życie jak ruletka

Ostatnio nasze życie dzięki oczywiście Dobrej, ba nawet powiedziałabym Doskonałej Zmiany wygląda jak ruletka.
Trochę i też czeski film, bo nikt nic nie wie, a właśnie trochę jak ruletka, bo nasz los zależy od kulki rzuconej na tarczę ruletkowej karuzeli , którą Jarosław wylosuje dla nas akurat w danym momencie.
Takim dniem niepewności był i wczorajszy dzień, gdy nagle przyszła niespodziewana, ale i mrożąca krew wiadomość,: Jarosław Wielki zerwał umowę zawartą kilka dni temu z Jarosławem Małym i najbliższe wybory odbędą się 26 maja.
Czyli właściwie nic by się nie zmieniło, nadal listonosz mógł nam przynieść w kopercie koronowirusa, a liczenie głosów zależało by od wyznaczonego przez jedna słuszna partię kacyka i nadal mielibyśmy to, co mamy, czyli KACZOLANDIĘ
To wcale nie znaczy, ze jeszcze przed nami są same radosne wiadomości, bo ciągle nic nie wiemy, na przykład kiedy będą te wybory i na przykład jakie to jeszcze genialne pomysły do kaczego móżdżku wpadną, a po nim wszystkiego A B S O L U T N I E WSZYSTKIEGO można się spodziewać.
Czy jest jakieś wyjście? Ależ oczywiście, tylko opozycja musi w końcu zjednoczyć się w walce z tym autorytaryzmem niejakiego Wielkiego Wodza, Wielkim Jarosławem zwanym (chociaż po prawdzie to on taki konusikiem jest), a Polacy….musza po prostu zmądrzeć.
Niestety kurwizja nadal propagandą jedzie po bandzie, na przykład wczoraj wymyślili, że te zamieszki przedsiębiorców w Warszawie były kierowane przez opozycje, a oczywiście ludzie biorący udział w tych manifestacjach wcale nie byli żadnymi przedsiębiorcami, tylko zwyczajnymi politycznymi chuliganami.
I tu niestety przypomina mi się propaganda sprzed dobrych minionych czasów komuny, gdy również działała (według ówczesnej władzy) wroga Polsce grupa wichrzycieli, Kropka w kropkę powtórka z rozrywki.
Ale niestety nie możemy zapomnieć, ze Kaczyński żył w tamtych czasach i wiodło mu się jak pączkowi w maśle, nie dziwota, że marzy do powrotu minionych czasów.
Ale my nie musimy wcale na to się zgadzać, nieprawdaż?
Dzisiejsza piękna notabene niedziela miała być niedzielą wyborczą, dzisiaj mieliśmy podążać do wyborczych urn, ale wirus z koroną w herbie wszystko nam namieszał, może i dobrze, bo może teraz nawet ten ciemny lud zobaczy, kto miesza w Polsce, kto sieje zamęt (bynajmniej nie opozycja), kto siłą po trupach do władzy czyli do koryta prze, innych za nic traktując.
Oczy otwórzmy szeroko, najwyższa pora.

Napisałam, ze dzisiaj będzie bardzo przyjemny i ciepły dzionek, który najpewniej podobnie jak wczorajszy, w Parku sobie spędzę.
Miałam wczoraj gościa na pysznym obiadku, oczywiście V.I.P,-a, a potem poszliśmy na naszą ławeczkę i wsłuchiwaliśmy w piękne ptasie trele.
Tylko ta cholerna maska trochę przeszkadzała, bo gdy robi się ciepło naprawdę trudno przez nią jest oddychać.
Ale tak to jest, jak napisała kiedyś pewna pani na Facebooku: nigdy nie przypuszczałam, ze idąc na spacer z psem, to ja, a nie pies będę miała kaganiec założony.
No to teraz świetnie rozumiem te biedne pieski, którym nakazują nosić takie szkaradzieństwo na pysku. Zarówno pies, jak i człowiek czuje się przez te kagańce i maski zniewolony.
Ale tak miedzy nami mówiąc, to w jaki sposób miałabym się zarazić tym wirusem z korona siedząc samotnie na ławce (czy nawet z osobą zaprzyjaźnioną jak V.I.P), gdy reszta osób przebywa w dość dużym ode mnie oddaleniu.
Przecież wirus to nie komar, który fruwa tu i tam, patrząc kogo ukąsić.
I tak sobie pomyślałam, że domownicy w domu maski nie noszą, chociaż siedzą na pewno w mniejszych niż przepis mówi odległościach, a co mają powiedzieć małżeństwa, które śpią w jednym łóżku????
Czy podczas spania, albo uprawiania seksu też mają mieć te napystniki założone? MATRIX jakiś.
Całe szczęście, że mnie ten problem nie dotyczy, ale tak sobie siedzę i myślę……

No to bardzo ciepłej i bardzo przyjemnej niedzieli życzę, bo od jutra znów chłód i deszcze mają nadejść,
Deszcze jeszcze jestem w stanie zrozumieć i znieść, ale czemu akurat o te 10 – 15 stopni musi temperatura spaść???????
Oj niedobrzy ogrodnicy, zamiast dbać o ogrody przynoszą zimno.

Odpoczywajcie zatem póki na to słoneczny czas nastał,