i znów ten obowiązek

 

Chyba jesień na mnie nie najlepiej działa, bo w każdy dzień mam coraz mniejszą wenę do pisania blogu.
Po prostu brak mi tematów, może ktoś mi coś ciekawego podrzuci?
Wtedy najpierw poczytam, pouczę się i zacznę wtedy znowu  pisać.
Bo o polityce nie chce mi się już nic pisać, niech się stanie, jak się stanie, a nóż, a widelec Kaczyński rzeczywiście Zbawi tą Polskę???
A właściwie co to za różnica kto rządzi bo i tak to jedno bagno, w które wpadają zwykli ludzie, ci ” niezwykli” i tak  zawsze mają się dobrze, obojętnie czy rządzą, czy są opozycją.

Nic specjalnego u mnie ostatnio się nie dzieje, na zabiegi chodzę, do pracy chodzę, dzień mija za dniem, tylko jest on niestety coraz krótszy
No to o czym właściwie mam pisać?

Nic tylko pozostaje mi życzyć miłego dnia , także Uli, bo dlaczego się tak ma składać, że tylko środa jest Dniem Ulki???
To na poprawę humoru takie piękne sielskie zdjęcie koleżanki Halinki dołączam. Zawsze miło popatrzeć na pięknego konika, który na takiej zielonej łące się pasie.
Że co?, że to czas już przeszły?? Ale przecież znów kiedyś nadejdzie.