radośnie witam

Radośnie witam Was w niedzielny poranek i dla lepszego samopoczucia kawusią gorącą częstuję.
Oczywiście doczekałam się wczoraj gości  i było całkiem miło.
Ksawer pokazał mi opis USG  ich małego dzieciątka , aż zadziwiłam się, jak bardzo dokładny był to opis, każdy narząd był osobno wysszczególniony i dokładnie opisany. Opis był na dwie strony, ale konkluzja była jedna : dziecko jest zdrowe i całkiem normalnie się rozwija.
Jeszcze raz przyjrzałam się zdjęciu Maluszka w brzuszku Diany, całkiem podobny do Tatusia 🙂
No i wczoraj dowiedziałam się, że od wtorku będę szczęśliwą posiadaczką….kota Bonzaja.
Oczywiście nie na zawsze, tylko na okres dwóch tygodni, ale i tak boję się, że przez ten czas zdążę się do niego przyzwyczaić, szczególnie, że nie jest to kot przeciętny, jest nadzwyczaj towarzyski, bardzo serdeczny, tak więc nie powinnam mieć z nim żadnych kłopotów. Szczególnie, że kiedyś mnie już w moim domu odwiedził i raczej bardzo się mu u mnie podobało.
Poczekamy do wtorku i zobaczymy, czy rzeczywiście u mnie się mu spodoba.
Nareszcie pogadam sobie z kotem, a nie jak dotąd z telewizorem 🙂

Dzisiaj miałam nieszczewgólną noc, co prawda zasnęłam koło północy, ale już przed czwartą rano byłam na nogach.
Skutek? jestem teraz po prostu spiąca. Ale ponieważ nie przewiduję dzisiaj żadnych  gości, nadzwyczajnie pod słońcem (którego niestety nie ma) pójdę sobie jeszcze pokimać.
Co prawda mam „zadaną” pewną rozprawkę, którą muszę dzisiaj napisać, ale jeszcze do niej nie dojrzałam.
Musze najpierw oczyścic mój mózg z śpiących myśli, a potem powinno być mi  już łatwiej

To tak na koniec wpisu, dla polepszenia humoru mały kawał:
Pani w szkole uczy dzieci literek, więc pyta:
– które dziecko powie słowo na literkę „k”??
Oczywiście  natychmiast zgłosił się Jasiu, ale pani go uspokoiła:
– nie, Jasiu, tym razem nie ty, jeszcze do tej pory nie zgłosili się do szkoły twoi rodzice, po tym, gdy odpowiedziałeś na pytanie o słowo na literkę  „ch” 

Ha, ha, ha, ach ten Jasiu…..

No to teraz z całym spokojem mogę życzyć wszystkim przyjemnej i spokojnej niedzieli, dobrego relaksu.

nowy dzień to sobota

 

Wstał piękny, słoneczny dzień. Taki bardziej marcowy, niż lutowy, Słonko pięknie świeci, chociaz leciusieńki mrozik da się wyczuć.
Byłam rano na zakupach (stąd trochę późniejszy mój wpis do blogu) i nawet zdziwiłam się, że jest tak pieknie.
No nie, jeszcze nie na tyle, żeby na ławeczce można usiąść i buźkę do słonka wystawić, ale pewnie już niesługo….wszak już jest po połowie lutego, a ten miesiąc akurat jest wyjątkowo krótki. Potem poleci z górki : imienimy Kazimierza, dzień kobiet, pierwszy dzień wiosny i….. same radości nas czekają.
Nasze małopolskie dzieci wciąz jeszcze bawią na feriach, co prawda połowa odpoczynku już za nimi, ale jeszcze tydzień im pozostał, tydzień, który pewnie będzie dla nich i tak za krótki, za szybko minie…..

A i mi dzisiejsze przedpołudnie jakoś tak szybciutko minęło ma małym spacerku, na  małych zakupach i na podgrzewaiu obiadku, który własciwie był prawie w całości wczoraj już ugotowany, Dzisiaj dorobiłam sobie tylko pyszny sosik chrzanowy do mojej sztukamięs.
Zjadłam połowę, resztę pozostawiłam sobie na jutro, na szczęście nie musiałam ani dzisiaj ani nie będę musiała jutro z nikim moim pysznym obiadkiem się dzielić.  Czas niedzielnych obiadów minął bezpowrotnie……
Popołudniu spodziewam sie  gości : Diany i Ksawra, już szarlotka dla nich upieczona. Co prawda nie przeze mnie, ale przez pana Buczka, ale tam naprawdę pyszne ciastop mają, prawie tak dobre, jakbym to ja ją upiekła własnorecznie.

