
Właśnie jestem po pierwszym dniu pracy.
Jak było?? gorąco, nawet okropnie duszno.
Myślałam, że przez te dwa miesiące aparat zapomniał, że mnie nie lubi i będzie należycie
pracować.
Ale skąd, mylne moje marzenia.Dopiero za piątym razem wczoraj go „odpaliłam”.
czyli nihil novi sub sole.
W dodatku nie ma na razie i nie wiadomo kiedy będzie to cyfrowe opragromowanie, więc
z każdym zdjęciem musiałam latać dwa domy dalej do lecznicy, gdzie teraz znajduje się
we władaniu nasza automatyczna ciemnia.
W dodatku ta ich ciemnia jest całkiem nieprzystosowana, po prostu mały pokoik, w którym
są jakieś klatki z ledwo co zdrowiejącymi kotami,już nie mówiąc, że nie ma czerwonego
światełka, jak to w ciemniach być powinno, w dodatku ciemnia wywala stopki – same kłopoty,
więc musiałam prosić za każdym razem kogoś z lecznicy, by mi to zdjęcie wywołał
Wyglądało to tak: tup. tup z kasetą do lecznicy, czekanie aż mi ktoś wywoła zdjęcie i
naładuje kasetę od nowa, i tup, tup z powrotem z kasetą i wywołanym filmem do przychodni
i tak razy kilka.
No cóż, jeżeli to potrwa jeszcze trochę, to do następnej wizyty u mojej pani doktor
diabetolog „zgubię” około 30 kg, na bank.
To nic, niejaki pan Adrian Lukoszek w ciągu roku, na życzenie własnego syna, schudł
aż 120 kg ( słownie sto dwadzieścia kilogramów) – tak dzisiaj podawano w TVN.
Szukałam jego strony lub adres mailowy, niestety nie znalazłam, a szkoda, bo podobno
chętnie ludziom pomaga w podjęciu walki na tej niwie.
Gdyby ktoś coś na ten temat wiedział, byłabym wdzięczna do deski grobowej i jeszcze
dzień dłużej 🙂
Bo ja chudnę, chudnę, ale jakoś powoli……
Inna sprawa, że gdybym schudła 120 kg nic by ze mnie nie pozostało……
Ten facet „startował ” z 220 kilogramów, a teraz waży coś trochęę ponad 100 kg.
No nie, takiej wyjściowej wagi to ja na szczęście nie miałam !!!!!
Dzisiaj i przez następne dni tygodnia idę wcześnie rano otwierać przychodnię
( ach ten alarm) i za rejestratorkę robić będę – teraz kolej dla Jadzi na urlopowanie.
Popołudniu w Rtg Jaruś będzie pracować
No ale w przyszłym tygodniu i pewnie jeszcze przyszłym znów z tymi kasetami
latać będę.
Zawsze jakieś urozmaicenie, labowałam tak długo, to teraz nadrabiać muszę.
No cóż, ongiś weterynarze do nas latali wołać zdjęcia ( do czasu remontu ciemnia
stała u nas) i to chyba przez 3 lata, to ja przez miesiąc (?) też mogę sobie nieco
polatać no nie? Może nie dłużej niż miesiąć będą tą cyfrówkę u nas montowali???
Dla zdrowia, polatam sobie, a co ….
Dzisiaj będzie ciężki dzień, nie u mnie w pracy tylko politycznie w Stolicy.
Zastanawiam się, czy te fanatyczki religijne odważą sie podnieść rękę na księży?
Wszystkiego po południu już się dowiemy, ale zapowiada się trochę dziwnie :
coś tam wspominali o przelewaniu krwi……
A nie można by w zgodzie ten Krzyż przenieść do kościoła św Anny, w spokoju i z
namaszczeniem, który Krzyżowi przystoi?
Te panie, wyznawczynie Krzyża mogły by cały dzień spędzać w tym kościele, ba, tylko
tyle, że nie byłoby tam tylu kamer i tyle szumu koło nich. No i pewnie na noc Kościół
jest zamykany, przynajmniej wreszcie miały by normalne, przespane noce, nie
musiiałyby , jak teraz i dzień i noc przy nim czuwać, stamtąd już nikt by im symbolu
„świętości” pana K. nie wykradł.
Bo w sumie głównie tu chodzi właśnie o pana K. niż ,jak twierdzą obłudnicy
o wszystkich pozostałych ofiar tej strasznej katastrofy, niestety…..
No i nieumożliwiona była by te wspaniałe manifestace każdego 10 – tego dnia
miesiąca jako anty Peowska akademia ku czci…. na złość temu znienawidzonemu przez
przeciwnika – Komorowskiemu.
Jak on śmiał wygrać wybory z Guru????
Taka jest rzeczywistość.
Miałam nie politykować na forum, ale skoro 4 lipca poszłam i oddałam głos na
pana Komorowskiego, teraz muszę też opowiedzieć się przeciw politycznej hucbie.
Mam po prostu moralny obowiązek popierać tylko prawdę.
Nawet, jeżeli PO „skłamała” bo o jeden procent Vat podniosła
Powstało powszechne oburzenie, nawet elektowi – prezydentowi się przy okazji
po uszach oberwało, chociaż narazie i tak nic nie może zmienić, bo Prezydentem zostanie
dopiero w piątek, po zaprzysiężeniu.
Nawet w ferworze ktoś obliczył, że w związku z tym biedni ludzie wydadzą na jedzenie około
200 zł więcej, ale w przeciągu całego roku, co ( jak skrzętnie obliczyłam) kwota przekłada
się na kwotę 5zl 50 groszy – czyli akurat tyle ile wynosi cena przecięnego piwa.
Wiem, że niektórzy wolą wino niż piwo,czyli wyszło by około 1/4 butelki wina.
W związku z tym mam propozycję : trzeba wprowadzić w Polsce prohibicję.
I już się Polacy wzbogacą!!!!!
Dosyć już polityki!!! Życie samo pokaże co dalej będzie.
A ja muszę zabrać się dzisiaj za to co za mnie ważne, czyli za…..podróż do pracy.
Bo dzisiaj muszę być nawet przed ósmą, bo punkt ósma ma przyjsć pan do naprawy
drukarki i wrota na oścież winny być już wtedy otwarte.
Zatem wszystkim miłego dnia życzę, a warszawiakom……spokoju w tym gprącym dniu bitwy
polsko – polskiej.
A ja po powrocie z pracy pooglądam sobie TVN – 24 ( mój ulubiony ostatnio program),
muszę osobiście sprawdzić, jak tworzy się nowa historia Polski.
Następcy będą musieli o tym się uczyć, ja będę nieomalże naocznym tego świadkiem.
Na razie !!!!!