
Za wszystkie wspólne środy, za nasze spotkania tutaj na moim Blogu (a wciąż mam nadzieję, że wkrótce i w realu), za pozdrowienia i uśmiech, za to że jesteś – dziękuję Ci Uleczko.
Jak to dobrze, że są te piękne środy i te przepiękne róże – nasz symbol tego dnia tygodnia, że pozwalają one na to, że chociaż realnie nieco oddalone, jesteśmy przynajmniej wtedy razem, tak przecież blisko siebie…….
Serdecznie Cię pozdrawiam i życzę miłych chwil, nie wiem, czy jeszcze jesteś u Magdy, czy już w swoim domku w Poznaniu, a Magdzie również dziękuję za pozdrowienia i serdecznie Moją Kochaną Agrafkę pozdrawiam.
Pamiętam i wspominam te dobre czasy, gdy spotykaliśmy się w pokoju 50 plus na Polchacie, gdy byłaś tam Ty Ulu, był Pan Kawusia i właśnie też Agrafka. Tam wszyscy poznaliśmy się i tam właśnie narodziła się nasza Przyjaźń, ale również mieliśmy wszyscy okazję na całkiem realne spotkanie w Krakowie, na tym sławetnym zjeździe naszych Czatusiów.
Dziś czasy się zmieniły, nie ma już naszego pokoiku, nie ma w ogóle Polchatu, niestety nie ma z nami też naszego kochanego Pana Kawusi, a Agrafka stała się już stateczną, zapracowaną Mamą i właśnie dlatego dobrze, że istnieje jeszcze mój skromny Blog, gdzie możemy się spotykać.
Całuski Uleczku, trzymaj się cieplutko 🙂
A właściwie to nie bardzo mam o czym dzisiaj pisać.
O polityce i o pogodzie już wystarczająco wczoraj się wypowiedziałam.
Polityka mnie nie zawiodła, bo jest zgodna z jedną słuszną linią jedynej słusznej partii i nic nie wskazuje na to, żeby w najbliższym czasie się coś zmieniło. Po prostu TAKI MAMY KLIMAT (polityczny).
A pogoda?
W krakowie wczoraj było chłodno, ale słonecznie.
Za to w TVN widziałam wspaniałe zimowe krajobrazy niektórych części Polski, które wczoraj, czyli w maju występowały
Ba, nawet bałwana ulepionego widziałam, ale z bałwanami akurat jestem za pan brat, na codzień w Sejmie ich oglądam i podziwiam, że są tak bardzo karni.
Przecież wiadomo, że kiedyś ocieplenie przyjdzie i każdy bałwan się w końcu rozpłynie.
Ja to wiem, niestety bałwany jeszcze nie, chociaż niektóre z nich pewnie już tyły sobie na wszelki wypadek zabezpieczają.
„Są dwa dni, którymi nie należy się przejmować, to jest wczoraj i jutro” – oto myśl niezapomnianej pani Marii Czubaszek.
Własnie wczoraj minęła czwarta rocznica Jej śmierci.
Niestety czas po śmierci szybko minie, wydawałoby się, że ten czas pozagrobowy przechodzi z jakimś dziwnym nawet przyspieszeniem, co właśnie widać wtedy, gdy nadchodzi kolejna rocznica śmierci, a wydawałoby się, że jeszcze wczoraj z nami ta osoba przecież była.
Na szczęście Jej wspaniała osoba nadal jeszcze wciąż żyje przynajmniej na Facebooku, gdzie istnieje grupa Jej Fanów, do której i ja również się zaliczam.
Szkoda, że mądrzy ludzie właśnie jak pani Czubaszek, czy pan Grzegorz Miecugow nie może czynnie uczestniczyć w naszym życiu, bo Ich porady zawsze bardzo trafne, ale jednak wyważone potrafiły nas na duchu podnieść,
A teraz, w tych dziwnych czasach jest to nam tak szczególnie potrzebne.
Ale Szkło Kontaktowe nadal istnieje i chwała mu za to, bo przynajmniej oglądając go i słuchając również telefonów, które do Szkła przez Widzów są kierowane wiem, że to nie ja z w a r i o w a ł a m.
Wbrew prognozom znów poranek słoneczkiem mnie przywitał i bardzo dobrze, bo od razu buzia moja się uśmiecha, no i kostki nie bolą…..
Pewnie jednak te zapowiadane opady i nad Kraków nadciągną, wciąż deszcz jednak jest bardzo potrzebny, niech wiec sobie popada…. ale najlepiej nocą.
Raz jeszcze serdecznie Uleczkę i Agrafkę pozdrawiam, a Wszystkim moim Drogim Blogowiczom życzę mile spędzonej środy, bez stresów i kłopotów, może nawet bez oglądania telewizji, szczególnie bez wszelakich telewizyjnych wiadomości politycznych, bo te przyprawiają człowieka tylko o zawroty i ból głowy. No, chyba, że ktoś lubi podobnie jak ja oglądać Szkło Kontaktowe.
Zatem wszystkiego dobrego na cała środę 🙂