taka jest niestety prawda

I dlatego na nieco złośliwe pytanie skierowane do Rafała Trzaskowskiego, czy podejmie się on na przed wyborczy pojedynek przeprowadzony w języku angielskim z obecnym prezydentem Dudą, ten z lekkim uśmiechem i przekąsem odpowiedział: „nie chcę mu robić obciachu”
Bo prawda jest taka, że w takiej rozmowie nawet przeprowadzonej w naszym ojczystym języku Rafał zjadłby go na surowo, mądrze przekazując swoje argumenty, a co tu mówi o innym języku, w którym Duduś ledwie ledwie coś tam bąka???
Zresztą co w ogóle Adrian opowiada? same bajki dla głupoli. którzy mu wierzą i każde słowo spijają mu wprost z ust.
A swoją drogą, ciekawa jestem w jaki sposób Andriej z Donaldem (oczywiście Trumpem) się porozumiewał?
Zresztą widać było to wielkie lekceważenie naszego rodaka przez Wuja Donka.
Swoją drogą Duda jest człowiekiem bez jakichkolwiek ambicji, bez charakteru bez honoru, skoro tak strasznie daje sobą pomiatać.
To, że go Kaczyński „używa” do własnej gry było z góry przewidziane, ale to, co ostatnio go spotkało ze strony Kurskiego, który nic sobie z zastrzeżeń Dudy nie robił i jak gdyby nigdy nic powrócił na prezesowski telewizyjny fotel pokazuje, jak nisko na pysk Duda już upadł.
A czeka go jeszcze większe upodlenie, gdy będzie jak niepyszny musiał się z Pałacu Prezydenckiego wyprowadzać, a wiele na to wskazuje.
Co prawda oficjalnie nie ma jeszcze rozpoczętej kampanii, bo taka może się odbywać tylko wtedy, gdy oficjalnie zostanie ogłoszona data wyborów, ale to wcale Dudzie nie przeszkadza w….prowadzeniu takiej kampanii objeżdżając małe miasteczka, a przy okazji krytykując innych za takie samo zachowanie, czyli za udzielanie się w kampanii, której rzekomo nie ma.
Oczywiście cała hipokryzja Pisu w tym zastrzeżeniu jest ukryta, bo Duda rzekomo nie jeździ po Polsce jako kandydat na prezydenta tylko jako prezydent, więc MU WOLNO!!!!|
No bo tak jest, nie może być inaczej, bo mimo, że Kaczyński twierdzi, że każdy wobec prawa jest tak samo równy i musi go przestrzegać, to jednak ci z wyższej półki zdecydowanie są równiejsi i im więcej w związku z tym się należy – takie jest Pisie Prawo i Pisia Sprawiedliwość!!!!!
Na szczęście budyniowe poparcie leci w dół na łeb na szyję, ostatnio nawet o 20 punktów, czyli bardzo dużo i w związku z tym w Pisie zapanowała niebywała panika!!!
Ludzie już połapali się, że najlepiej Dudzie wychodzi rozmowa z Leśnym Ruchadełkiem, a nie z poważnymi ludźmi, którym trzeba mówić prawdę, a nie banialuki.
W dodatku wczoraj znów odbyła się w Warszawie następna manifestacja przedsiębiorców, która była ostro rozgramiana przez Policję, której działania co raz bardziej przypominają akcje ZOMO-wców sprzed pół wieku, a to już tylko jest krok od poważniejszych zamieszek i to nie tylko w Warszawie, bo Polacy coraz bardziej są zdeterminowaniu do wyrażania swojego sprzeciwu, swojego nieposłuszeństwa tej władzy, która co prawda była wybrana w sposób demokratyczny, ale niestety potem przepoczwarzyła się w autorytarny stwór, który gnębi ten naród, który go wybrał.
I to jest chyba najbardziej tragiczny fakt obecnej sytuacji.
Oczywiście manifestacja i ta Pod gmachem Trójki, jak i ta wczorajsza manifestacja przedsiębiorców była przez policję uznane za niezgodne z obowiązującymi przepisami o zagrożeniu epidemiologicznym, więc ludzie byli wyłapywanie i sowicie „nagradzani” kuksańcami i mandatami, a tym czasem nikt z policji nie ustosunkował się do zgromadzenia, które otoczyło postać pana Dudy podczas wczorajszej jego kolejnej kampanijnej wizyty w Maciejowicach, czy w innych mazowieckich mieścinach, tam również nie przestrzegano nomen omen omen pisiego rozporządzenia i nikt tam nikogo nie przeganiał i nie straszył mandatami, było bardzo tłoczno i wesoło……. niczym na jarmarku we wiosenny dzień sobotni.
Wszystkie głupki wiwatowały i radowały się, że odwiedził ich Idol Głupoty.
SKANDAL???? Oczywiście, że skandal, ale taka jest ta pisia sprawiedliwość.
I taka jest mentalność Ciemnego Luda!!!!!!

A dzisiaj już niedziela. Kolejna niby wiosenna, ale przeplatana chmurami i kropelkami padającymi od czasu do czasu z nieba.
Czy wiosny już nigdy nie będzie/?
A może od razu zrobi nam się lato??? Kto wie……
W każdym bądź razie wczoraj wieczór rozpadało się na dobre i chyba padało calutka noc, przynajmniej tak ja słyszałam, gdy gdy się przebudziłam w środku nocy, ale kwiatki na balkonie i tak trochę podlałam, bo są troszkę pod daszkiem schowane, może deszczyk tam się nie dostać.
Ranek co prawda bezdeszczowy wstał, ale jest ogromny zimny wiatr, tak więc ze spacerku po Parku dzisiaj nici, zresztą i tak czekam z z kawusią na Ważnego Gościa, czyli moją Złotą Rączkę – Maciusia. Tym razem musi zamontować mi kółka do fotelika, bo jedno kółko się wyłamało i nie można wygodnie na tym obrotowym fotelu moich szanownych czterech liter bezpiecznie posadzić, mogę nagle niespodziewanie znaleźć się pod stolikiem i co wtedy?>??? Kto mnie podniesie, gdy i tak bez upadku wystarczająco kostki mnie bolą, a gdybym się jeszcze poobijała…..
Lepiej nawet o tym nie myśleć, więc na razie, póki co, siedzę na normalnym, meblowym foteliku i z utęsknieniem na Maćka czekam.
A co dzisiaj będzie z tą pogodą? Ano pewnie nic ciekawego, na razie spacerki po Parku na dzień dzisiejszy zawieszam, pozostaje Netflix.
Ale Wszystkim życzę bardzo przyjemnej niedzieli, może następny tydzień przyniesie nam poprawę pogody i….polityki?

OBY!!!!