wczoraj znów był piękny słoneczny dzień.

Tak wczoraj słonko zachodziło nad Krakowem

 

Słońce świeciło już pięknie od samego rana, a cudnie zachodziło…..  nie. niestety o wiele za

wcześnie, czyli około 16.

Szkoda, że te dnie są teraz tak okropnie krótkie.

Wczoraj zamówiłam w kwiaciarni obok mjej pracy sliczna wiążankę na środowy pogrzeb

Majki.Wiązanka będzie od nas wszystkich z napisem Majka pamiętamy – przyjaciele

z pracowni rtg.

Jakie to smutne, tylko tyle możemy już dla niej teraz zrobić. Nic więcej.

Jutro pożegnamy ją najpierw w Kaplicy na Cmentarzu Rakowickim, a potem

odprowadzimy Ją na miejsce wiecznego spoczynku.

I to już koniec, znów pewien  etap życia się za mną zamknie.

I nasuwa się pytanie : Kto następny, może ja.??…

Dlatego tak bardzo nie lubię chodzić na cmentarz.

Ake dosyć pesymizmu.

Dzisiaj wstał nowy dzień, niestety nie taki piękny, jak wczorajszy, słonka jak na

razie nie widać, raczej szarości mglistego listopadowego poranka.

Ale przynajmniej niech uśmiech rozpromieni tą szarość, a moze słonko jednak

dzisiaj sie obudzi?? 🙂

Miłego wtorku