i tak….

mamy październik.
Oglądałam wczoraj transmisję z obrad (a raczej kłótni) Sejmu dotyczącej przedłużenie stanu wojennnego.
I pomimo, że minister Kamiński wielokrotnie (słusznie) został oskarżany o brutalizm, przypominając mu, że już raz za takie swoje czyny przekraczające uprawnienia został skazany ( i szczęśliwie przez pełniącego roę prezydenta ułaskawiony,) oczywiście stan ten został przedłużony.
Tylko co będzie potem? co zrobi Pis po tych 60 następnych dniach?
Już widać, że i tak ten łagodny (jak go ktoś tam okreslił) Łukaszenko śmieje się naszemu rzadowi prosto w nos, a dokładnie ukazuje tylko wielką nieudolność naszego rządu, czego niektórzy nadal niestety nie widzą..
Oglądałam dzisiaj na Onecie filmik z dziećmi – uchodźcami, które uciekają pilunującym ich żandarmom biegli pod płot, gdzie dobrzy ludzie rzucali im jedzenie, słodycze – płakałam, uwierzcie mi, łzy po moich policzkach mi leciały, gdy takie sceny widziałam.
Jak można małym dzieciom takie piekło przyszykować, wyrzucając ich w zimne noce do lasu na poniewierkę ?????? Te dzieci są jak biedne, przestraszone zwierzątka zdane na łaskę pana z fotela.
Wojna jest straszna, bestialstwo i przemoc jest straszna, ale dlaczego na tym maja cierpieć biedne dzieci????
Dzisiejsza strategia z przemocą Łukaszenki nie powinna ograniczać się do zakładania drutów kolczastych, do upokarzania ludzi i dzieci, bo oni tez tak jak Ty czy ja ,mają prawo do zycia.
Ale widac, że ten rząd nie umie sobie z tym problemem poradzić, używają półsrodki, które do niczego innego jak do jeszcze większych ekskalacji nie prowadzą. I mam coraz większe przeświadczenie, że robią to z całkowitym rozmysłem, mimo, że ich gęby pustymi frazesami o ochronie praw dziecka są przepełnione.
Bo niby bronią tych dzieci nie narodzonych, a te żywe, może i nie nasze, ale jednak dzieci, skazują na niebotyczne cierpienia ale również i na śmierć głodową.
Kiedyś hitlerowscy prominenci po wykonanych na dzieciach wrogów egzekucjach wracali do domów i przytulali swoje własne dzieci, czy teraz nie jest podobnie?
Swoimi poczynaniami zamiast przeciwstawiać cię reżimowi Łukaszenki tylko wpisują sie w jego narrację, bo w ten sposób odwrawcją uwagę od rzeczy istotnych, czyli różnych swoich przekrętów, a prócz tego zyskują (niestety) poklask wsród sporej części Polaków, nie rozumiejących. lub źle odczytujących intencji Kaczyńskiego.
On nie broni Ojczyzny, nie broni granic, on po prostu załatwIa swoimi brudnymi rękami swoje własne interesy!!!!
NIECH PIEKŁO GO POCHŁONIE!!!!