no i po wyborach, których nie było

Komunikat PKW z dnia 10 maja 2020

Stwierdza się, że w wyborach Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych na dzień 10 maja 2020 r. brak było możliwości głosowania na kandydatów.

Całkowity ewenement polityczny, były wybory (bo nie zostały odwołane), byli kandydaci na prezydenta, ba, nawet były Komisje Wyborcze (tylko nie wiadomo gdzie), ale nie było możliwości głosowania na owych kandydatów, więc w związku z tym Państwowa Komisja Wyborcza ogłosiła to, co powyżej zamieściłam i w związku z tym niejako odciążyła Sąd Najwyższy do podjęcia jakiejś decyzji, bo to postanowienie jest nieodwołalne i ostateczne i nie podlega zaskarżeniu przez Sad Najwyższy, a tym samym skierowała na ręce Marszałkini Sejmu polecenia rozpisania nowych wyborów, na co ma przeznaczone 14 dni, z tym, że jest zastrzeżenie, że 25 maja również nie mogą się odbyć wybory. W rachubę wchodzi 20 lipiec, lub 20 sierpień, ale pewnie będzie to ta pierwsza data ze względu na to że na początku sierpnia prezydentura Andrzeja Dudy wygasa.
Zresztą pewnie i Kaczyński nie zdecydowałby się na te majowe wybory, bojąc się, że może utracić większość w Parlamencie, bo na pewno na takie dictum Gowin musiałby zareagować wycofaniem się ze Zjednoczonej Prawicy, inaczej straciłby swój polityczny autorytet.
No i co dalej? Czy będą rozpisane całkiem nowe wybory, z nowym wyborem kandydatów i z nowym zbieraniem podpisów poparcia, co w czasie wciąż trwającej epidemii nie będzie łatwą sprawą???????
Ale nie to jest najważniejsze, najważniejsze jest to, żeby tak przekonać nasze społeczeństwo, żeby mądrzę i rozważnie zagłosowało na kandydata nie będącego Dudą.
A dzisiaj przeczytałam, że niestety nadal Pis cieszy się największym zaufaniem, ZGROZA, mamy Polskę pełną idiotów. których można łatwo wycyganić, okraść i moralnie skopać??????
SŁUŻ PANU WIERNIE, A ON CIĘ PIER….NIE !!!
Już o tym wczoraj pisałam i raz jeszcze napiszę : nie pora teraz na kłótnie w opozycji, jeżeli tym wszystkim opozycjonistom, którzy tak piękne słowa swojego oburzenia na rządzącą partię głoszą, naprawdę zależy nie na sławie i nie na stanowisku, a rzeczywiście zależy na tym, żeby Polska wyszła z tego błota, którym teraz jest oblepiona, powinna się rzeczywiście raz jeszcze pojednać i wybrać mądrze, z pełnym poparciem na tego jednego kandydata, który wygrałby z Dudą.
A ja tak po cichu dodam (ale zaznaczam, że to tylko moje marzenie): gdyby Donald Tusk teraz stanął by w szranki z Dudą, bo czuję, że on na pewno poradził by sobie z takim zadaniem, było by to znakomite wyjście z tego impasu.
Czemu tak sądzę? Przypominam tylko, jak łatwo Tusk „rozpracował” nie tylko Kaczyńskiego, ale i Komisję Śledczą do spraw Amber Gold z panią Wasserman na czele!!!
Można mieć różne zdanie O Tusku, ale jest on jednak niezwykle inteligentnym człowiekiem, który znów wprowadził by Polskę na europejskie salony, bo nie zapominajmy o jednym, to on właśnie cieszy się w świecie wielkim poważaniem, wielkim szacunkiem, z jego słowem Europa się liczyła, gdy był Przewodniczącym Rady Europejskiej i nadal się liczy, jako że pełni teraz odpowiedzialna funkcję przewodniczącego Europejskiej Partii Ludowej, a na to stanowisko został wybrany omalże jednogłośnie.
A przecież na Europejskim Forum przez te wszystkie Pisie brewerie straciliśmy już wszystko, co tylko dało się stracić, Polska stała się dla nich nieznośnym, rozkapryszonym bachorem, z którym nie można sobie poradzić inaczej, niż wsadzić go do kąta. I właśnie teraz w takim Europejskim kącie tkwimy.

TUSK NA PREZYDENTA RP !!!!!!!!

A jeżeli komuś ten pomysł się nie spodobał, można się zgodzić tylko na jedną kadencję jego prezydentury, byleby tylko pogonił Dudę z Prezydenckiego Pałacu.
A inna sprawa : wyobrażacie sobie reakcję Kaczyńskiego, gdyby to właśnie Tusk wygrał te wybory??
Chyba szlag by go na miejscu trafił ( i o to między innymi chodzi)
To byłby dla niego jakiś koszmar, kara, na którą na pewno by sobie zasłużył !!!!!!
Jeżeli Kaczyński miewa jakieś koszmarne sny, na pewno w nich Tusk występuje!!!!!
Czyż więc właśnie dlatego nie warto na Tuska postawić? – pomyślcie sami !!!
Iście szatański to pomysł, ale gdyby cała opozycja raz jeszcze stanęła na wysokości zadania…………
Na pewno wesoło by nareszcie w Polsce się zrobiło 🙂

