po stawie pływa……

kaczka się nazywa.

I to dzisiaj bez żadnych złośliwości w stosunku do powyższego zwierzęcia.
W poniedziałek trzeba zacząć pływać, żeby do przystanku Weekend szczęśliwie  w piątek dopłynąć.
Bo poniedziałek to jednak niezbyt szczęśliwy dzień, jeszcze człowiek w myśli ma przeszło weekendowe swawole, a tu trzeba już znów być poważnym.
No to nie będę się rozpisywała, bo znów musiałabym o polityce pisać, a to już nudnawe się robi, chociaż z radością spadek poparcia prezesowej partii witam, ale sam pan prezes jest temu winien, bo bzdury ostatnio gada, kacza fantazja go ponosi.
Miało nie być o polityce!!

Miłego poniedziałku życzę i oby do weekendu dotrwać – znów o kwiatkach, donicach i drzewkach porozmawiać sobie będzie można.
Byleby tylko mieć tyle pieniędzy………