Top of the Top Sopot Festival 2021

Urodzinowy Koncert TVN-24 był zwieńczeniem Sopockiego Festiwalu 2021.
Ale się działo.
Prócz wybitnych artystów udział brali dziennikarze ze Stacji TVN, którzy w bardzo dowcipny, z wrodzoną sobie lekką ironią brali udział we wczorajszej uroczystości.
Hasłem przewodnim były słowa: DWADZIEŚCIA LAT MINĘŁO, – MASZ PRAWO WIEDZIEĆ!!!!!!.
Bo nikt nie ma prawa odebrać Ci możliwości do dostępu do wiadomości, które mogą się nie podobać rządzącym i mogącym w ten sposób manipulować społeczeństwem.

Po raz pierwszy nie zza biurka, na szklanym ekranie umieszczonym, ale na żywo ludzie mieli kontakt z tymi, którzy na codzień dbają o to, by docierające do nas wiadomości były prawdziwe, wiarygodne i na czas podawane, bez cienia propagandy i fałszu.
I tak, jak na codzień odznaczają się wielkimi profesjonalizmem, tak i wczoraj doskonale wtapiali się w atmosferę tej specjalnej atmosfery i ze znaną sobie swarą, ale i bez żadnych oporów doskonale uzupełniali część artystyczną tego spotkania.
Publiczność bawiła się doskonale, a niektóre nieco złośliwe, ale delikatnie, a nie chamsko podawane komunikaty, na przykład słowa wspaniałego Piotra Kraśki, który wspominał, że podczas przerwy wraz z Moniką Olejnik zaciągnęli opinii pięciu wybitnych prawników o wspólnych ich występie na scenie zostały przyjęte owacjami na stojąco, a gdy Monika dodała jeszcze, że ten występ o po prostu nam się należał, bo jest po prostu reasumpcją, publika oszalała z radości.
Ale takie teksty jak i na przykład opinia dziennikarki Diany Rudnik , która oświadczyła : My wiemy, że za pieniądze nie można kupić wszystkiego, choć te ostatnie dni pokazują, że zawsze znajdą się takie pieniądze, za które można sprzedać twarz i honor, miały swoją siłę.
I od razu przypomniały mi się czasy komunizmu, gdy kabarety z bardzo podobną ironią krytykowały poczynania ówczesnego rządu – to był jeden ze sposobów walki z nieprawościami, pokazywanie rządzącym, że nie zgadzamy się z ich metodami i uczynimy wszystko by to zmienić.
Wtedy nam się to udało, a teraz?
Dlatego wysłuchałam do samego końca cały ten znakomity koncert, rzeczywiście TOP TOPÓW w specjalnej, ale znakomitej obsadzie i znakomitym wyglądzie. Wszystko dopięte było na ostatni guzik, nie było żadnej wtopy, a obsada artystyczna bogata w znakomitych artystów Agnieszka Chylińska, Edyta Górniak, Kayah, Brodka, Sylwia Grzeszczak, Cleo Andrzej Piaseczny, Ewa Bem czy Stanisław Sojka dodawała kolorytu i dobrej zabawy.
Tam nie było miejsca na badziewie typu Zenek, czy Kukiz, tam nie było miejsca dla pisowskich ideowców, miernych, ale wiernych, tam panowała prawdziwie artystyczna atmosfera
I to była Impreza naprawdę z najwyższej półki, tamta pisowska już dawno na dno się osunęła.

A apropos pisowskich ideowców zadam tutaj Wam takie samo pytanie, które zadałam na mojej srtonie Facebooka:

Jako mieszkanka Małopolski, mieszkanka Krakowa mam takie zapytanie:
Czy gdyby sąsiadka przyszła do Was i powiedziałaby „mój syn jest gejem, albo moja córka jest lesbijką”, czy zamknęlibyście im drzwi przed nosem?
Bo takie jest „przesłanie” od naszego arcybiskupa, a 26 Radnych z Pisu taką ustawę anty LBGT w naszym imieniu podpisało. Nie będzie nowych szpitali, nowych szkół i przedszkoli, będzie DUMA !!!!
Tak zadecydowało 26 miernych, ale wiernych, dla których dawane podczas kampanii słowa: startuję na etat posła, by służyć swoim wyborcom i reprezentować ich stanowiska w sprawach naszego kraju nic nie oznacza. Literalnie nic, ZERO, NULL, grunt, że etat posła pozwoli dostatnie ich życie prowadzi, a idee? to były tylko PUSTE SŁOWA
Bo co ich w sumie obchodzi, że nie będzie otwartych nowych oddziałów szpitalnych, nie będzie lekarstw dla potrzebujących, że dzieci nie będą mieli tak lekko obiecywanych lepszych i nowoczesnych warunków w szkołach, że znów wiele rodziców stanie przed dylematem,co zrobić z dzieckiem, które nie dostało się do przedszkola????
Tego wszystkiego DUMA nam nie zastąpi, tu potrzebne są realne pieniądze, do których niestety dzięki pisowskim bufonom nie będziemy mieć dostępu.

