Ślady trotylu

 

Ślady trotylu i nitrogliceryny i czegoś. tam jeszcze na siedzeniach wraka Tupolewa.
????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
Bez komentarza, ciekawe dlaczego dopiero po 2 i pół roku je odnaleziono, wcześniej ich tam nie było????

Obiecują powrót do pięknej i ciepłej jesieni, a za oknem ciągle białe dachy i korony drzew widzę – też oszukują?

Na razie myślami jestem daleko, w New Yorku, bo co prawda nikogo znajomego tam nie mam, ale śledzę co jedna porządna „wichura”, zwana huraganem potrafi z miasta zrobić. A takie wdzięczne ma imię : Sandy, a i tyle szkód  przynosi……….

  A może zaczynam się bać przepowiedni, która mówiła właśnie o wielkich huraganach i powodziach, które między innymi właśnie Nowy York zmieść mają z naszej ziemi????? Coś w tych przepowiedniach musi być, a  już dzień 21 grudnia zbliża się wielkimi krokami, to ma być dzień końca świata.
A przed tym dniem właśnie miały nadejść straszne kataklizmy…………

A żeby poprawić sobie humorek i oddalić straszne myśli ( co będzie to będzie i tak na to nie mam żadnego wpływu) dodaję piękny zachodzik słonka Elusi.
Ona jest naprawdę MISTRZYNIĄ  w wykonywaniu ślicznych zdjęć.

Oooooo, właśnie słonko za oknem zaświeciło, wiec biegnę na zabiegi, to już przedostatni taki dzień, jutro kończę te „męczarnie”

Miłego wtorku