Sławna w Paryżu

 

 

Wczoraj Łukasz przesłał mi zdjęcie  płaskorzeźby mojej szanownej twarzy, która to a jest eksponowana w ….samym Paryżu, w Muzeum D’Orsey,
No, no, sensacja całkiem niemała.
Ciekawa  tylko jestem, czy twórca opierał się na jakimś wzorcu, czy tworzył z pamięci. Bo jednak może mam jakiegoś sobowtóra w Paryżu, czy w okolicy.
Jechać i sprawdzać  tam oczywiście nie będę, bo i po co, ale ciekawość wielka we mnie  pozostała.
Na pewno Łukasz widząc ten eksponat też się zdziwił, bo przecież to Ciotka Ewa jak sie patrzy, nie ma żadnej pomyłki.Tylko dlaczego mi głowę na jakiś pręt nadziali? Niewygodnie tak chyba……

No i wstał nowy dzień Oczywiście, że nie może odbyć się on  bez awarii w moim domu, tym razem wysiadł mi kran od ciepłej wody w kuchni. Kurek nie odkręca się do końca, woda ledwie, ledwie ciurka, tak więc nie mogę nawet naczyń umyć, chyba, że w zimnej wodzie. No cóż, do czasu naprawy będę musiała podgrzewać wodę do mycia naczyń w garnkach, jak za czasów Króla Popiela. Dobrze, że przynajmniej kran i prysznic w łazience działa.

Miałam dzisiaj iść na wizytę kontrolną do doktora Pawła, jednak biedaczek się rozchorował, więc  wizytę mi odwołali, dobrze, że jeszcze na razie mam co zażywać. I jest jakby nieco lepiej, chociaż ta  prawa noga wciąż mi jeszcze dokucza, wciąż jest spuchnięta. Do wesela (czyjego???) się zagoi.
W dodatku od samego rana sąsiedzi uparli się na dalszy ciąg remontu i już od ósmej rano wyryczą tym okropnym wiertłem, zwariować można, trzeba będzie szybko z domu uciekać, bo mózg mam już wywiercony na drugą stronę.
A że pogoda jest znakomita, mogę sobie jeszcze przed pracą jakiś spacerek uskutecznić, nie daleko, bo nie daleko, ze względu na tę chora nóżkę, ale przynajmniej troszkę w oddali od tych nieznośnych wyrków.

Wczoraj przeczytałam, że w najnowszym sondażu Donald Tusk na głowę bije w poparciu na nowego prezydenta obecnego, Pana Dudę I całe szczęście, może ten lud zacznie z siebie te czarne szaty durnoty pomału zdejmować???
Zresztą cały Pis zalicza wpadki po wpadkach, a nieomylny WUC robi tak kardynalne błędy, że być może jednak następne wybory samorządowe i parlamentarne pokażą tej partii należne im miejsce w kącie???
A jutro??? Znów szaleństwo pisiorów ogarnie, będą mieć totalny zawrót głowy odsłaniając te sławetne schodki dla Wodza, czyli pomnik pamięci „poległych”. Dlaczego on jest w postaci trapu, nie rozumiem, może to miało oznaczać, że po schodach wspięli się prosto do nieba???
To już prezydentowi i Jarusiowi zarazem, bo to jakby jedna osoba, Wawel za mało, jeszcze nieba chce sięgnąć?????

Dosyć  złośliwości Ewusiu, pogoda jest tak piękna, że szkoda tracić dobry humor na podłości  pisiorskiego dnia powszedniego.

Życzę miłego poniedziałku zatem i  również tego, by cały ten tydzień był tak wiosenny jak dzisiejszy dzionek.