka dni temu, w tatarskiej wsi gościł Książę Karol.
Ciekawe, tam jeszcze widziałam resztki śniegu, leżące na ulicach.
No tak, podczas gdy Książę odwiedzał rezerwat żubrów sporo śniegu padało, a to
było przecież dopiero co, w zeszłym tygodniu..
Ciekawe są te Kruzyniany, trzeba by może kiedyś tą okolicę odwiedzić i posiliś cię
tatarskimi specjałami w agroturystycznym ośrodku Tatarska Jurta.
Zamieściłam zdjęcie zabytkowego meczetu z Kruszynian.
Tam jeszcze prócz wyznawców wiary katolickiej i prawosławnej jest sporo muzułmanów,
Przy meczecie znajduje się stary cmentarz tatarski (mizar). Wszystkie nagrobki na nim są
zwrócone na wschód, dla ścisłości nogi na wschód (mały kamień) a głowa na zachód (duży
kamień).
Poczułabym się wtedy jak co najmniej Księżniczka, no może nie koniecznie
Kamila, bo jakoś nie bardzo mi się podoba, ale ……
A narazie, póki co, idę do prozaicznej pracy, Księżniczki w dzisiejszych czasach też przecież
pracują.
Tym bardziej, że za ścianą znów świdrują, nie da się w domu wysiedzieć !!!!!