i znowu z pracy

No dzisiaj juz piątek…ufff

Nabiegałam się sporo,napracowałam

ale za niedługo, za jakieś niecałe 2 godz czeka mnie "fun",jak mawia ciocia Jutta.

Czyli czekaja mnie same przyjemności.

Ale zapracowałam na nie solidnie ( nie tylko dzisiaj,ale calutki tydzień)

A jutro ODPOCZYWAM !!!!!!!

Cała gębusią

Na zielonej trawce……..

AMERYKANKA

Byłam wczoraj na krakowskim Rynku, w tej naszej kawiarence -ogródku na piwku , razem z Mikołajem…

Siedzielismy sobie,gaworzyli,wspominali ……

Bardzo było  sympatycznie…

W pewnym momencie kelnerka,młoda dziewczyna ,zaczęła coś do mnie po

angielsku mówić,w pierwszym momencie nie załapałam,że to do mnie,bo niby czemu,ale potem znowu  o coś tam poprosiła mnie,znów w angielskim języku i….zgłupiałam.

Ubrana byłam w bardzo kolorową bluzke,no i te włosy,więc pewno wzięła

mnie za…..AMERYKANKĘ hihihiii

Obie byłysmy nieco zagubione w sytuacji,gdy okazało się,że ze mną śmiało można po polsku rozmawiać hahahahahaa.

A co do włosów,to owszem fryzurka Mikołajowi się podobała,kolor nie za bardzo,bo uznał,że zbyt…wyzywający.

Może i racja,ale przecież one są rude,a nie zielone…..

Zastanawiam się teraz,jaki kolejny kolorek ciekawy na główkę wymyśleć

Dzisiaj znowu na Rynku piwne spotkanie.

Z Kornelką Muchomorkiem i Szajbusikiem-czyli spotyka się kolejny raz  nasz komitet zjazdowy.

Chyba nam te spotkania w krew weszły.gorzej jak Kornelka już wyjedzie z Krakowa.

Ale się ostatnio dzieje koło mnie…..

Nie narzekam przynajmniej na nudę……