Następne moje pytanie, czym różnimy się od taliboskich fundamentalistów??????
Oni siłą narzucają swoją wiarę, podobnie robi i PIS.
Tylko czekać, aż ręce zaczną ucinać , mordować, albo w najlepszym razie do więzień na długie lata wtrącać. Talibowie czynią to w imię ich Boga Allacha, Pis rzekomo działa w imię naszego, katolickiego Boga ,tylko czy Bóg zezwala na przemoc, na czynienie zła.

ON DAŁ NAM PRZECIEŻ WOLNĄ WOLĘ!!!!!!

tragiczny los uchodźców z Afganistanu.

Bóg mieszka w Polsce, tylko w Polsce, poza granicami jest już niestety uchodźcą, któremu nie wolno podać ręki, nie można nakarmić i podać łyk wody, bo zagraża Polsce.
Tak wygląda katolicyzm w wydaniu naszych rządzących i naszego (niestety) Kościoła.

– Polska obroniła się przed falą uchodźców w 2015 roku i teraz też się obroni – stwierdza wicepremier i szef resortu kultury, dziedzictwa narodowego i sportu Piotr Gliński. Polityk odniósł się do obecnej sytuacji w Afganistanie, gdzie władzę przejęli Talibowie.
Czy to naprawdę jest to, co można nazwać naszym dziedzictwem??????

Teraz też trzeba Polskę obronić, bo wg Kaczyńskiego oni roznoszą tylko wszelakie robactwo i choroby.
To nie są ludzie, oni nie mają prawa do życia, do zapewnienia spokoju swojej rodzinie, swoim dzieciom, do godnego życia, tylko dlatego, że nie urodzili się w odpowiednim kraju.
I stoją Ci biedacy u wrót Polski, która Edenem im się wydaje, ale nie wpuszczają ich do środka, nie napotykają na łaskawie wyciągniętą ku nim rękę z kawałkiem chleba, z dzbankiem wody.

Byłem głodny, a nie daliście Mi jeść; byłem spragniony, a nie daliście Mi pić; byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie.

Czy oni naprawdę są osobami wierzącymi?????

Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie.

Tego przede wszystkim arcybiskup Jędraszewski powinien nauczać swoich maluczkich z Pisu, przede wszystkim powinien prać brudy w swoim i w pisowskim środowisku, bo tam aż kipi od wszelakich nieprawości Bogu niemiłych.
Ale czy on jest wierzący????????
Z tego co widać jest on tylko płatnym watykańskim funkcjonariuszem, dla którego prawda nie oznacza TAK, a nieprawdę i zgorszenie nie ogłasza grzechem.

To tyle na ten temat.

P,S. Żal mi bardzo tych wszystkich biednych ludzi, którzy muszą wodą z kałuż i roślinkami się żywić, gdy wokoło możnym z dobrobytu brzuchy pękają.
Ale kiedyś i jedni i drudzy przed Bożym Sądem staną, a dla tych drugich konfrontacja będzie bardzo smutna, tym bardziej, że jej skutki wieczność już trwać będą.
Ale czy oni wierzą w życie wieczne?????

no bo dzisiaj znów jest środa

No tak,dzisiaj jest środa .
A tu tyle godzin już minęło, Uleczka na swoją różę czeka, a wpisu ciągle brak.
Witaj Uleczko w tę jeszcze wciąż letnią i w miarę pogodną środę.
Pogoda ostatnio coś kapryśna taka, jednego dnia upał ponad trzydziestostopniowy, drugiego temperatura dosyć jak na lato niska, może to i dobrze, bo czasami trzeba cos zmieniać.
Jedno jest pewne: nasza środa pozostanie niezmienna.
Dobrze, że mi przypomniałaś początek tej naszej środowej tradycji, pamieć ludzka jest zawodna i niektóre rzeczy wylatują z głowy, ale taka dowcipna wrzutka o tym, że prócz poniedziałków i sobót bywają środy dała własnie początek tego naszego przyjemnego zwyczaju.
Już dzień wcześniej przeglądam strony internetowe, żeby dla Ciebie wyszukać jakiś piękny obrazek.
Kiedyś mój tata powiedział, że robiąc komuś niespodziankę nie tylko temu Komuś robi się przyjemność, przy okazji jest to też i przyjemność i to nawet potrójna dla samego ofiarodawcy przyjemności, bo po pierwsze cieszy się, gdy coś naprawdę ładnego wynajduje, a możliwości w tej chwili jest naprawdę wiele, bo jest sporo takich ślicznych stron ze zdjęciami i z gifami, po drugie cieszy człowieka, gdy takie cudo może zamieścić na swojej stronie, a po trzecie i to chyba najważniejsze cieszy się, że sprawił komuś radość, którą własnie obdarowany okazał.
Posyłam Ci wciąż jeszcze letnie pozdrowienia, gdziekolwiek Uleczko jesteś, czy w Poznaniu, czy u Magdy.
Mam nadzieję, że te ciepłe dni jeszcze trochę potrwają, tym bardziej, że wczoraj w Szkle Kontaktowym pan Sianecki powiedział, że i na wrzesień są wspaniałe pogodowe prognozy.
Oby ta jesień szybko jednak nie nadeszła, bo przyznam się, że trochę obawiam się tego okresu grzewczego, który niebawem już nadejdzie, nie wiem, jak sobie z rachunkami za ogrzewanie po tej zapodawanej horrendalnej podwyżce dam radę.
Ale skoro wrzesień ma być ładny……… nie ma się co na zapas martwić, prawda? Przynajmniej do pewnego czasu.
Całuski Uleczko z Krakowa posyłam.
Sporo jest jeszcze innych moich obaw na nadchodzący niełatwy czas, zarówno w polityce zagranicznej, jak i naszej rodzimej, ale tez i w swoich własnych prywatnych kłopotach, ale będzie, co będzie, trzeba z pokorą przynosić to, co los nam szykuje, bo jakoś widoków zmian na lepsze wciąż jest za mało. Przynajmniej na razie !!!!
Ale głowa do góry, jeszcze będzie wspaniale !!!!!

