Marzenia nie bolą

A ja mam jedno niewielkie, a może  ciut wielkie marzenie: nowy aparat fotograficzny.

Nawet mam już jeden upatrzony : Pentax K – x.

Juz podpytywałam znawcę fotograficznych aparatów o jakość i stwierdził, że jest to bardzo

dobry pomysł, dla filmowców amatorów ten aparat ostatnio dostał I-sze miejsce w rankingu.

No to do…… roboty.Jest jeszcze tylko jeden malutki niuans w tej kwestii.

Taki aparat kosztuje w granicah 2000 zł, czyli nie mało wcale. Będę znów myślała pewno

o możliwości zakupu na raty, prawdopodobnie gdzieś niedługo już kończę spłatę mojej

lodówki ( ale ten czas leci, co?), więc pozostanie mi tylko spłata mojego maluszka,

czyli laptopika i mogę brać w takim razie następny kredyt na aparat fotograficzny.

No cóż, fotografowanie stało się ostatnio moją pasją, a pasje należy pielęgnować.

Przeglądałam dzisiaj poranną ( oczywiście internetową) prasę i co mi się w oczy rzuciło??

Okazuje się, że najprawdopodobniej Jarosław Kaczyński zrezygnuje z przywództwa

swojej parii, a na jego miejsce wskoczy najprawdopodobniej Zbigniew Ziobro.

Pierwsza część komunikatu nawet mnie ucieszyła, druga o sukcesji na rzecz

p.Ziobry nie za szczególnie, gdyż wydaje mi się on jeszcze bardziej agresywny niż

poprzednik, ale przecież nic to szczególnego  dla mnie znaczyć nie musi, przecież nie mam

najmniejszego zamiaru w szranki tej partii wstąpić. Boże broń mnie przed taką decyzją!!

Jeżeli już miałabym zwariować na starość , to najwyżej co, zapisałabym się do

partii pana Janusza Palikota ( o ile taka partia wogóle powstanie) – chociaż nie koniecznie,

są tam też fakty, które mi się nie podobają, np problem eutanazji.

Ale nie ma co wyskakiwać do przodu, trzeba pomyśleć  raczej o dzisiejszym pracowitym dla

mnie dniu.

Ten bardzo słoneczny kwiatek, który na wstępie zamieściłam dedykuję wszystkim moim

czytelnikom, niech przywoła dla wszystkich słonko na niebie i w duszy.

A w Krakowie słońce świeci od rana!!!!!

Już nie takie gorące jak w lipcu, ale cieszy przynajmniej nasze oczy.

Miłego dnia