
Wstał ponury następny dzień
Bez słonka, dżysto nieco za oknem, aż niechętnie człowiek taki dzień rozpoczyna, ale
co robić.Dzisiaj mam sporo pacjentów zapisanych w ” moim kajeciku”, więc
muszę być zwarta i gotowa.
Wczoraj dostałam od mojego przyjaciela z lat …ho, ho ,dziecinnych jeszcze wspaniały
prezent – niespodziankę ; slajdy ze zdjęciami mojej rodziny jeszcze sprzed
wielu, wielu lat, gdy sama dziecięciem jeszcze byłam, trzeba przyznać, że bardzo
pulchnym dziecięciem.Jakie to były wspaniałe czasy – przytulam się na tych
slajdach do mojej Kochanej Mamusi, trzymam za rękę mojego Tatę, moje
starsze Rodzeństwo…….. otacza mnie tłum wszystkich moich Kochanych przodków:
Babcia, Dziadziu, Ciocia Janka, Ciocia Danka, jest mój Ojciec chrzestny – brat nojej Mamusi
Wujek Zbyszek z małym Witkiem, jest nawet na zdjęciu legendarny Adzik….
Kim był Adzik? To była niania z czasów jeszcze mojej mamy i Cioci Danki, potem
razem przeżywały wojnę, razem uciekały przed Niemcami z Warszawy ( Adzik ubrany w kilka
par ciepłych niewymownych- czegoo nikt już pewnie o tym nie wie z mojej rodziny – kto
pamięta tamte czasy).
Pani Anna, dla dorosłych Panna Nusia , dla dzieci Ukochany Adzik pochodziła z Kórnik pod
Poznaniem.
Nigdy nie była zamężna, poświęciła całe swoje życie naszej Rodzinie. mieszkała
z nami na Smoleńsk, pod koniec swojego życia u Cioci Danki ( siostry mojej Mamusi), nawet
nie pamiętam kiedy i dlaczego tam się przeprowadziła, ale zawsze była bardzo oddana
naszej Rodzinie, a przez dzieci wręcz była uwielbiana.
Zawsze skromna, zawsze uśmiechnięta i pełna ciepła, odeszła od nas tak cicho, jak cicho
żyła.
Nie wiem nawet, czy potrafiłabym teraz odnaleść grób, w którym została pochowana.
Przykre to bardzo, teraz dzięki tym zdjęciom znów odżyła w mojej pamięci……
Wspaniale, z wielkim sentymentem ogląda się takie zdjęcia ze starych, dziecinnych lat.
Wraca czas, który wydaje się być już zagrzebanych gdzieś razem z tymi, których
kochaliśmy, a którzy niestety już od nas odeszli.
Oj, nie jedną łezkę wczoraj uroniłam…..
Dzisiaj chcę tą płytkę pokazać jeszcze Magdzie i Łukaszowi, chciałabym, żeby te zdjęcia
przetrwały dla następnych pokoleń, może kiedyś ktoś je zobaczy i powie : o tu jest moja
prababcia Irena, mój pradziadek Emil, o jest Adzik!!!!!!