
Nowy tydzień zapowiedział się słonecznie i ciepło, no w miarę ciepło, jak na tą
porę roku.
Dzisiaj przewodnim tematem jest zakaz palenia papierosów w miejscu publicznym.
Koniec z papieroskiem w restauracji ( a co z tym powiedzeniem po dobrym jedzeniu
nie zapomnij o paleniu??), w kawiarni ( kawa bez papieroska wcale tak samo pysznie
nie smakuje), w szpitalach ( a co ma powiedzieć np. 40 letni palacz, który leży z nogą na
wyciągu), na przystankach tramwajowych i autobusowych ( a 10 m. dalej chyba już można,
bo nikt nie określił dokładnie dokąd jest wyznaczony teren przystanku) itp.
Gorzej z pociągami, bo jeżeli ktoś pali i nagle na 8 godzin podróży ma założony szlaban
na papieroska, to raczej komfortowo czuć się nie będzie – trochę to jest wywieranie
na człowieku presji, co z demokracją nie wiele ma wspólnego.
W Przychodni i tak nie palę, bo wychodze na zewnątrz ( a to miejsce otwarte, to można).
po restauracjach raczej się nie włóczę ( czasami zjem coś u „siebie” na Żabińcu, ale wtedy
zjadam i szyko wychodze na papieroska, wcale się tam nie rozsiadam), a po kawiarniach też
raczej nie łażę.
Za to u mnie w domu mogę palić do woli ( zamknięta w swoim pokoju),
bo to jest mój teren prywatny, a nie przestrzeń publiczna.
Nie wiem, po co tyle się na ten temat rozgadują, chyba po to, żeby tych biednych,
uciśnionych palaczy tylko przygnębić jeszcze, a co z akcyzą, którą płacimy za papierosy?
Ceny papierosów właśnie przez tą nałożoną akcyzę, która stale rośnie są takie, jakie są,
czyli płać i nic nie gadaj – oto domena naszej demokracji płać i za to masz ograniczenia.
Przemyślni już wykorzystują swoją szansę, już ktoś wymyślił specjalną kabinę, która będzie
zamieszczana w restauracjach, coś w rodzaju windy, gdzie będzie zamontowana specjalna
wentylacja, tam można wejść, wypalić bezkarnie papieroska i luzik, Polak zawsze potrafi
coś wymyśleć prawda? A ktoś fortunę na tym zrobi, bo już kilka restauracji takie
kabiny dla palaczy zamówiły.
Kiedyś była w restauracji kolejka do WC, teraz będzie stała kolejka do kabiny dla palaczy,
śmieszne, prawda??? 🙂
No dobra, juz nic więcej nie piszę, bo już słyszę te głosy, które krytykują mnie za
krytykę ustawy antynikotynowej.
Ciekawe, czy państwo wprowadzi np ustawę antyalkoholową, bo ma również bardzo
szkodliwe skutki, nie tylko dla pijących, ale na przykład dla ich rodzin.
Tylko, że wtedy większośc kawiarni i restauracji już zupełnie by splajtowało…
A wszystkim życzę miłego poniedziałku