Dla Uli i dla Wszystkich miłej środy życzę.

Kłamczucha

Można????? Pewnie, że można, zwłaszcza gdy się jest pisowską marszałkinią Sejmu, czy pisowskim premierem/
Każde kłamstwo ku czci Wielkiego BUM Kaczyńskiego jest jedynie słuszne, trzeba jakoś zadowolić staruszka, skoro nikt go do tej pory wystarczająco w inny sposób nie zadowalał
Tak mówi nie tylko Polskie Radio ale i TVP, szumnie publiczną nazywaną, a która jest propagandową tubą wiadomo kogo.
Przecież oni tam uważają, że ciemny lud we wszystko uwierzy, nawet jak im się podsunie wyniki z reasumpcji z 2018 roku i bez mrugnięcia okiem mówi się, że to są własnie świeżutkie jak bułeczki wyniki.
Nie wiem, kto jest głupszy, czy rząd, który uważa, że nadal można w podobnie haniebny sposób działać, czy jego wielbiciele, na szczęście według ostatnich sondaży Kantaru, Koalicja Obywatelska już dogoniła Pis, w ostatnich sondażach mają równo po 26 procent, a Pis wciąż ma tendencję spadkowe.
I do tego właśnie potrzebne jest TVN– 24, które wyciąga wszystkie pisie brudy i kłamstewka na wierzch i mówi: Nie wierzcie im, oni was oszukują, okradają, rzucając wam pod stół tylko jakieś marne ochłapy, są coraz bardziej bezczelni, pewni siebie, chociaż tak po prawdzie już mają gacie pełne strachu, a w dodatku po cichu zawarli pakt z Rosją.
Czy do umysłu mojej adwersarki taka prawda dotrze? Nie wiem, może wreszcie przestanie oglądać TVP Kurskiego i przestanie słuchać Polskiego Radia, z pożytkiem dla siebie samej?
Bo jak długo można pozwolić na to, żeby ktoś z ciebie idiotkę robił.???????????

To tyle na wtorek

telegraficznym skrótem

W Afganistanie zamach stanu. Niestety Talibowie opanowali Afganistan, wojska amerykańskie i inne będące w sojuszu z Afganistanem nie dali odporu.
Żeby to tylko jakąś zawieruchą wojenną się nie skończyło.
Jestem całym sercem z mieszkańcami Afganistanu, wiem, jak trudne czasy ich czekają i mimo, że i tam są ludzie, którzy uznają, że przemoc jest dobrym sposobem na sprawowanie władzy i popierają reżim, większość mieszkańców w popłochu z kraju ucieka przed szariatem, który trudne wymogi stawiać będzie.
Sami na własnej skórze poznaliśmy, co oznaczają pseudo religijne fobie, które ktoś chciał nam narzucać.
Zarówno tam jak i u nas żyją jednak ludzie, którzy cenią sobie wolność ponad wszystko i mimo, że w tej chwili głównie w Afganistanie strach panuje, mam nadzieję, że jednak uda się im jakoś odzyskać spokój, a reżim zostanie pokonany.

