a jednak Trzaskowski

Rafał Trzaskowski jest oficjalnym kandydatem KO na prezydenta kraju. Ma zastąpić po niezbyt trafnym wyborze Małgorzatę Kidawę Błońską w tej trudnej walce o najwyższy fotel w Polsce.
Czy mu się to uda?
Z jednej strony trzeba przypomnieć sobie, jak w wysokim stylu pokonał Patryka Jakiego w walce o prezydenturę Warszawy, a z drugiej…
No właśnie, nie wiadomo, jak Warszawiacy do tego wybory podejdą, czy nie będą się czyli zawiedzeni tym, ze ich Trzaskowski w pewnym sensie porzucił, zawiódł??? Wszak jeszcze niedawno zarzekał się, że nigdy Warszawiaków nie porzuci.
Ale sytuacja polityczna ostatnio bardzo się zmieniła, Trzaskowski nie tylko walczy o prezydenturę, ale trzeba sobie zdać sprawę z tego, że walczy też o być albo nie być swojej formacji politycznej – KO.
Tak po prostu wizerunkowo i mentalnie jak najbardziej na takie stanowisko się nadaje, jest na wskroś nowoczesny, może nawet w niektórych poglądach jak na przykład stosunek do LGBT zbyt nowoczesny, jak na polską zaściankowość przystało, jest po prostu politykiem europejskiego formatu, ale czy to wystarczy na to, żeby pokonał nadętego, pewnego swojej doskonałości Dudę?
Nie wiem jak to się dzieje, że według najnowszych sondaży dzisiaj Duda wygrałby wybory z poparciem aż 51 procent – czyli co???, oznacza to , że połowa Polaków to idioci, którzy nie widzą bufonady i poddańczość obecnego prezydenta? Oznacza to, że nadal można z nich robić idiotów, mówiąc co innego, niż się myśli, a równocześnie podpisując ustawy, które są właściwie przeciwko swojemu narodowi, a zgodne z zamysłem swojego szefa, pilnującego własnych interesów a nie dobra narodu?????
Zadziwia mnie także to, że nie denerwują niektórych te miny nadęcia, te głupie przemowy, które go tylko ośmieszają, na prawdę nie trzeba być wcale geniuszem, żeby zobaczyć kogo mamy obecnie za prezydenta.
No cóż, wyścig o fotel prezydenta dopiero się rozpoczął, a raczej dla niektórych tylko wznowił i już po pierwszym dniu Trzaskowski dostał całkiem dobry wynik poparcia, mam nadzieję, że sprawa nabierze rozmachu i przybierze dobry dla Trzaskowskiego i dla Polski obrót.
A ja przynajmniej teraz już wiem, na kogo będę głosowała 🙂

Dzisiaj rano przywitało mnie słoneczko za oknem, zapowiada się przyjemna, nieco cieplejsza niż ostatnie dni, sobota.
Niestety moje mieszkanko znów przez te ostatnie zawirowania pogodowe się nieco ochłodziło i co prawda nie włączałam wcale ogrzewania ( no coś ty, w połowie maja piece i kaloryfery mają grzać????), ale jednak nieco zmarzłam, co dzisiaj już kichaniem się objawia, o moich biednych kostkach, lubiących ciepełko nie wspomnę. Ale od czego jest ciepła kołderka i kocyk (nawet ten elektryczny), przynajmniej wcześniej wczoraj wieczorem do łóżeczka wskoczyłam, co wcale nie oznacza, ze od razu zasnęłam, nie, coś tam sobie na laptopie pooglądałam, a i przy okazji kilka Pokemonów na telefonie połapałam, bo jakoś ostatnio bardzo chętnie one do mojego domku przychodzą.
Właściwie wcale nie trzeba teraz nawet sporo się nachodzić, żeby nałapać punkty, bo jakoś tak ta gra jest teraz ustawiona, że ja sobie leżę w łóżeczku a moja trenerka spaceruje nawet czasami w odległe punkty i nadrabia kilometry.
Nie wiem, czy tylko na moim telefonie tak jest, ale w ten sposób w tym tygodniu zrobiłam prawie 75 km, a wcale nigdzie nie chodziłam.
Ale ciiii, nie mówcie nikomu, bo mi jeszcze te ułatwienia wyłączą i będzie koniec mojej dobrej zabawy, bo ja jednak nie dałabym rady na takie długie spacery.

Dobrej i słonecznej soboty życzę, może dzisiaj chwilę nawet w Parku posiedzę sobie w samotności ducha, bo Loli już raczej chyba nigdy nie spotkam, jednak coś chyba niedobrego się przydarzyło…….
Smutne, ale prawdziwe.

Wszystkiego dobrego na dzisiaj i na cały weekend