a na środę………

Róże, całe mnóstwo róż dla Uleczki 🙂
Bo im więcej tych róż, tym więcej serdeczności i ciepła w ten jakże już jesienny i chłodny poranek posyłam.
Obudziłam się dzisiaj przed siódmą i ze zdziwieniem stwierdziłam, że za oknem dopiero lekko jasno się zrobiło, a parkowa lampa naprzeciwko mojego okna jeszcze sie świeci.
A tak niedawno jeszcze o tej porze dnia nie lampa a słonko nam wesoło przyświecało.
Tak Uleczko, musimy znów zapomnieć o porannym słonku i cieszyć się, gdy w ogóle w ciągu dnia nam ono przyświeci, bo i z tym różnie bywa.
Ale obojętnie czy ze słonkiem, czy bez niego, serdecznie Ciebie Uleczko pozdrawiam i z Krakowa serdeczności oraz te róże do Poznania posyłam, z nadzieją, że jednak i dla Ciebie i dla mnie będzie to miła środa.

Wczoraj po raz trzeci przyjęłam szczepionkę, tak zwaną przypominającą, przeciwko COVIDOVI.
Decyzję podjęłam w ciągu kilku minut, po prostu weszłam na komputerze na stronę gov.pl zarejestrowałam się na internetowym koncie pacjenta i wynalazłam miejsce, w którym można się zaszczepić. Okazało się, że za niecałe półtorej godziny mogę być zaszczepiona w Przychodni na ulicy Batorego, więc kliknęłam w odpowiedni link i juz za kilka sekund dostałam potwierdzenie miejsca i godziny szczepienia.
I bardzo się ciesze, że tak szybko sie zdecydowałam, bo takie odkładanie w nieskończoność nie przynosi zmian, a tu dzisiaj przeczytałam, że znów niepokojąco wzrosła liczba zachorowań.
Matko, dokąd ten koszmar będzie za nami się ciągnął????.
Po powrocie do domu zażyłam profilaktycznie dwa Apapy i chwilkę się zdrzemnęłam, ale na szczęście nie miałam żadnych poszczepiennych powikłań. Ale na wszelki wypadek zażyłam jeszcze na wieczór dwa następne Apapy no i dzisiaj rano też, bo czasami reakcja po tej szczepionce jest bardzo dokuczliwa, więc na wszelki wypadek trzeba zapobiegac, niż potem cierpieć, nieprawdaż???

Oglądałam wczoraj we Faktach po Faktach wywiad z dwoma sanitariuszkam biorącymi udział w Powstaniu Warszawskim. Straszne z czym obie Panie, dzielne żołnierki, które broniły Polski musiały na niedzielnym wiecu się spotkać.
Szczególnie wczoraj zapadły mi słowa pani Wandy Traczyk: Rany Boskie!! ratujmy się! Polska stoi nad przepaścią!!!!, ale także i te słowa, że wojna w żaden sposób nie dotyczy dzieci, to było nawiązanie do brutalneho aktu wypychania z Polski małych, bezbronnych dzieci na poniewierkę i pewną smierć do białoruskich lasów.
Dziwne tylko, że takiego brutalnego aktu dokonują ci, którzy mianują siebie prawdziwymi katolikami.
Prosze, powiedzcie mi, jak taka działalność ma się do przykazań Boskich, szczególnie do przykazań Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego, czy nie zabijaj? Przeciez wiadomo, że wiele dzieci i nawet dorosłych w tym lesie pomrze.
A tym czasem Kaczynski ubezpiecza swoje tyły tworząc swoje bojówki , bo to one zakłócały manifestację w Warszawie, po prostu zamiast opamiętania nadal brnie w bagno zła.
Bo już wiadomo jest, kto stoi za tymi bojówkami, niestety są to obecne rządy. A teraz jeszcze okazało się, że faszystowska bojówka Bąkiewicza dostanie od państwa następne dotacj na budowę Centrum Niepodległości w Warszawie.
Tylko niestety to centrum nie ma nic wspólnego z niepodległością.
Niepodległość to zapewnienie spokoju i ładu dla wszystkich obywateli, a nie zabezpieczenie pokrętnych interesów rządzącej kliki.
I dopóki te 30 procent okłamanych Polaków tego nie zrozumie, w Polsce niestety będziemy miec faszyzm podobny do tego, jaki był w trzydziestych latach w Niemczech – wszyscy pamiętamy, jakie straszne skutki ten rodzaj rządów przyniósł, nie tylko dla Niemiec zresztą, bo poza jakąkolwiek kontrolą rozlał się poza granice tego kraju i przyniósł śmierc i tragedię milionów ludzi.
Czy historia ma znów zatoczyć koło?????? Naprawdę niczego się nie nauczyliśmy????
Należy przypomnieć tu słowa pana Mariana Turowicza : nie bądźcie obojętnie, Auschwitz nie spadło z nieba, ono zostało stworzone przy obojętności i przy cichym przyzwoleniu ludzi, którzy własnie obojętnie obok tego zagrożenia przechodziło.

Niestety, prawda jest smutna i okrutna, pomału wkraczamy na tę ścieżkę, przy naszym udawaniu, że niczego nie spostrzegamy. Ale jednak……..
Na razie jestesmy we wstepnej fazie, ale…….
Pozostawiam do rozważeniu każdemu z osobna.

A dzisiaj, mimo, że jest pochmurnie i pochmurnie i tak raczej pozostanie życzę jednak samych miłych chwil.