Hołd dla Moniki

Monika miała 23 lat i napewno wiele wspaniałych pomysłów na życie.

Tylko,że akurat 7 lipca wsiadła do tego metra w Londynie……

Jadąc do pracy przeczytałam cały artykuł właśnie o ten młodej Polce i o zamachowcach,których ktoś podstępnie wyprowadził w pole obiecując im,że uratują swoje życie….tylko muszą zabić innych….

O czym myslała wtedy ta biedna dziewczyna i wiele innych osób,którzy w tym dniu stracili życie lub zdrowie?

A o czym myślała ta garstka zamachowców zgadzając się na udział w tej strasznej ludzkiej tragedi???

Wyzbyci całkowicie ludzkich uczuć,pazerni na ewent. zarobioną mamonę,czy fanatyzm religijny?

W imię Boga zabijają…….

Tego samego Boga,w którego istnienie przestał wierzyć dziadek Moniki,po jej śmierci.

Bo jak moze istnieć Bóg,skoro odebrał taką wspaniałą,kochaną  dziewczynę,stwierdził smutno.

Ale nie nam dane oceniać Boskie wyroki

Mam nadzieję,że ból kiedyś przeminie,będzie na tyle mniejszy,że pozwoli mu spowrotem w Bożą  Opatrznosć uwierzyć

OBY….

Poniedziałek…

I znowu po weekendzie nastąpił poniedziałek……

Ale ten nie będzie zły.

Na Żabińcu tylko do 14,potem spacerek do domu a o 17 zbiórka…oczywiście na Rynku.

Kornelka już wyjeżdża,trzeba ją pożegnać

No i chyba Lidka jeszcze do nas dojedzie :))

Ha,i znowu piwko bedzie.

Za to finanse moje pozostają…żałosne.

Popatrzyłam dzisiaj na stan swojego konta i…załamałam ręce ..

No cóż,jak się raz w długi popadnie,niełatwo z nich się wykaraskać.

Ale nic to,nie pieniadze w końcu najważniejsze.

I tak Caringhtonem nie zostanę………….

Więc głowa do góry pani E. i do pracy marsz…