Kolejny tydzień

Cosmopolitan City

I znowu minął kolejny tydzień,dzisiaj poniedzialek…

Obudzilam się przed 5-tą rano,jeszcze ciemno za oknem było,w domu ta wielka cisza…

Nie wiem,czemu mój zegarek biologiczny przesunął się na tak wczesne wstawanie….

Dzisiaj nie idę do przychodni,mogłabym jeszcze smacznie pospać….

Urlop…. ,ale jaki to urlop ,jak w rybnej firmie będe pracowała?

Nawet nie czuję takiego zmęczenia,jak co roku,moze to przez to wczesne łażenie spać???

Co prawda przydałoby się na trochę opuścić mój ukochany Kraków,zmienic troszkę klimat…

ale w tej sytuacji,w jakiej jestem narazie nie mogę.

Poczekam do wiosny…..