tuż przed weekendem

 

Czy na pewno będzie taki miły jak poprzedni? i bardzo dobrze
Nie, tym razem zakupu nowych kwiatków nie przewiduję, więc raczej , a właściwie na pewno, spędzę go w Krakowie i bardzo dobrze, muszę się koniecznie wyspac, bo jakieś zaległości mam w spaniu. Widocznie jeszcze nie przestawiłam się całkowicie na nowy czas i wciąż jeszcze o 8 ramo jestem śpiąca.
Pocieszenie jest takie, że gdy wreszcie się przestawię, znów będzie trzeba czas zmieniać, tyn razem do tylu, czyli będę o tą jedną godzinę spać dłużej.
No i po co to komu do szczęścia potrzebne?????
Wczorajszy dzień w Warszawie przeszedł dosyć emocjonalnie, ale na szczęście o wiele spokojniej niż  za poprzednich lat.
Tylko naszego niezawodnego Antosia fantazja lekko znów poniosła, na szczęście komisja pana Laska była na taki atak paranoi przygotowany i dokładnie był do bardzo merytorycznej odpowiedzi przygotowany, chyba znów Antoś wyszedł na durnia, pokazując nie wiadomo skąd zabrane zdjęcie i przedstawiając je jako salonkę prezydencką z Tu -154
A niech go…….

Wiedziałam, że Ula na tą poznańską potrawę zareaguje i wyjaśni na czym polegają pyry z gzikiem, ale to była tylko taka krakowska odmiana tych poznańskich pyszności.
Nie mniej może kiedyś uda mi się z oryginału kiedyś skorzystać, skoro już zostałam zaproszona????
Tylko dla mnie będzie to okropnie długa  i ciężka wyprawa!!!!

Życzę miłego piątku i szybko lecących godzin pracy, bo potem jest już tylko weekend