A u nas dobre wieści od poniedziałku.
Pomimo, że naszemu Sejmowi udało się prawymi drzwiami, wbrew woli większości Polaków. przeprowadzić ustawę TVN – Lex, to wszystko wskazuje na to, że jednak chyba Kaczyński przejechał się na tym wspaniałym pomyśle, bowiem sprawa oprze się o Senat i gdy wróci z powrotem do Sejmu musiałby być przegłosowany większością głosów, a takiej większości jednak coraz słabszy Pis nie posiada. Co prawda zawsze w zanadrzu mają projekty przekupywania posłów, ale po ostatniej aferze aferze z Kukizem nie wiem, czy któryś poseł, nawet za pieniądze, da się potem wytykać palcem i od zdrajców być wyzywanym, bo te pieniądze będą tylko jego Pyrrusowym zwycięstwem, Pis ma nadal tendencje schyłkowe.
Ale jest jeszcze jedna bardzo dobra wiadomość dla Polaków.
Ponieważ KRRiT nadal nie podpisała zgody na koncesję TVN-24 otrzymał holenderką koncesję na satelitarną TVN -24 co oznacza, że zgodnie z polską i unijną umową owa Stacja nadal będzie mogła nadawać swoje wiadomości,.
Pewnie dzisiaj Kaczyńskiego bardzo to zdenerwowało, bo jednak ktoś potrafił się mu skutecznie przeciwstawić, a jemu niestety nie udało się zamknąć ust bezstronnym mediom.
Już słyszę ten wściekły tupot małych, krzywych nóżek na Nowogrodzkiej.
I nie wiem, czy znajdzie się tam ktoś, kto da radę ten wielki ból rozczarowania Jarusia uciszyć.
Tak więc nawet jeżeli nasza Krajowa Rada nadal uparcie nie wyda takiej koncesji na dalsze nadawanie stacji, nadal Polacy nie będą pozbawieni prawa do otrzymywania prawdziwych wiadomości.
I to jak na poniedziałek jest całkiem pozytywna wiadomość.

NA POHYBEL KACZYŃSKIEMU SASINOWI i KRRiT!!!!!


Dobrego poniedziałku i miłego tygodnia, z samymi takimi pozytywnymi wieściami jak ta ostatnia.

Święto Matki Bożej Zielnej

Dzisiaj święcimy całe plony naszej steranej (niestety) kataklizmami ziemi.
Niech Matka Boża błogosławi nam w zachowaniu tej resztki zielonej naszej natury, zanim nie uda nam się jej całkowicie już zniszczyć, przez mało rozważne kroki, bez troski o naszą ziemię, przez niepotrzebne wycinanie lasów, jak ostatnio dowiedzieliśmy się, żeby budować tam jakieś fabryki aut, czy jakichś innych przedsiębiorstw przynoszących następne profity naszym możnym.
Niszczymy naturę tylko po to, by jeszcze bardziej napełnić własne kieszenie? taka ma być polityka dzisiejszego rządu????
Jeszcze parę takich durnych postanowień i Polska pozostanie ze spaloną przez słońce pustynię, gdzie człowiek będzie szukał śladów wody i śladów ludzi , którzy niedawno jeszcze tędy kroczyli.
Czy do takich kataklizmów dążymy??????
Czyżby przepowiednia, że człowiek będzie całował tę pustą ziemię, na której pozostały tylko nikłe ślady naszych przodków????
Jak wiecie, uwielbiam zieleń, uwielbiam drzewa i kwiaty i nie zgadzam się na takie bestialskie traktowanie naszej planety.
To tyle na tę świąteczny dzień ku rozwadze podaję.
Resztę pozostawiam pod rozwagę każdemu z osobna.