A teraz troszkę o dniu wczorajszym napiszę 🙂
To była bardzo przyjemna i przede wszystkim cieplutka niedziela, chociaż słonko bardzo często za chmurkami się kryło.
Zjadłam więc wczesny obiadek i zaraz po godzinie 13- stej udałam się do Parku, gdzie spędziłam prawie 4 godziny, co prawda w samotności, ale nie narzekam, bo ja wcale we własnym towarzystwie się nie nudzę.
Więc w koło zielono i kolorowo od kwiatków było (piękna jest ta zielona łączka, pełna malutkich kwiatków), ptaszki wesoło świergoliły, a wiaterek od czasu do czasu bardzo delikatnie sobie powiewał.
Ale pierwszy raz w tym roku byłam ubrana tylko w sama bluzkę, a cienki sweterek miałam tylko lekko zarzucony na plecy, no bo jednak starsza pani już jestem i na przeciągi muszę uważać – cholewka, wciąż z tym statusem starszej pani nie bardzo mogę się pogodzić, ale jednak troszkę uważać muszę !
Tym razem miałam założoną niebieską maseczkę, pod kolor sweterka (chyba jakaś modnisia ze mnie się zrobiła, czy co?), w sumie z tych wszystkich moich maseczek najbardziej wygodna, bo dosyć nawet przewiewna, ale już tak po trzech godzinach miałam jej dosyć, zaczęła mnie uwierać i denerwować, więc co chwilkę (przyznaję się bez bicia) nieco ją od nosa odsuwałam, a czasami i od ust, gdy po mojego elektrona sięgałam, bo jednak stanowczo za długi to był czas na całkowitą nikotynową abstynencję.
Zresztą nie byłam całkowicie odosobniona w tym majstrowaniu przy maseczce, gremialnie mówiąc, większość ludzi ją co prawda nosiła w odpowiednim miejscu, ale również i wielu było takich, którym też maska przeszkadzała.
No i oczywiście byłam u kaczuszek, których podobnie jak i wybory, które się nie odbyły, też ich nie było.
No tak, miałam nadzieję, że skoro kilka dni temu majstrowali przy tej fontannie, wreszcie będzie ona czynna, basen się napełni woda, a kaczuszki sobie przylecą do Parku.
Ale to była tylko nadzieja, prawda jest taka, że basen nadal jest suchy, a w nim urzędują dzieciaki na rolkach, rowerkach, hulajnogach…..
Ale przynajmniej coś się tam dzieje, jak nie kaczuszki, to przynajmniej dzieci dokazują w środku pustego baseniku 🙂
Podejrzewam, że nie puszczają wody z czystej oszczędności, ostatnio prezydent Krakowa, prof Majchrowski narzekał na wielkie braki w miejskiej kasie i nawet wprowadził pewne oszczędności, na przykład ograniczanie komunikacji (bywało, że i przez 3 godziny autobusy nie wyjeżdżały na trasie w tzw godzinach zmniejszonego ruchu) no i wygaszaniem wszystkich latarni w całym Krakowie w godzinach od 12 w nocy do 4 rano, co uważam trochę za nierozsądny pomysł, bo przecież teraz już zaraz po 4 robi się szarówka, a niedługo później, czyli po niecałej godzinie jest na tyle jasno, że znów wyłączają te latarnie.
Może to miało sens wtedy, gdy rzeczywiście wprowadzony był zakaz wychodzenia z domu, ale teraz zdecydowanie coraz śmielej Krakowianie wychodzą na zewnątrz (czyli na pole, jak się u nas w Krakowie mówi), więc ograniczanie nocnych spacerów nie jest dobrym pomysłem, zwłaszcza, że niedługo już będą otwarte ogródki kawiarniane, a sporo Krakowian lubi spędzać w nich długie godziny. Znów nocne życie w Krakowie się zdecydowanie ożywi.
No dobra, ja nie włóczę się po nocy, ale gdyby tak się akurat złożyło, że musiałabym dosyć późno skądś wracać do domu, miałabym kłopoty z bezpiecznym dotarciem, skoro żadnej dziury w chodniku po ciemku nie widać. Pewnie nos zaraz bym sobie rozwaliła, albo nogę złamała, albo co gorsze, została jeszcze okradziona……..
A wiecie, jak koszmarnie wygląda Park w takich ciemnościach? Zupełnie jakbym jakiś horror przez okno oglądała, dlatego gdy tylko robi się ciemno zasłaniam kotarą moje okna, żeby zaoszczędzić sobie tego przykrego widoku mojego ukochanego Parku, gdy ciemność całkowita go spowija.

Wstał poniedziałek, a z nim nowy tydzień na razie w Krakowie wbrew prognozom świeci słonko, ale co popołudnie przyniesie?
A co przyniesie nam nowy tydzień?
Muszę powiedzieć, że jestem ostatnio bardzo WKURZONA (nie napiszę przez grzeczność gorszego, podobnego słowa) nie tylko polityką, ale głównie głupotą niektórych Polaków, omamionych, otumanionych, że łeb mały.
Ale co tam, jacyś idioci na świecie też muszą być, tylko dlaczego w Polsce i dlaczego ich jest aż tak dużo??

A, zapomniałam jeszcze dodać, że trochę się martwię tą nieobecnością w Parku Loli i jej właściciela, czyżby coś złego im się przytrafiło?
Nie widziałam ich od jesieni zeszłego roku 😦
No to koniec już na dzisiaj mojego wpisu nastąpił, bo i tak się okropnie rozpisałam.

Trzymajcie się cieplutko 🙂

P.S. na głupie komentarze nie odpowiadam !!!!!!!