
Mam nadzieję, że cały będzie słoneczny i ciepły.
Idę sobie dzisiaj na poranna zmianę, więc znów dzień nieco przydługi będzie.
I bardzo dobrze. Bo nie długo te dni będą się nam coraz bardziej
skracały.
Trzeba cieszyć się słonkiem, jak długo się da, byle by tylko tych tropikalnych upałów
nie było, a niestety znów je zapowiadają, na zmianę zresztą z olbrzymimi ulewami,
koszmar, ciągłe zagrożenia powodziowe nad nami wiszą, bo nie wiadomo, której
małej niepozornej rzeczce przyjdzie do głowy ( jeżeli tak można powiedzieć), by
wystąpić ze swojego koryta i po polach i ulicach sobie „pobrykać”.
Bo ostatnio ulewy też tropikalne mamy, niestety na jeden, dwa razy, wylewają się hektolitry
deszczowej wody. Rzeczki nie wytrzymują nawału spadającej wody i sobie wypływają
z koryta, zaczynają nabierać siły, przemieniają się w groźne duże rzeki, niszcząc
po drodze co się da.
Widziałam transmisje z Bogatyni, tam miasto wygląda tak, jakby jakiś huragam, a nawet
wybuch bomby zniszczył wszystko dookołoa. Koszmarny widok – współczuję mieszkańcom
tego niewielkiego , ale ciekawego miasta, umieszczonego w specyficznym miejscu: tam
schodza się trzy granice: polska. niemiecka i czeska.
Teraz to miasto to całkowita ruina,zniszczone ulice, domy, wiele osób pozostaje bez
dachu nad głową…..koszmar, jak z jakiegoś saisfiction filmu.
Wczoraj co prawda ominęły mnie Urodziny u Darki, ale na pewno pojadę
do niej na jakieś pyszne jarzynki z grila (?!) w sobotę.
Darka mnie zaprosiła, jej rodzice co prawda jeszcze nie, ale mam nadzieję,
że mnie nie wyrzucą, szczególnie, że prezent już czeka.
No i myślę, że Darka nim się ucieszy
Czy to zabrzmiało, jakbym się chciała wprosić? może nie…….. 🙂
Jakie to fajne, upatrujesz sobie jakiś prezent w internecie ( oczywiście stosownie
we wcześniejszym terminie), placisz kartą i już po kilku dniach kurier gotową
przesyłkę do domu przynosi. Szkoda, że odrazu nie pięknie zapakowaną.
Ale cóż, jeszcze tyle wymagać to byłaby chyba przesada,co nie?
Wystarczy, że nie muszę latać po sklepach, to sklep przychodzi do mnie.
Wystarczy tylko stosowny prezent wymyśleć i …już go dosyłają.
Tradycyjnie życzę miłego dnia, niech przyniesie on spokój i ład i rozwiąze
wiele problemów nie tylko prywatnych, ale tych ważnych, państwowych.
Myślę oczywiście o projekcie tablicy upamiętniającej katastrofę z 10 kwietnia,
boję się, że jednak niektóre frakcje na ten projekt nie przystaną, uznając, że jest to
za mało.
Obym się myliła !!!