Akcja KLUCZ

A jednak klątwa trzynastego w piątek zadziałała, przynajmniej na mnie zadziałała.
W sumie bardzo dobrze, że to był trzynasty i piątek, bo inaczej musiałabym swoją wczorajszą „przygodę” na poczet wrogiej działalności peselu zrzucić, a tak, wiadomo, czarny kot, zła aura i jeszcze nie wiadomo jaka czarna (zła) magia zadziałała.
Ale o co chodzi????
Otóż zawsze, ale to zawsze, zanim wyjdę z mieszkania kilkakrotnie sprawdzam, czy mam przy sobie klucze,
Ale niestety tak już nie było niestety wczoraj.
Fakt, że z powodu niezbyt korzystnych warunków atmosferycznych, wysoka temperatura itp, miałam lekkie kręciołki w głowie.
Nawet poprosiłam Oliwię, czy mogłaby pojechać ze mną na zakupy, ale doszłyśmy do wniosku, że piątkowe popołudnie nie jest najlepszym pomysłem na odwiedzanie marketów i przełożyłyśmy ten plan na dzisiaj, czyli na sobotę.
Ale jednak nagle okazało się, że zaistniała całkiem prozaiczna sytuacja, mianowicie zabrakło mi chleba.
No to było z tym ambarasem robić? trzeba jednak jechać, oczywiście z wózeczkiem, na zakupy.
Przygotowałam więc mój zakupowy wehikuł do wyjazdu, a portfel, klucze i telefon oraz niezbędny mój „smoczek” zapakowałam jak zwykle do siatki, którą zawsze tak zapakowaną w potrzebne mi „instrumenty” do owego wózeczka wrzucam.
Tylko tym razem było inaczej,
Zawsze zanim zatrzaskuję drzwi wejściowe kilkakrotnie sprawdzam, czy na pewno w owym wózeczku umieszczona jest moja siatka z niezbędną zawartością, nawet podejrzewałam sama siebie, że chyba jakaś mania prześladowcza mnie opanowała.
A wczoraj wyszłam sobie, oczywiście z wózeczkiem, zatrzasnęłam za sobą drzwi i nagle…….ze zgrozą uprzytomniłam sobie, że owa siatka pozostała na stole w kuchni, nawet telefonu przy sobie nie miałam, nie wspominając owych kluczy. Załamałam się. Na moment straciłam głowę i tak zastała mnie bezradnie stojącą na klatce schodowej sąsiadka, która postanowiła mi pomóc, ale niestety z tych nerwów zapomniałam numeru telefonu do Magdy, a sąsiadka niestety się spieszyła, więc sprawa jej pomocy spaliła się na panewce.
Ale na szczęście zjawiła się niebawem inna moja sąsiadką, która użyczyła mi swój telefon, z którego jednak do Magdy mogłam już zatelefonować, bo nagle doznałam jakiegoś olśnienia i klepka z numerami telefonów otworzyła się w mojej skołatanej głowie. Na szczęście Magda miała mój zapasowy klucz, więc musiałam tylko troszkę poczekać, aż Oliwia mi go przywiezie i będę mogła wejść do swojego mieszkania.
Ale tak siedząc na tych schodach doszłam do takiej konkluzji, że chociaż mieszkam tu już prawie 5 lat z nikim z sąsiadów nie jestem w bliższych stosunkach, właściwie jestem w tej kamienicy całkiem samotna, chociaż jak widać sąsiedzi są całkiem pozytywni.
Ale takie to już czasy, teraz każdy żyje na własny rachunek.
Kiedyś, gdy mieszkałam na Smoleńsk jakoś bardziej to sąsiedzko – towarzyskie życie kwitło.
Tak na dobra sprawę to mogę śmiało powiedzieć, że właściwie żadnej sąsiadki, no może prócz właścicielki i jednej pani, z którą już kilkukrotnie zamieniałam parę słów, to nie znam.
Jakoś nikt nie wpada do mnie na kawkę i na sąsiedzkie plotki, nawet nie mam komu dać zapasowego klucza do mojego mieszkania, a jak widać, bardzo by się to przydało, bo jednak Magda i Maciek, którzy mają zapasowe klucze, daleko ode mnie mieszkają.
Na szczęście moja wczorajsza przygoda dobrze się skończyła i nie dość, że Oliwia otworzyła podwoje mojego mieszkania, to jeszcze pobiegła do sklepu po chlebuś dla mnie, bo z tych nerwów straciłam cały zakupowy zapał.
Ale miałam przynajmniej dzisiaj coś innego niż polityka opisać w moim blogu.
Co prawda nie powinnam się chwalić swoim roztrzepaniem, ale w sumie chyba każdemu może coś podobnego się zdarzyć, nie tylko starszej zresztą pani, nieprawdaż?????
Ale wszystko co dobre, dobrze się kończy, a ja muszę tylko wyciągnąć dobre wnioski z tej przygody i po prostu umieścić moje klucze u jakiejś sąsiadki, coby znów nie narażać mojej rodzinki na dalekie, niespodziewane wycieczki.
Na dobra sprawę też byłoby miło, gdyby jakaś sąsiadka na kawowe plotki od czasu do czasu do mnie wpadała, ale nie ma co za dużo od życia wymagać, dobrze jest jak jest, miło, że rodzinka tak całkowicie o mnie nie zapomina, a że rzadko?
Jak pisałam, każdy ma swoje życie i swoje problemy i za dużo nie ma co od kogoś wymagać.

Dzisiaj na szczęście mamy już sobotę i to całkiem przyjemną sobotę ze słonkiem i z fajną temperaturą, chociaż gdzieś tam burze nawet zapowiadają.
We Włoszech antycyklon Lucyfer szaleje, temperatury zbliżają się tam nawet do 50 stopni Celsjusza.
Najgorsze, że ten Lucyfer również i do Polski zmierza i w najbliższym czasie znów mogą zapanować i u nas niebotyczne upały, musimy na nie być przygotowani.
No proszę, to już będziemy mieć nawet dwa Lucyfery i ten pogodowy i ten polityczny, nie wiadomo tylko, który z nich jest gorszy……
Tylko, że niestety ten polityczny Lucyfer już jest i zdecydowanie nam szkodzi, trudno od niego się odgonić.


Odpoczywajcie w ten weekend i nabierajcie sił na nowy tydzień, wszystkiego najlepszego.

trzynastego i to w dodatku w piątek wszystko zdarzyć się może!!!

A gdzie jest napisane, że akurat dzisiaj ma zdarzy się coś niemiłego, albo nawet złego?

PRECZ Z PRZESĄDAMI!!!
DZISIAJ BĘD
ZIE BARDZO SZCZĘŚLIWY DZIEŃ !!!!


Bo szczęście w dużym stopniu zależy on nas samych, od naszego nastawienia.
Magda zawsze mi powtarza, że jeżeli czegoś bardzo pragnę w końcu to osiągnę !!!!
I wiecie co, ja Jej wierzę, bo rzeczywiście wiele Jej prawdziwszych marzeń się spełniło!!!!

