Florkowa zima

Tak wygląda zima wg. Florka i tak naprawdę wygląda zima,którą zza okna firmy widzę.

Już dzisiaj śnieg dawał mi się we znaki,wpychając się ponad botkami .

A wszystko to dlatego,że szłam "na skróty"

przez nieodśnieżoną uliczkę.

Fakt,stały tam domki jednorodzinne,to kto by tam  z tych krezusów pomyślał  o odśnieżaniu?????

No to mamy prawdziwą zimę!!!!!!.

Śnieżny poniedziałek

Niby powinnam już się przyzwyczaić do białego  krajobrazu.

Ale przyzwyczaić się,wcale nie znaczy,że mi się to podoba.

Brrr,ta śliska wiejska droga……..

No cóż,jak się nie ma co się lubi,to się lubi co się ma.

Wczoraj dostałam sms od koleżanki o spotkaniu byłych pracowników, byłego Szpitala Kolejowego 16 grudnia.

Jej,czemu 16-tego??, to jest piątek.

Oczywiście,że  chyba nie pójdę,bo będę…..pracowała

A szkoda.

Chyba jakas imprezka się szykuje,bo wstęp kosztuje "aż"30 zł.

Muszę jakieś szczegóły się podowiadywać.

Czyżby miał to być pożegnalny opłatek???

Wg.moich obliczeń powinnam być wtedy popołudniu na Żabińcu,więc trudno się podmienić.

A może właśnie  mi się uda??

Do tej środy muszę podjąć decyzję.

Narazie to jest 4.30 rano ,więc idę zrobić sobie poranną kawusię i pomaluśku zbierać się do pracy. 

MIŁEGO TYGODNIA DLA WSZYSTKICH.