miłego weekendu, czyli wsi spokojna, wsi wesoła

A na dzisiaj miłej soboty.
Zostałam znowu zaproszona do Modlnicy. Jak milo.
Tylko żeby pogoda dopisała, bo ostatnio taka jakaś humorzasta jest.
Ale należy się cieszyć, bo każdy dzień za miastem spędzony, to udany dzień.
Tak sobie pomyślałam, że Magda, Maciek, Jacek, Ela to mają szczęście – całe lato są na wakacjach.
Nawet gdy wracają po pracy, otworzą okno na taras i już czują się jakby gdzieś na wieś pojechali.No bo są właśnie na wsi.
Ale czasami i oni klimat muszą zmienić i gdzieś dalej wyjechać. Tak dla koniecznej dla organizmu i dla psyche zmiany.
W zimie jest co prawda nieco gorzej, gdy śniegu nasypie i do domu przez zaspy trudno się dostać.
Ale w sumie warto chwilkę się pomęczyć, by potem być szczęśliwymi wolnym. Bo co to jest te 4 miesiące niby zimy, a czasami i porządnej zimy?
Niedługo nadchodzi przecież po nich wiosna, a i jesień na wsi bywa piękna, oczywiście gdy nie leje deszcz od rana do wieczora,
Ja też zatem dzisiaj zmieniam klimat i…już mnie w domu nie ma
Miłego  odpoczynku