nie dowierzam

 

Niestety nie dowierzam chwili. To, co się wczoraj stało,  a chodzi mi o decyzję PAD-a,  jest dla mnie nie do końca wiarygodne.
Ale trudno uwierzyć komuś, kto tyle razy już oszukał, okłamał.
Cały czas mam  wrażenie, że to wszystko jest jeden wielki U K  Ł  A  D !!!!
Za bardzo pro – pisowski jest „nasz” pan prezydent, bo czy na pewno jest on nasz?
Albo chciał załatwić swoje partyjne interesy, to znaczy pokazać nie tyle Kaczyńskiemu, co Ziobrze, kto tu ma coś do gadania, albo poszedł na pewien układ na zasadzie, ja zawetuję, wy coś tam pozornie zmienicie i potem wszystko podpiszę, a w rezultacie będzie tak, jak Kaczyński chce.
Skłaniam się zdecydowanie do tej drugiej wersji i….obym się pomyliła, chociaż nie sądzę… Ale po 2 latach pseudo prezydentury pana Dudy mam chyba prawo na taki osąd.
A jak Wy myślicie?
Kiedyś, gdy groziło nam wtedy jeszcze, a potem się stało ciałem zwycięstwo PIS-u głośno tu na blogu krzyczałam  NIE !!! NIE DAWAJCIE SIĘ ZWIEŚĆ!!
No i nie miałam racji???
I gdyby tak się miało stać, że wszystkie sprawy obrócą się na korzyć Pisu, gdy znów będą chcieli nas wykiwać, mam tylko jedno życzenie, by to wielkie zgromadzanie Narodu, ta wielka  odpowiedzialność za Polskę, to naprawdę patriotyczne podejście, szczególnie ludzi młodych, do zaistniałej sytuacji, jakże groźnie dla nas się zapowiadającej, niech wtedy znów nie prześpimy naszego czasu, tak, jak było to w dniu wyborów.
Bardzo wzruszające były te chwile wspólnoty  przez te kilka ostatnich dni i niech tak już pozostanie.
Musimy znów zjednoczyć się, bo widać, że  Polskim Narodzie tkwi niesamowity potencjał.  Historia to pokazuje, że tak zawsze było, niech wiec pozostanie na naszą przyszłość, by żadna dyktatorska siła znów nie podniosła ręki na nasza wolność.
Pis nadal twierdzi: nie cofniemy się.
Nic ich nie nauczyły te wszystkie „spacery”, jak nazywali demonstracje? Buta pozostała?????
Nie możemy ulegać naciskom ulicy i zagranicy – powiadała wczoraj pani „premier”.
Ejże, niech nie zapomina, że pycha kroczy przed upadkiem i nic wieczne nie trwa!!!!
Może jeszcze nie teraz, może za miesiąc, dwa, za rok, ale kiedyś za tą całą arogancję władza odpowie.
Zawsze tak w historii bywało i tak teraz będzie, to tylko kwestia czasu !!!
A gniew Narodu może wiele…….

Dzisiaj wstał dosyć ponury i deszczowy dzień, tak jest w całej Polsce, niestety w Przygodzicach też.  Żal mi było wczoraj w nocy, gdy widziałam je z takimi smutnymi, zmokniętymi minami. Ale bocianki teraz są na  żerowiskach, pewnie po deszczu ich stół obfity będzie w same bocianie smakołyki.

Dzisiaj mam dzień techniczno – gospodarski, to znaczy, że  moja Kochana Renia znów z odkurzaczem i szmatkami po mieszkaniu lata, tym samym mobilizując i mnie do pewnych porządkowych prac. Ale uwielbiam takie dni, bo przynajmniej jet wtedy ktoś bardzo miły przez kilka porannych godzin, chociaż wtedy niestety muszę bardzo wcześnie, bo gdzieś około 6 rano  muszę robić sobie pobudkę.
No a noce nadal bywają u mnie różne, kilka razy ból pleców jednak mnie budzi, mimo zażywanych lekarstw. Ale kiedyś będzie lepiej.

Życzę miłego wtorku i optymizmu na następne dni, bo dziać wiele jeszcze się może……