no bo dzisiaj znów jest środa

No tak,dzisiaj jest środa .
A tu tyle godzin już minęło, Uleczka na swoją różę czeka, a wpisu ciągle brak.
Witaj Uleczko w tę jeszcze wciąż letnią i w miarę pogodną środę.
Pogoda ostatnio coś kapryśna taka, jednego dnia upał ponad trzydziestostopniowy, drugiego temperatura dosyć jak na lato niska, może to i dobrze, bo czasami trzeba cos zmieniać.
Jedno jest pewne: nasza środa pozostanie niezmienna.
Dobrze, że mi przypomniałaś początek tej naszej środowej tradycji, pamieć ludzka jest zawodna i niektóre rzeczy wylatują z głowy, ale taka dowcipna wrzutka o tym, że prócz poniedziałków i sobót bywają środy dała własnie początek tego naszego przyjemnego zwyczaju.
Już dzień wcześniej przeglądam strony internetowe, żeby dla Ciebie wyszukać jakiś piękny obrazek.
Kiedyś mój tata powiedział, że robiąc komuś niespodziankę nie tylko temu Komuś robi się przyjemność, przy okazji jest to też i przyjemność i to nawet potrójna dla samego ofiarodawcy przyjemności, bo po pierwsze cieszy się, gdy coś naprawdę ładnego wynajduje, a możliwości w tej chwili jest naprawdę wiele, bo jest sporo takich ślicznych stron ze zdjęciami i z gifami, po drugie cieszy człowieka, gdy takie cudo może zamieścić na swojej stronie, a po trzecie i to chyba najważniejsze cieszy się, że sprawił komuś radość, którą własnie obdarowany okazał.
Posyłam Ci wciąż jeszcze letnie pozdrowienia, gdziekolwiek Uleczko jesteś, czy w Poznaniu, czy u Magdy.
Mam nadzieję, że te ciepłe dni jeszcze trochę potrwają, tym bardziej, że wczoraj w Szkle Kontaktowym pan Sianecki powiedział, że i na wrzesień są wspaniałe pogodowe prognozy.
Oby ta jesień szybko jednak nie nadeszła, bo przyznam się, że trochę obawiam się tego okresu grzewczego, który niebawem już nadejdzie, nie wiem, jak sobie z rachunkami za ogrzewanie po tej zapodawanej horrendalnej podwyżce dam radę.
Ale skoro wrzesień ma być ładny……… nie ma się co na zapas martwić, prawda? Przynajmniej do pewnego czasu.
Całuski Uleczko z Krakowa posyłam.
Sporo jest jeszcze innych moich obaw na nadchodzący niełatwy czas, zarówno w polityce zagranicznej, jak i naszej rodzimej, ale tez i w swoich własnych prywatnych kłopotach, ale będzie, co będzie, trzeba z pokorą przynosić to, co los nam szykuje, bo jakoś widoków zmian na lepsze wciąż jest za mało. Przynajmniej na razie !!!!
Ale głowa do góry, jeszcze będzie wspaniale !!!!!

Dla Uli i dla Wszystkich miłej środy życzę.