
Gdy Magda była jeszcze małym dzieckiem, Jej niewiele, bo o cały rok starszy brat Marcin nie potrafił poprawnie wymienić Jej imienia i nazwał Ją Dandą
Bardzo kochał swoją młodszą siostrzyczkę i zawsze gdy cokolwiek od kogoś dostał, Jego pierwsze słowa były „a dla Dandy”????.
Fajne to były czasy. Co prawda Magda nosiła jeszcze drugi domowy przydomek ZOŁZA, bo Ona, w przeciwieństwie do swojego brata, niestety nie lubiła się z nikim dzielić i czy to był kawałek czekolady, czy jakiś owoc, który bardzo lubiła, zawsze chowała go za siebie mówiąc: „nie dam, to moje”
Na szczęście Magda szybko wyrosła z tego samolubstwa, teraz bardzo chętnie dzieli się wszystkim co ma, a już najwięcej i najchętniej dzieli się swoim ogromnym sercem, o czym wielokrotnie mogłam się przekonać.
Nie będę Jej dzisiaj wypominała wieku, zresztą jest Ona akurat w bardzo korzystnym dla siebie czasie teraz umieszczona, w sam raz, gdy już odchowała dwie swoje starsze córki i prawie już dorosłego syna i teraz ma czas na spełnianie swoich marzeń.
Wiele z tych Jej marzeń już się spełniło, ma trójkę wspaniałych dzieci, bardzo kochanego i kochającego Ją męża, dom z przepięknym tarasem, który wspólnie z Jackiem wybudowali, cudowny ogród, który bardzo starannie pielęgnuje, a który rozrasta się i z każdym rokiem jest co raz piękniejszy.
O kocie i dwóch psach, które posiada nie wspomnę, ale to tylko może być świadectwem, jak dobrym jest Człowiekiem, bo przecież Ktoś kto kocha zwierzęta jest Człowiekiem wrażliwym i otwartym na ludzi.
Co prawda bywają czasami wyjątki, przykładem może być tu znany nam wszystkim jeden starszy pan z Żoliborza, który co prawda kocha koty, ale nie koniecznie kocha ludzi, nawet bym zaryzykowała, że ich nienawidzi, ale wyjątek na ogół potwierdza regułę, pod którą akurat Magdę bez zmrużenia oka można podciągnąć. Ona Kocha i Ludzi i zwierzęta.
Magda zawsze mi powtarza, że trzeba marzyć, bo marzenia się spełniają, tylko w to trzeba uwierzyć.
I chyba w tym jest sporo racji bo i następne marzenie o nowej kuchni też już się Jej spełniło, a obecnie marzenie …no cóż, może też się spełni?
Jednym słowem można powiedzieć, że Magda jest SZCZĘŚCIARĄ !!!!
Czego zatem jeszcze Magduś mogę Ci w dniu Twoich urodzin życzyć?
Na pewno zdrowia, miłości Twoich Najbliższych, chociaż wiem, że zarówno Twój Mąż jak i Twoje Dzieci bardzo Ciebie Kochają, o Ciotce Ewie już nie wspominając.
Ale życzę Ci także, byś nigdy o swoich marzeniach nie zapominała, by to, które teraz realizujesz, spełniło się po Twojej myśli, aż do pomyślnego końca i żeby pozostało Ci jeszcze wiele sił na nowe wspaniałe pomysły, które na pewno jeszcze zrodzą się w Twojej głowie i niech te nowe marzenia nigdy nie pozostaną tylko w sferze jakichś imaginacji, ale również staną się one realne i cieszące Ciebie i Twoich Najbliższych.
Jestem bardzo dumna ze swojej Siostrzenicy, która musiała włożyć sporo wysiłku, aby zwalczyć wszystkie przeciwności, które stawały na Jej drodze, ale zawsze była bardzo wytrwała i bardzo konsekwentna we wszystkich swoich działaniach, nie zatracając przy tym troski o tych, których kocha.
A gdy popatrzę na zdjęcie uśmiechniętej mojej Siostry Ani wiem, że Ona również jest dumna ze swojej Córki i tam z Niebios zawsze Jej sekunduje.
Miałam taką cichą nadzieję, że wczorajszą niedzielę spędzę w urodzinowym nastroju w Modlnicy, jako, że zapowiadał się przepiękny, słoneczny dzień.
Ale los zrządził inaczej, Magda musiała wczoraj nagle wyjechać z domu, co nieco pokrzyżowało moje plany. Będziemy musiały to świętowanie odłożyć na trochę późniejszy termin.
Zresztą zamówiony dla niej na Allegro prezent jeszcze wciąż jest w drodze.
Mam taką tradycję, że z okazji Jej Urodzin zawsze kupuję do Jej pięknego ogrodu jakiś krzew kwiatowy, dotąd zawsze były to róże, w tym roku postanowiłam zrobić małą odmianę i zamówiłam Jej Budleję Trójkolorową, czyli krzew złożony z trzech różnokolorowych krzaczków, posadzonych od siebie w małej odległości i dających razem piękną, trójkolorową , niebiesko -fioletową, purpurowo – fioletową, oraz białą kompozycję, o zdecydowanie słodkim zapachu, wabiącym do siebie setki motyli.
Uwielbiam fotografować motyle, które na kwiatach przysiadają i gdy tylko krzew już się wspaniale rozrośnie, na pewno uwiecznię go zarówno na Facebooku, jak i tutaj w moim blogu.
Ale nie mogę narzekać na wczorajszy dzień, który oczywiście spędziłam w moim ulubionym Parku, na ławeczce w cieniu, bo słońce dosyć intensywnie przyświecało, ale za to leciutko powiewający letni, ciepły wiaterek wspaniale mnie orzeźwiał.
Dłuższą chwilę siedziałam sama, pastwiąc się nad Pokemonami, czasami przeglądając Facebook, ale niedługo potem usiadł obok mnie na ławeczce bardzo Miły Pan, czyli znajomy Wam już V.I.P i już razem spędzaliśmy przemiły aż do wieczora czas, rozmawiając i słuchając oczywiście Radia Pogoda, a puszczane w nim stare melodie tylko dopełniały uroku wspólnie spędzonych upojnych chwil.
Tak więc można powiedzieć, że mimo zmiany planów, spędziłam wczoraj bardzo uroczą niedzielę.
I CÓŻ MI WIĘCEJ TRZEBA, PARK KRAKOWSKI, JA I TY
A W GÓRZE BŁĘKIT NIEBA, ACH TO JUŻ WYSTARCZY MI !!!!!
A dzisiejszy poniedziałek rozpoczął nam nowy tydzień.
Nie chcę psuć romantycznego nastroju dzisiejszego mojego blogowego wpisu, więc nie będę wspominała nawet, jakie ważne wydarzenia na zakończenie tego tygodnia nas czekają, wszyscy to doskonale wiedzą, a na pewno jeszcze będę miała okazję o tym w ciągu tych najbliższych 4 dni wspomnieć, bo potem już znów nastanie czas dwudniowej ciszy wyborczej.
No i na koniec przyjdzie ta niedziela, na którą, przyznam, czekam z wielkim drżeniem serca, zresztą pewnie nie ja jedna sama.
Mam tylko nadzieję, że pogoda przez ten cały tydzień będzie nas tak rozpieszczała, jak ta wczorajsza, a podobno tym razem była ona wspaniała w całej Polsce.
A więc ślicznej pełni lata na dzisiaj i na cały ten tydzień Wam życzę.
Miłego poniedziałku i przyjemnego nowego tygodnia 🙂