Popatrz Ulu

 


Tak szybko ten tydzień zleciał, dopiero co składałam Ci świąteczne życzenia Ulu, a już mamy kolejną naszą środę.
I to całkiem już wiosenną porę, wczoraj widziałam na wpół rozwinięte bzy, zachwyciły mnie.
Jak to dobrze, że mamy te swoje środowe spotkania na moim blogu, Ty zawsze wiesz, że tam dla siebie znajdziesz specjalnie dedykowane kwiatki i kilka ciepłych słów, ja zawsze wiem, że tu zaglądniesz i zawsze na to czekam, sprawdzam.

Wczoraj ( wbrew pozorom, bo przecież nagle się „postarzałam”) był bardzo przyjemny dzień, dzień moich urodzin. Dostałam tyle serdecznych życzeń i tutaj na blogu i  na Face Booku , za wszystkie życzenia bardzo serdecznie dziękuję.
Najbardziej wzruszające były te życzenia w realu, od Magdy, Jacka, moich domowników, czy Maćka.
Magda w ramach moich urodzin zrobiła mi pyszne śniadanie – niespodziankę ( już nie mówiąc, że urodzinowa, poranna kawa była po raz pierwszy słodka!).
Wszyscy domownicy ( Pepa oczywiście też) przyszli do mnie z pięknymi kwiatami z napisem dla Kochanej Cioci, a Mia przepięknie na skrzypcach odegrała mi sto lat, a wieczorem przyszedł Maciek z przepięknym storczykiem. Tak więc miałam dzień pełen wrażeń od samego rana, aż do późnego wieczora.
Czy nie jestem jednak szczęściarzem, skoro tyle osób mnie kocha? Oczywiście od innych osób z rodziny dostałam życzenia albo telefoniczne, albo smsowe, a najbardziej rozczulił mnie wpis na Face uczyniony przez Julkę : mam najlepszą ciocię na świecie

No, ale wczorajszy dzień już za mną, zaczynam na nowo swój następny rok życia i obserwuję co się wokoło mnie dzieje.
A dzisiaj, jutro i pojutrze dziać się  będzie, albowiem dwoje „moich dzieci” Oliwka i Wiktoria piszą swój test gimnazjalny, promujący ich do startu do dalszej nauki w  wybranym przez siebie liceum. Na pewno będą to dni stresujący i dla obu dziewczyn i ich rodziców, bo od tych testów zależy dobry start w dalsze życie, ja też trochę się po cichu podenerwuję, ale na pewno będę za obie dziewczyny mocno kciuki trzymała.
Właśnie w TVN -24 Jarek Kuźniar opowiadał, że w USA odchodzą już od tego rodzaju stresogennych testów i egzaminów, po prostu taki uczeń zalogować się musi w specjalnym serwerze i ma 2 lata na to, żeby wykazać poziom swojego rozwoju naukowego. Może to i lepszy sposób, bo przynajmniej zmusza się młodzież do regularnej nauki, a nie takiej  „doskokowej: tuż przed egzaminem, oczywiście pomijając stres i dla zdających i rodziców.
Ale na to w Polsce pewnie długo jeszcze poczekamy.

Na razie życzę dzisiaj słonka i radości, szczególnie dla Solenizantów : Jurków i Wojciechów, którzy dzisiaj obchodza dzisiaj święto swojego Imienia