nowy dzień to sobota

 

Wstał piękny, słoneczny dzień. Taki bardziej marcowy, niż lutowy, Słonko pięknie świeci, chociaz leciusieńki mrozik da się wyczuć.
Byłam rano na zakupach (stąd trochę późniejszy mój wpis do blogu) i nawet zdziwiłam się, że jest tak pieknie.
No nie, jeszcze nie na tyle, żeby na ławeczce można usiąść i buźkę do słonka wystawić, ale pewnie już niesługo….wszak już jest po połowie lutego, a ten miesiąc akurat jest wyjątkowo krótki. Potem poleci z górki : imienimy Kazimierza, dzień kobiet, pierwszy dzień wiosny i….. same radości nas czekają.
Nasze małopolskie dzieci wciąz jeszcze bawią na feriach, co prawda połowa odpoczynku już za nimi, ale jeszcze tydzień im pozostał, tydzień, który pewnie będzie dla nich i tak za krótki, za szybko minie…..

A i mi dzisiejsze przedpołudnie jakoś tak szybciutko minęło ma małym spacerku, na  małych zakupach i na podgrzewaiu obiadku, który własciwie był prawie w całości wczoraj już ugotowany, Dzisiaj dorobiłam sobie tylko pyszny sosik chrzanowy do mojej sztukamięs.
Zjadłam połowę, resztę pozostawiłam sobie na jutro, na szczęście nie musiałam ani dzisiaj ani nie będę musiała jutro z nikim moim pysznym obiadkiem się dzielić.  Czas niedzielnych obiadów minął bezpowrotnie……
Popołudniu spodziewam sie  gości : Diany i Ksawra, już szarlotka dla nich upieczona. Co prawda nie przeze mnie, ale przez pana Buczka, ale tam naprawdę pyszne ciastop mają, prawie tak dobre, jakbym to ja ją upiekła własnorecznie.

Dwa dni temu Ksawer przysłał mi zdjęcie USG swojej jeszcze nienarodzonej córeczki. Boże drogi, ale ta technika poszła naprzód.
Dawniej można było na takim USG dojrzeć jakieś zacienienia, ledwie rozpomawalne dla zwykłych ludzu, a dzisiaj jest  to już regularne zdjęcie całej buzi Malutkiej.
Gdy skończy ona  18 lat, pewnie Rodzice dadzą jej takie zdjęcie w prezencie urodzinowym, na pewno przyjemnie będzie jej, gdy oglądnie siebie z czasów, gdy jeszcze jej na tym świecie nie było.

No to czekam sobie teraz na tuch moich gości z niecierpliwością i …… coś tam sobie na mojej Farmie sieję i zbieram. 
Przynajmniej czas szybciej mi zleci.
Miłej soboty życzę.