Więc siadam w moim fotelu, zamykam oczy i ….marzę
Pierwsze marzenie to takie już na zawsze własne mieszkanie.
Nie, nie znaczy, że jest mi tu gdzie obecnie mieszkam źle, ale nie jestem tak całkiem do końca u siebie.
Niebawem zresztą będzie kolejna, już piąta rocznica mojej przeprowadzki na to obecne mieszkanie.
Leci ten czas, oh, leci……..
Niedawno jakiś internetowy wróżbita wywróżył mi, że wygram spora sumę pieniędzy w Totka.
No to siadłam szybko do internetowego Lotka i…… na same przeszkody natrafiłam, nie rozumiem, dlaczego mając pieniądze na koncie (a kazali mi tam wpłacić jakąś sumę, przezornie wpłaciłam tylko 10 zł, czyli niewiele) nie mogłam nimi zagrać.
Pewnie był to znak z niebios, że postawiłam na złe numery, wiec zaniechałam.
W sumie powinnam iść do jakiegoś punktu Lotka, ale niestety te dwa, które były niedaleko mnie zostały zlikwidowane
.Jedyne co, to pojechać do jakieś Biedronki, czy innego marketu i przy okazji zakupów odwiedzić jeszcze punkt LOTTO.
Tylko…….. to ze względów, powiedzmy technicznych, nie jest takie całkiem proste.
Ale muszę się jakoś zmobilizować, bo czuję, że własnie dzisiaj, trzynastego, w piątek jest ten szczęśliwy do gry dzień.
Inne marzenie? owszem jakaś wspaniała kuracja w SPA, gzie ktoś by zajął się moim obolałym ciałem, bo rzeczywiście kręgosłup daje mi ostatnio okropnie do wiwatu.
A jeszcze inne marzenia?
Wiadomo!!!!! ***** ***, raz na zawsze, bym nie musiała już podbuzowana bezsennych nocy nocy spędzać przy oglądaniu TVN -24 , powinnam je spędzać na miłym słuchaniu pomyślnych dla Polski wiadomościach.
Nie wyobrażam sobie dnia bez Faktów TVN, Faktów po Faktach czy ulubionego Szkła Kontaktowego.
Nawet te polityczne zwady w Kawie na Ławę są dla mnie interesujące, chociaż niestety często powtarzane tam przez wiadomej strony polityków bzdur, podawanie całkowitych mijających się z prawdą komunikatów podnoszą mi trochę ciśnienie. Ale wiadomo, pan płaci, sługa musi……. Nawet kosztem robienia z własnej twarzy krzywej gęby!!!!
Ja bym tak nie potrafiła, bo dla mnie honor ma znaczenie, ale ja przecież w końcu nie należę do Klubu Pis!!!!!
Ba, nawet mogę powiedzieć, że takie programy działają bardziej skutecznie niż ta przysłowiowa kawa, od razu stawiają mnie na nogi na baczność.

Tak, zdecydowanie : NIECH ŻYJE TVN I TVN – 24.

Pewnie jeszcze kilka marzeń by się znalazło, ale przecież nie o to tu chodzi, bym swoją listę tutaj zamieszczała.
W końcu też mam prawo do zatajenia niektórych z nich we własnym sercu, prawda?
Każdy ma w końcu prawo do swoich własnych tajemnic.

No to co? wkraczamy w ten trzynasty dzień miesiąca sierpnia pełni nadziei, że to o było dotąd było tylko złym snem i czeka nas tylko świetlaną przyszłość. OBY!!!!

A ponieważ piątek jest dniem rozpoczynającym weekend, życzę na dzisiaj, na jutro i na niedzielę samych słonecznych, bez burzowych godzin i to za równo pod względem pogodowym, jak i pod względem politycznych wieści.

WSZYSTKIEGO DOBREGO!!!

P.S. a czy rzeczywiście poniedziałek 26 tego musi być gorszy?
To też w końcu od nas zależy !!!

życie to nie bajka

Szkoda nerwów, tylko w bajkach ZŁO zostaje pokonane i ukarane, w życiu jest inaczej.
Przynajmniej na razie !!!!
Spędziłam wczoraj przed TVN – 24 całe popołudnie i połowę nocy i po co?
Nie mogłam tylko z nerwów potem zasnąć.

