kolanowy strajk

Dzisiaj kolana powiedziały dosyć,nie noszę Cię już więcej,ty GRUBASIE !!!!!

I zastrajkowały.

Szczególnie lewe kolano.

To znaczy zablokowało się i każdy ruch to  był okropny ból

Jakoś dotaskałam się do taksówki i dojechałam do przychodni.

A tam Magdusia zrobiła mi zabieg-fonoforezę,czyli leczniczą maść przy pomocy ultradzwiękowej głowicy wmasowywała w moje schorowane i obolałe kolanko.

Oczywiście jeden zabieg to za mało,ale już przynajmniej nie ma tej blokady kolana.

A boleć dalej boli.

Tylko wmawiam sobie,że już mniej.

Kurcze,muszę jednak te 30 kg kochanego ciałka  zrzucić.

Tylko jak??????? 

Oszukaństwo

Oszukałam dzisiaj budzik o całą godzinę i wstałam dopiero o 6.

No nie tak do końca oszukałam,bo o piatej otwarło się moje oko,ale ponieważ późno wczoraj poszłam spać ,nie wstałam.

Oczywiście dopiero o 23.30 byłam w domu,zanim swoje wspomnienia wpisałam do mojego blogu juz się nieomal pierwsza w nocy zrobiła.

Nie powiem,przyznaje,jestem cholernie śpiąca dzisiaj i pewno juz po 8 wieczór w łóżeczku wyląduję.

Ale jeszcze tylko jutro i znowu dłuuugi weekend.

Odrazu lżej na duszy się robi.

ZORRO

Byłam na fantastycznym filmie Legenda Zorro.

We wspaniałej obsadzie Antonio Banderas i Catherina Zeta-Jones.

Film przygodowy,wspaniała sceneria i świetne ujęcia.

Przed filmem była prezentacja Domu Towarowego Centrum -to byl pokaz w ramach programu Kino na obcasach,organizowane przez radio eska.

Oczywiście obowiązkowo było winko-tym razem szampan i zagryzka w postaci  koreczków z sera pleśniowego,oraz batonik-oczywiscie gratis-dodawaliśmy  też w prezencie  płytę cd-mój wirtualny fryzjer.

W trakcie pokazu był konkurs z nagrodami-kosmetykami.

Mi w udziale przypadły  pędzelki do makijażu i próbka moich ulubionych perfum Ophium.

Tak mało,a jednak cieszy……

Szkoda tylko,że tak okropnie bylam zmęczona ( no cóż,skoro wstaje o 5 rano) i czasami podczas filmu oko mi sie przymykało….

Ale jak świetnie zauważyła Aśka,widocznie dlatego tak głośno puszczają te filmy,aby można sobie bezkarnie pochrapywać bez przeszkadzania innym.

No dobra,może  i kwadransik przedrzemałam,ale najważniejszą część filmu,czyli ostateczne rozgrywki dobrego ze złem oglądnęłam…

Tak to bywa niestety z emerytkami,wcześnie chodzą spać,wcześnie wstają i….. lubią sobie w kinie pochrapywać,obojętnie czy film jest dobry czy zły

HEHEHE