
Dzisiaj wielkie święto Polski, obchodzimy rocznicę odzyskania przez
Polskę niepodległości.
Warto się zastanowić, na co teraz to święto rozmieniamy?
Na niepotrzebne wojny polsko- polskie, które do niczego dobrego
Ojczyznę nie prowadzą, do kłótni na górze, ale takze na dole, między
zwyczajnymi ludźmi, podzielonymi na tą Polskię Tuskową i na Polskę
Kaczyńskiego.
Płakać się chce moja Ukochana Ojczyzno, gdy widzę, że nawet wtedy, gdy
ludzka tragedia – śmierć w strasznej katastrofie nie przynosi pojednania,
wręcz przeciwnie, dzieli, gdzie podziała się ta wielka polska solidarność,
która w obliczu wszystkich tragedii potrafiła nas jeszcze nie tak dawno łączyć?
Dlaczego zajadłość i gniew przesłania niektórym oczy i zamiast ze wszystkimi
brać udział w uroczystości odsłonięcia pomnika ku czci tych, którzy zginęli
pod Smoleńskiem idzie składać wiązanki pod Pałac, a potem dopiero, po cichu, gdy
już wszyscy od pomnika odeszli, składa wieniec pod pomnikiem?
Dlaczego ksiądz judzi w kościele i diabłami straszy przeciwników Pisu?
Dlaczego Jarosław Kaczyński zamiast wieczorem wygodnie usiąść w fotelu
i wypić wieczorną herbatkę lata z pochodniami wraz ze swoimi zwolennikami
po Krakowskim Przedmieściu i pluje jadem na rząd?
Dlaczego????????
Dokąd to nas wszystkich Ukochana Moja Ojczyzno poprowadzi?????