czyli „sprzatająca” fraszka Pana Kawusi:
OJ ! BABO…BABO…
Chciałam dzisiaj posprzątać, ale noga mnie boli,
siedzi baba i biedoli…
– litości babo !!!
Ach ! chyba się zdżymne…
bom – żym tako dziś słabo…
Chciałam okna umyć, ale głowa mi pęka,
siedzi baba i stęka…
– litości babo !!!
Ach ! chyba się zdżymne…
bom-żym tako dziś slabo…
chciałam podłogę zamieść, ale w oczach się kreci,
siedzi baba i męci…
– litości babo !!!
Ach ! chyba się zdżymne…
Bom-żym tako dziś słabo…
I wiem jak długo to narzekanie będzie trwało,
Siedzi baba do samej soboty…
– litości babo !!!
– bież się do roboty…
Ach ! chyba się zdżymne…
bom-żym tak ogólnie bardzo jestem słabo !
W niedzielę muzyka zagrała, dla zabawy, grała i do tańca,
wstała baba i nurze wywijać łamańca…
– litości babo !!!
Ach ! chyba sobie zatańcuje…
bom-żym taka żywa ,ze chyba zwariuje !!!
OJ ! BABO…BABO…
uje !!!