czy to prawda, że dzisiaj znów jest środa?????

 

 

          

 

TAK, zdecydowanie TAK , dzisiaj znów Uleczko jest nasza środa 🙂
I chociaż już tydzień temu pisałam o wiośnie, tym razem jest ona już całkiem widoczna, zielona, słońcem uśmiechnięta, a temperatury powietrza zbliżają nas do lata. Boję się, czy to trochę nie za wcześnie, ale bardzo cieszy mnie każdy malutki listek na drzewie i na krzewach, cieszy mnie wesoły głos kwilących ptaszków, cieszą zażółcające się krzewy, pierwsze symptomy wiosny to własnie kwitnące oczerety. Wiem, że i Ty z wiosną jesteś Uleczko szczęśliwa, bo i pewno Fitnes Club na spacerki pozamieniasz, zawsze to przyjemniej na łonie natury.
No to życzę Ci wiele radosnych spotkań o kijkach ze swoimi Przyjaciółmi i wiele fajnych spacerków. Wszystkiego  najlepszego na te najpiękniejszą jakby nie było porę roku

A Jarek wreszcie postawił na swoim i…..doszedł, zwyciężył.
Co prawda nie wiem z kim zwyciężył  i co z tego zwycięstwa osiągnął, ale on ma poczucie spełnienia. Nareszcie, może przestanie wreszcie kwasić?
Bardzo podobał mi się transparent, który niosła jakaś starsza pani : Placek ukradł Księżyc, Jarek ukradł Warszawiakom plac.
Bo taka jest prawda, po to zarekwirował plac, by postawić tam pomniki. Na razie udało mu się postawić jeden, ale już się odgraża. że na jesieni stanie wielki pomnik Lecha. Wszak musi mieć swoje lustrzane odbicie na honorowym miejscu Warszawy. Dobrą nowiną jest to, ze właśnie Jarej zakończył miesięczne  marsze po Krakowskim Przedmieściu. Widać już nogi odmawiają mu posłuszeństwa, by tak yam dreptać  i dreptać w każdy miesiąc. A może widzi bezsens tych marszów w coraz mniej licznej liczbie ich uczestników???
Na pewno Jarek jeszcze nas zaskoczy, już ma jakieś inne pomysły na zagospodarowanie pozostałości po marszach, tak, by ciemny lud znów miał się czym ekscytować. Tylko…. gdy człowiek spojrzy na te wszystkie ich manifestacje widzi, że jednak ciemny lud bardzo się przerzedza, zostaje tylko ten żelazny beton, najbardziej ciemnych, zupełnie niereformowalnych, zapatrzonych w pisie poczynania jak w święty obrazek.
To własnie oni przeżyją największy szok, gdy wreszcie udowodni się, jak bardzo byli oszukiwani przez swoich „bogów” A ten samowolnie postawiony pomnik na pewno kiedyś będzie przeniesiony w inne miejsce, gdzie również będzie godnie czczony, a ewentualnie powstały pomnik „prezydenta tysiąclecia”, będzie pewnie rozebrany na części, bo przecież niczym szczególnym, prócz tego, że zginął w katastrofie lotniczej, ów prezydent  dla Polski nie zrobił i na takie wyróżnienie, jak pomnik zdecydowanie nie zasługuje. Może zamiast krasnala Jarek wtedy postawi pomnik swego braciszka w ogródku przed swoim domem, będzie znów miał na co dzień go koło siebie.
Ale na to musimy jeszcze poczekać do czasu, aż normalność do Polski powróci. Może już niedługo????

Na razie pozostaje tylko nam żyć nadzieją, że koszmar pisiej polityki kiedyś dobije swojego końca, bo skoro na wiosnę się doczekaliśmy to…..

Milutkiej środy Kochani