Po weekendzie

Oto najnowsze zdjęcie zeszłotygodniowej solenizantki Darii.

Właśnie 11 sierpnia skończyła 14 lat ( w tym wieku można jeszcze o latach

pisać, jeszcze się ich nie zataja!), ale ponieważ wypadło to akurat w środku

tygodnia, pojechałam złożyć jej życzenia dopiero w sobotę.

Oczywiście była piękna,słoneczna pogoda, mogliśmy więc siedzieć na tarasie,

pod parasolami i sączyć pyszne aperetify, najpierw grzeczne, bezalkoholowe,

potem dla starszych były przewidziane te nieco wzmocnione.

Trochę moja dieta ucierpiała na tej wizycie, przyznaję, ale to nie ma właściwie

żadnego większego znaczenia, jako, że po przyjeździe do domu odrazu powróciłam

do swojej diety.

Małe odstępstwa są moze i grzechem, ale raczej niewielkim, powiedziałabym, że

grzechem zaniechania.

Wczorajszy dzień, czyli niedziela nie była już niestety taka piękna.

Przywitało nas co prawda rano słonka, ale potem nad Modlnicą zawisły burzowe

chmury, grzmiało, błyskało i padał sobie deszcz.

Mogliśmy za to pograć sobie w Rubikuppa, grę podobną nieco w zasadach do

remi bridża, tylko tutaj gra się nie kartami, a odpowiednimi kafelkami.

Właśnie taki prezent Darka dostała odemnie w urodzinowym prezencie.

Byłam też wczoraj w odwiedzinach u Magdy, zostałam zaproszona na kawusię,

oczywiście u niej  spożywałam  już dietetyczny , ale pyszny obiadek.

Trochę porozmawiałysmy ( niestety na tarasiku nie można było siedzieć, bo ciągle

padało i sie błyskało), a wieczorem zostałam odwieziona już do własnego domu.

Czyli można powiedzieć, że miałam bardzo przyjemny weekend, spędzony towarzysko –

rodzinnie.

Dzisiaj już trzeba wracac do rzeczywistości.Pogoda nadal nie pewna, raczej chyba będzie

nadal deszczowa, chociaż rano i słonko się znów pokazało na momencik

Życzę wszystkim miłego tygodnia.