
I takiej słonecznej soboty Wszystkim życzę,.
Mam nadzieję, że ten dzisiejszy cudny maluneczek pozostanie na moim blogu, bo wczorajszą musztardę ktoś mi buchnął, po prostu była musztarda i jej nie ma.
A może ten ktoś po prostu uzupełnił swoje braki spiżarniowe i dlatego nagle ona z mego blogu zniknęła?
Nie ważne, była, nie ma, może znów się pokaże????
Dzisiaj, jak już pisałam, zapowiada się lepszy dzień, niż ten wczorajszy, bo ostatnio występujące ulewy już sporo w Polsce narozrabiały. Ale tak to jest, niestety związane jest to z ociepleniem naszego klimatu, dlatego te ulewy są takie trudne do opanowania, a skutki niestety wręcz opłakane.
Co rusz słyszymy o zalaniu wielu nowych terenów, o tragedii ludzi, których dobytek życia pod wodą się skrył.
Szkoda, że jednak najważniejsze osoby w kraju, mimo, że widzą tragiczne skutki takich potopów, nie potrafią odpowiednio wcześniej reagować, a wcześniej, to znaczy przejść na ekologiczny sposób myślenia.
Nie powiem, pierwsze kroki już podjęto, na przykład segregowanie śmieci, ale nie wiem czemu rząd tak uparcie trzyma się zamierzchłego już sposoby pobierania energii elektrycznej z węgla. Co prawda podobno A.Duda podczas ostatniej swojej wizyty przeprowadzał rozmowy z amerykańskim prezydentem odnośnie elektrowni atomowych, ale…… własnie, diabeł tkwi w szczegółach. To nie tylko chęć zakupu odpowiednich technologii, problem jest taki, że wciąż nie wiadomo, gdzie taka elektrownia mogłaby w Polsce powstać, a do tego konieczna jest konsultacja nie tylko z wybitymi specjalistami od energii atomowej, ale również i ze społeczeństwem, bo to ta ich obecność w pobliżu takiej elektrowni może dla nich przynieść nawet śmiertelne skutki.
Wydaje mi się, że bardziej sensowne byłaby pomoc gospodarstwom przy zakładaniu paneli słonecznych, czy nawet wiatraków energetycznych , albo pozyskiwanie energii z odpadów plastikowych po ich utylizacji, jest wiele nowych technologii, wszak mamy już XXI wiek i najwyższa pora odejść od pozyskiwania energii z węgla, co na pewno wpłynęło by pozytywnie na nasz klimat, na nasze zdrowie.
Pewnie, że jest problem z zatrudnianymi górnikami, ale myślę, że konieczny jest odpowiedni czas, potrzebny do ewentualnego przebranżawiania byłych górników, co pewnie łatwe nie będzie, ale również i nie będzie niemożliwe do przeprowadzenia.
Jedno jest pewne : najwyższa pora porzucić węgiel i wyruszyć w nowoczesność.
A ja dzisiaj wyruszam na swoja wędrówkę po Parku Krakowskim, co mam nadzieję mi się uda, chociaż i zachmurzenia również mogą następować, najważniejsze, żeby nie padało.
Jeszcze raz mówię : Miłej soboty Kochani