Dwa dni temu Ksawer przysłał mi zdjęcie USG swojej jeszcze nienarodzonej córeczki. Boże drogi, ale ta technika poszła naprzód.
Dawniej można było na takim USG dojrzeć jakieś zacienienia, ledwie rozpomawalne dla zwykłych ludzu, a dzisiaj jest  to już regularne zdjęcie całej buzi Malutkiej.
Gdy skończy ona  18 lat, pewnie Rodzice dadzą jej takie zdjęcie w prezencie urodzinowym, na pewno przyjemnie będzie jej, gdy oglądnie siebie z czasów, gdy jeszcze jej na tym świecie nie było.

No to czekam sobie teraz na tuch moich gości z niecierpliwością i …… coś tam sobie na mojej Farmie sieję i zbieram. 
Przynajmniej czas szybciej mi zleci.
Miłej soboty życzę.

Walentynki to całkiem miły dzień

 

W taki dzień nawet cichy wielbiciel może się objawić.
A taka niespodzianbka wczoraj mnie spotkała, gdy dostałam kwiaty od cichego wielbiciela.
Nagle dzwonek do drzwi i….kurier przyniósł mi bukiet pięknych róż.
A do bukietu  dołaczona była kartka : dla pięknej pani od cichego wielbiciela.
Hm, tylko który to był wielbiciel, nie mam pojęcia.
Kwiaty przyjęłam, a jakże, zawsze miło mieć je w domu, oczy cieszą…….

A tak sobie wczoraj marzyłam….a nie ważne, bo to było już wczoraj.
A dzisiaj pogoda znów nas nie zaskoczyła, Po prostu pada śnieg.
No może w tej chwili  lekko prószy, ale i tak za wiele, jak na mój gust go napadało.

A i nasza rzeczywistość polityczna coraz bardziej brudna i bezczelna. Kiedyś przeczytałam na Face, że gdyby niektórzy młodzi polityce razem założyło partię, nową, bez żadnych przeszłości, bez żadnych niedomówień i  bez  ani ciepołych, ani zimnych wód w kranie, nasza Polska wyglądałaby inaczej.
Ale to jest tylko gdyby….. Oni wciąż nie wiem na co czekają, a niektórzy chętnie to wykorzystują.
Pamiętajcie moi Drodzy, wybory ( a te  już pomału się zbliżają) wygrywa nie ten, kto ma najwięcej głosów, tylko ten, który te  głosy liczy.
Więc……  nadal ciemno to widzę.

Dziękuję za wszystkie miłe wczorajsze komentarze.To chyba nie do końca jest to tak, że mam serce na dłoni, kiedyś może miałam, dzisiaj juz myślę nieco inaczej, zycie wiele mnie nauczyło, chociaż tym, którzy pomocy mojej poitrzebują, w jakikolkwiek by to sposób ta moja pomoc miała wyglądać – mogą na mnie nadal liczyć, oczywiście w miarę moich możliwości, bo te też juz są coraz mniejsze.
Chociaz parę osób juz mi powiedziało, że sie zmieniłam i to na  niekorzyśc zmieniłam.
No cóż, na stare lata człowiek niby mądrzeje, ale w sumie i tak głupi umrze.

Życzę przyjemnego czwartku, mimo, że ten śnieg nie tylko dla mnie może być przeszkodą.
Bo co to za przyjemnośc rano drapać zamarznięte szyby samochodu (na szczęście mnie ten problem nie dotyczy), albo co za przyjemność ślizgać się na śnieznym błocie, ale takie są prawa natury, prawa zimy.
A podobno luty może nas jeszcze nieźle śniegiem zasypać, a mróz  może nas postraszyć. Takie są podobno nawet prognozy, że prawdziwa zima dopiero się zbliża…
Ale i tak  do wiosny coraz bliżej.
Z wielką upartością będę to codziennie pisała bo…tęsknię po prostu juz nią?
Dobrego dnia Kochani życzę i tym pracującym i tym odpoczywającym na zimowisku, czy w sanatorium.
Po prostu miłego czwartku

BON VOYAGE ULKA

 

 

 