RAZ ZDOBYTEJ WŁADZY NIE ODDAMY – powiedział kiedyś imć Kaczyński i wszystko na to wskazuje, że nie będzie łatwo.
Wystarczy skorumpować ludzi, obiecać im ciepłe posadki i……… już ci pożal się Boże posły, a raczej osły sprzeniewierzają się swojemu zdaniu, swoim obietnicom, które składali, gdy startowali do wyborów, swojemu honorowi, którym ręczyli gdy już zostali wybrani i ,……pójdą na ten lepki lep, bo co tam słowo i honor dla nich oznacza? tyle co nic!!!!
Tylko potem trzeba do lusterka popatrzeć, zobaczyć swoją karykaturalną, wykrzywioną gębę i spytać swoje sumienie ( o ile jakaś marna resztka z niego jeszcze pozostała) CZY WARTO BYŁO?????
Przecież nic nie trwa wiecznie, ta ciepła posadka wkrótce się skończy, nawet nie wiadomo, czy zdążą swoje kieszenie banknotami wypchać, a smród niestety pozostanie
Kiedyś profesor Bartoszewski powiedział słynne już słowa : gdy nie wiesz, jak się zachować, zachowuj się przyzwoicie.
No tak, przyjdzie taki jeden z drugim od swoich codziennej pracy w piekarni, czy w oborze oderwany i nagle mu się wydaje, że jest Panem, co on o przyzwoitości może wiedzieć?????
Czasami nawet można pobrzękać coś na gitarze i już wielki poseł się z niego robi, chociaż sam kiedyś ten ktoś powiedział: gdy pójdę do polityki możecie nazwać mnie i szmatą mi napluć mi w twarz.
Politykiem owszem został, gębę pełną frazesów i pustych obietnic nam ujawnił, wielki ku…mać antysystemowiec , a okazał się sprzedawczykiem, zwyczajną ścierką do podłogi, która za jeden uśmiech bezzębnego dziadka i za kilka głosów zdradził swoich wyborców. Tak zdradził, a teraz ten śmierdzący tchórz KUKIZ (bo o nim tu mowa) chodzi w ochronie policjantów, bo boi się, żeby mu nie nalali mordy, co zresztą mu się należało.
i to ma być TFU POSEŁ??????????
Jest wolność słowa, mógł sobie w sumie glosować na kogo chciał, tylko po co okłamywał ludzi i pokazywał się, jaki to z niego wspaniały , zgodny z zasadami demokracji poseł będzie???? Po co? bo wiedział, że inaczej nikt nigdy by go nie wybrał do Sejmu!!! Taka jest prawda.
Do chamstwa pisowskich posłów zdążyliśmy się już przyzwyczaić, tylko niby czemu, przecież słowo POSEŁ powinien brzmieć dumnie, kiedyś zostać posłem czy senatorem było zaszczytem, teraz byle łajza posłem zostać może, szczególnie jak dobrze kłamie no i ma dobre układy. Najwyżej część swojej pencji na wazelinę wydac będzie musiał, ale to nie problem, MANY IS MANY!!!!
To nie tak powinna wyglądać Polska, o który demokratyczny ustrój walczyła kiedyś Solidarność.
To nie dla takiej szmacianej Polski straciło życie tylu ludzi, którzy odważali się przeciwstawić politycznej przemocy, by zapewnić swoim dzieciom i wnukom spokojne życie w prawdziwie wolnej i demokratycznej Polsce, otwartej na Zachód, na wycofanie się z marazmu socjalizmu, po prostu na lepsze życie.
To dla nich prawdziwi Ludzie Solidarności nie tylko wywalczyli nową Polskę, ale potrafili wyprowadzić ją na prostą, JASNĄ STRONĘ MOCY.
Byliśmy wzorcowym krajem, który wyrwał się z okowy socjalizmu, wszystkie kraje byłego Demoludu czerpali z nas wzorce i dzięki temu runął ten Berliński Mur, który stanowił symboliczną granicę pomiędzy Wschodem i Zachodem.
Aż przyszedł… tetryk Kaczyński, wychowywany na socjalistycznym modelu życia, dla którego Zachód jest krainą, której nie rozumie, której się po prostu boi i który uważa, że tylko Wschodni Brat (którego zresztą też się boi) jest w stanie zapewnić byt nie tylko jemu, ale i Polsce, którą wziął pod opiekę.
Dlatego zaczął zwalczać Unię, dlatego stanął do walki ze Stanami, które według niego, przez wybór nowego prezydenta, zaburzyły jego wymarzony porządek świata.
Przygarnął do siebie miernoty, które nie wiele umieją, nie wiele rozumieją, ale za pieni.adze będą mu wierni i bez sprzeciwu wszystkie jego zachcianki będą wypełniali.
Wczorajszy dzień był całkowitym Armagedonem dla polskiej demokracji.
Kaczyński sięgnął ręką po TVN, które jako jedno prawdziwe medium opowiadali Polakom o tej bolesnej prawdzie, o tym bałaganie, przekrętach o brudnych interesach Klasy panującej.
TVN był i jest zdecydowanym wrogiem Kaczyńskiego, więc postanowił go zniszczyć, a wzorce, jak zniszczyć wolne media czerpał od Putina Łukaszenki i od Orbana.
Im się udało, więc Kaczyński uważał, że i on nie będzie miał z tym kłopotów, ale nie tędy droga JAROSŁAWIE.
Nawet osoby, które powinny szczególnie uważać na swoje polityczne kroki dały się skorumpować,, wczoraj pani marszałek, która jest drugą Personą w Polsce, po prostu sprzeniewierzyła swój urząd i niezgodnie z prawem zarządziła reasumpcję przegranego przez Pis głosowania, byleby zadowolić bezzębnego dziadka, którego tym samym obecnie kariera polityczna znaczy mniej niż zero, zresztą podobnie jak i pani marszałek, tak i obecny rząd przez niezgodne z prawem zarządzenia stracili mandat do sprawowania władzy w Polsce.
Na razie jeszcze trochę pieniędzy pozostało w kasie, jeszcze na razie Kaczyński ma czym przekupywać „posłów”, ale już niedługo tę władzę jednak stracą , a wtedy…… nie będę się powtarzać, wszyscy wiemy, jaki los ich czeka.

