
Tysiąc złotych w prawo, tysiąc złotych w lewo, co to jest dla emeryta? bułka z masłem, a właściwie nawet bez masła, bo już na nie właściwie to zabraknie pieniędzy.
Taką kwotę ( w przybliżeniu ) dał mi z hojnej kieszeni Duda – kiedyś, przed poprzednimi wyborami takim św Mikołajem był to ponoć Kaczyński, ale przed wyborami prezydenckimi wszystko się zmieniło, więc i Mikołaj jest już inny i taką sumę bez żadnej żenady wyciągnął za pomocą komornika z mojego bankowego konta Tauron, za jakąś podobno niezapłacona w 2014 roku fakturę.
Tylko gdy w związku z moją przeprowadzką w 2016 roku rozwiązywałam umowę z Tauronem, ta firma potwierdziła, że nie mam wobec nich żadnych zobowiązań finansowych, zresztą to był jeden z warunków, na podstawie których Tauron mógł ze mną tę umowę rozwiązać.
A tu nagle, po 6 latach, wyskoczył królik z kapelusza i bez pardonu zajęli moje konto bankowe i haracz ściągnęli. Teraz mogę sobie pisać zażalenie na Berdyczów, bo gdzie w tej sprawie telefonowałam, oczywiście nikt nic nie wie o co w tej sprawie chodzi.
Kowal zawinił, powiesili Cygana…….. ktoś w Tauronie kiedyś nie dopatrzył jakiejś zapłaconej, czy nie zapłaconej faktury, ale to nie pracownik Tauronu jest za ten błąd obciążony, a właśnie ten, kto sumiennie wszystkie inne faktury zawsze spłacał. czyli ja, jako że to ja zajmowałam się rodzinnym rozliczeniami finansów za używaniu prądu przez wszystkich domowników, więc na mnie ten obowiązek spłaty teraz też i spada.
Nikt zresztą o żadną zgodę takiej spłaty mnie nie pytał, weszli na moje konto bankowe, zabrali mi pieniądze i reszta nikogo już obchodzi , literalnie nikogo, z długiem pozostałam sama sobie!!!!
Widać zabrakło panu dyrektorowi Tauronu (a przypominam, że jest to spółka rządowa!!!) na nową furę, no to już, hurra na emeryta, wziąć mu połowę emerytury, niech wcina suchy chleb, (bo drugą połowę emerytury wszelakie opłaty dosięgną), a dla dyrektorskiego synalka nowy samochód będzie za co kupić.
I jak ja mam kochać ten rząd, który łupi biedaków?????
Dali mi 1000 zł i zabrali mi 1000 zł – prosty rachunek, teraz przynajmniej nie mam problemów, co za nie mogę sobie kupić – po prostu zapłacę państwu haracz i już po moich ewentualnych planach finansowych.
Właściwie to nawet ta ostatnia pisia darowizna nieco podreperowała moje skromne fundusze, które po ostatnich moich łazienkowych „ekscesach” stały się mało płynne, ale to już niestety przeszłość.
Trzeba zacząć klepać biedę od początku……….
Ale muszę przyznać, że tę krzywdę wczoraj odchorowałam, miałam tak silne bóle w klatce piersiowej, aż obawiałam się, czy to nie zawał serca mnie dopadł, na szczęście noc jakoś przetrwałam, (zasnęłam dopiero nad ranem) a dzisiaj……… cóż dzisiaj jest już dzisiaj, już pomału się oswajam z problemem. Najgorsze jest jednak to, że to dopiero pierwsza rata mojej spłaty długi, podobna następna ma być mniejsza, w granicach 200 zł, zobaczymy.
A swoją drogą, skoro emeryci mają zawsze zniżki na wszelakie opłaty państwowe (tańsze bilety wstępu do kina, na basen itp, darmowa komunikacja po 70-tce), to dlaczego nie ma takiej zniżki na opłaty sądowe i administracyjne ????? ROZBÓJ W BIAŁY DZIEŃ !!!!!
Ale co tam pieniądze, dzisiaj są, jutro ich nie ma (oczywiście jeżeli nie jest się członkiem rodziny, lub dobrym znajomym kogoś z trupy pisowców), grunt, żebyśmy zdrowi byli!!!!
A z tym zdrowiem tak do końca nic nie wiadomo, bo dzisiaj nastąpił ten eksperymentalny dzień, gdy zdejmujemy maseczki z buzi i……. no właśnie co będzie dalej? Wszak wcale liczba zachorowań w Polsce wcale nie zmalało.
Niby ma być zachowany dystans 2 metrowy pomiędzy ludźmi, ale jak to będzie w praktyce? nie wiadomo.
Czyżby była to nie daj Panie Boże zapowiedź nawrotu epidemii??? A co wtedy z wyborami będzie?????
Jak to co? – pisowcy sobie poradzą, po prostu z powodu ewentualnego nawrotu epidemii koronowirusa Sejm większością głosów ustali, że prezydentem nadal na 4 lata pozostaje Andrzej Duda, a Senat oczywiście znów stanie pod ścianą, bo co prawda na pewno nie zatwierdzi tej ustawy, ale ona i tak musi potem z powrotem do Sejmu powrócić, który znów przegłosuje ustawę, a ….prezydent Duda oczywiście podpisze, bo po pierwsze przecież on bardzo pokochał ten żyrandol, a po drugie nie przeciwstawi się przecież woli samego GURU.
Nie ma takiej możliwości, gdy Guru powie Prezydentem będzie Duda, tak musi być!!!! Nie ma innej alternatywy!!!!!
I tak się to życie kręci.
To prawda, jest tak jak ktoś kiedyś powiedział: życie jest jak papier toaletowy, długie, szare (chociaż ostatnio są nawet i kolorowe w kwiatuszki papiery toaletowe) i zas…..rane
Ale żyć trzeba, nie ma to tamto!!!!
Raz na wozie, raz pod wozem, tylko jakoś dla emerytów zdecydowanie częściej występuje ta druga wersja, czyli pod wozem.
Emeryt już swoje przeżył, już mu się nic nie należy, jest bezproduktywnym odpadem człowieczeństwa, które teraz trzeba tylko utrzymywać.
Dlatego nawet za bardzo nie ma go co leczyć (jak wiemy w Polsce geriatria całkowicie upadła), im wcześniej odejdzie, tym lepiej dla państwa, nie muszą przynajmniej się tym „darmozjadem” przejmować.
Ale przynajmniej może na tym drugim świecie będzie jakoś bardziej sprawiedliwiej????
A dzisiaj mamy już sobotę, niby słoneczną, ale…. już zapowiadają opady deszczu i burze, a w górach znów śnieg może popadać.
W sumie zwariowane jest to życie, nawet pogoda staje do człowieka okoniem.
Przepraszam za moje smutne wywody, ale gdzie mam wylewać swoje żale, jak nie w swoim blogu? – po to go zresztą mam, jest moim swoistym pamiętnikiem, powiernikiem moich problemów, przemyśleń, dokumentem mojego życia.
A Wam życzę miłej soboty, niech pogoda za bardzo nam dzisiaj niech nie dokucza, a jutro, a właściwie pojutrze (bo jeszcze na jutro też zapowiadają nam deszcze niespokojne) będzie już pogodniejsze, słoneczne i jakoś bardzo weselsze, wszak w poniedziałek wkraczamy już w miesiąc czerwiec.
No to posyłam Wam dzisiaj na koniec mojego smutnego w sumie wpisu jednak optymistyczny mój uśmieszek 🙂
Kiedyś musi być lepiej, jak nie na tym, to przynajmniej na tym drugim świecie 🙂