Dzisiaj jestem zła, niewyspana, a przede wszystkim wściekła sama na siebie, że dałam się ponieść nerwom i cały ten sejmowy cyrk nie tylko że oglądałam, ale i nim się denerwowałam.

Ale:

JESZCZE BĘDZIE PRZEPIĘKNIE, JESZCZE BĘDZIE NORMALNIE…

Kiedy? tego nie wiem, ale czekam na tę chwilę z coraz większą niecierpliwością

podziękowanie

Już wszytko, co chciałabym dzisiaj powiedzieć już na tym zdjęciu jest napisane.
Daleko, czy blisko, ważne, że jesteś Uleczko.
Nie tylko w każda środę, ale i w każdy inny dzień tygodnia też tu do mnie zaglądasz.
Daleko, bo dzieli nas około 700 kilometrów, ale blisko, bo wystarczy, że obie wejdziemy tutaj na tę stronę i już jesteśmy koło siebie.
Dzisiaj środa, kolejna, ale wierzę, że jeszcze sporo takich przed nami.
Oby tak było Uleczko, wszystkiego dobrego na dzisiaj i na wszystkie kolejne środy.

Ta środa pogodowa jest piękna, niestety politycznie zaburzona, wiadomo, dzisiaj będzie być albo nie być Kaczyńskiego

Oby był to NIEBYT

Może jednak dzisiaj uda mi się wypić szampana na POHYBEL JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO.



A teraz jeszcze zwrócę się do mojej Kochanej Darii, która ma dzisiaj urodziny, znaczące, bo od dzisiaj już ćwierć wieku jest za nią, chociaż dzisiaj powiedziała mi, że ta liczba 25 lat jakoś bardziej miło dla Jej ucha brzmi niż ćwierć wieku.

Dlaczego Kot dzisiaj różę Darce przynosi?
Bo własnie Daria koty lubi chyba najwięcej, chociaż również i bardzo kocha swoją sunię Sisi.
Ale kiedyś z przytułka przygarnęła Bolsa, zdecydowanie już kota – staruszka, który teraz jest ulubionym domownikiem nie tylko Darii, ale również i Jej Rodziców i Siostry.
Po prostu ta Rodzina kocha zwierzęta i zawsze dla nich rodzinne warunki ze wszystkimi prawami, które się tym czworonogom należą, jakie to piękne. Zresztą również i Sisi dostała swoje wspaniałe nowe życie i teraz już nawet chyba nie pamięta, że kiedyś tułała się po kolejnych domach, gdzie niestety okazywała się zbędnym meblem i musiała wracać do Azylu.
Ale w końcu los do Sisi się uśmiechnął, znalazła swoje szczęście i odtąd zamieszkała w domu Maćków, gdzie nie tylko wspaniale się czuje, ale wręcz uważa, że ma prawa do zarządzania wszystkimi dwu i czteronożnymi mieszkańcami.

Ale wracajmy do Darii.
Za Nią już sporo spełnionych dążeń, osiągnęła wiele, skończyła wcale niełatwe medyczne studia, już widziałam Jej prawo wykonywania zawodu lekarza.
Teraz jeszcze na swoje prawdziwe miejsce pracy musi poczekać, najpierw musi odbyć staż, a potem, po zdaniu najważniejszego egzaminu – LEP, czyli wiedzy z całej medycznej wiedzy, będzie już pełno uprawnionym lekarzem.
Dzisiaj życzyłam Jej szczęścia w osiągnięciu tych wszystkich czekających Ją zadań, ale prosiłam, by jeszcze pomyślała i o mnie, bo chcę pobawić się na Jej weselu, póki jeszcze chociaż trochę sił w moich nogach pozostało.
Tak Dareczko, niech Ci się wiedzie nie tylko w medycynie, ale także w tym normalnym codziennym życiu, bo miłość, własna rodzina i przede wszystkim dzieciaczki są jednym z najwalniejszych zadań każdej kobiety.

100 LAT, 100 LAT NIECH ŻYJE DARIA NAM !!!!!!!

A teraz zasiadam przed telewizorem, aby obejrzeć dzisiejszą klęskę (taką mam nadzieję) tego największego wroga Polski., musi przegrać to głosowanie z kretesem.
To będzie pierwszy wielki krok do powrotu normalności w Polsce !!!!!!!

TRZYMAJMY KCIUKI ZA TĄ NASZĄ WOLNOŚCIĄ !!!!!!!