Wiem, wiem, że dzisiaj Ciebie tutaj na Blogu nie ma, ale są dla Ciebie trzy różyczki i to Walentynkowe różyczki, bo dzisiaj przeciez mamy Dzień Zakochanych.
Ale wierzę, że przynajmniej do swojego telefonu kukniesz i chociaż nie pozostawosz mi tutaj komentarza, ale różyczki sobie poogladasz.
Zresztą juz wczoraj stosowny komentarz napisałaś, a przecież w Wigilię Walentynek, no i w Wigilię naszej środy życzenia też się liczą.
Czego mam Ci życzyć Uleczku? Dużo dużo zdrowia i wspaniałych dni spędzonych w moim ulubionym Ciechocinku (szkoda, że mnie tam też nie ma), wspaniałych zabiegów, które  poprawę zdrowia Ci przyniosa i wspaniałego towarzystwa, bo jednak w takim sanatorium nie tylko ciało sie leczy, ale przede wszystkim duszę, a do tego potrzebni sa naprawdę życzliwi i o wesołym usposobieniu  ludzie, którzy Cie otaczac będą.
Ja codziennie myślami będę z Tobą tam daleko w Ciechocinku i będę tu czekała potem na Twój powrót.
A tak swoją drogą, to jestem ciekawa, w którym sanatorium tam będziesz przebywała? Pewnie i tak mi nazwa nic nie da, bo najlepiej pamiętam stamtąd tylko Sanatorium Kolejowe, w którym wielokrotnie byłam, ale o tym juz pisałam.
Jeszcze raz wszystkiego najlepszego Uleczko, baw sie świetnie i zdrowiej, żebyś miała sporo siły na przywitanie wiosny, która miebawem już do naszych drzwi zapuka.

A że dzisiaj mamy dzień podwójnie świąteczny nie będę się polityką zajmowała, chociaż……
Nie podoba mi się to, że Frasyniuka potraktowali jak zwyczajnego bandziora i w kjajdankach go wyprowadzili.
Można było po niego przyjść, skoro uznali, że tak trzeba, ale żeby o szóstej rano, jak po bandziora i to w kajdankach, j no własnie, jak po bandziora…
A przecież Frasyniuk jest symbolem opozycji antykomunistycznej, o tym zapomnieli, czy się tego po prostu boją?
No, chyba tym razem PIS mocno przesadził….

Dzisia mamy Środę Popiewlcową. Trzeba wiec pomyśleć o wieczności.
Memento mori mówi dzisiaj ksiądz posypując głowe popiołem.
Więc ukorzmy sie dzisiaj przed wiecznością i pomyślmy, bo… to co jest teraz, wiecznie trwać nie będzie…….

A niec h tam, nie ma co się smucić na zapas.

No to Wesołych Walentynek życzę.

KOCHAM WAS 

Znalezione obrazy dla zapytania gifs walentynkowe" data-mce-src=

pan Sasin wytłumaczył, że……

 

…takie wielkie nagrody dla ministrów i rządzącycjh wynikły z tego, że gospodarka świetnie się rozwijas, że mamy wprost  gospodarczy boom.
Tylko skoro mamy taki świetny boom gospodarczy, to czemu  zabrakło pieniędzy na podwyżki dla rezydentów,  dla emerytów, dlas podniesienia dotacji dla służbyu zdrowia, dla….
Czy jednak tak było mało tych pieniążków, że ledwie dla ministrów starczyło???
Czy Polacy są jednak  idiotami, że wierzą w takie bajki??
Nie sądzę,  idiotą może być tylko ten, kto wierzy, że pełniący obowiązki prezydenta – marionetka Duda ma 70 procent zaufania, a poparcie dla Pisu wynosi około 50 procent.
Wczoraj znów się docenili  i nagrode Człowieka roku dostała pani magister od Trybunału Konstytucyjnego, ta sama, która nie tylko Konstytuji nie przestrzega, ale wręcz ją łamie.
To tak, jakby ktoś dał wilkowi, albo lwu  nagrodę łagodności.
Świat się kończy.Uznałam jednak, że widać, że  pisiory czują się tak niedowartościowani, że sami musza  między sobą się nagradzać, żeby podnieśc swoje ledwie kulawe samopoczucie, poczucie jakiejś tam ważności.

A czy lud im nadal wierzy?
No nie wiem, zbyt głośna jest już wiadomość o naprawdę ogromnych nagrodach dla tych miernot i co ciekawe, im większa miernota, tym większą nagrodę pieniężną dostaje.
Ale w pisie to normalne, najpierw wychwalali Beatę, że jest najlepszym premierem wszechwieków, po czym w tym samym dniu kopnęli ją w tyłek i na premiera wysunęli… jej podwładnego. Teraz biedna Beatka ma podobno kompleksy, wcale sie nie dziwię, bo służyła wiernie, a co za to otrzymała? Obietnice, że będzie europosłe,., tylko, czy nim napewno będzie????? 
Za to pewne jest, że gdy kiedyś stanie przed Trybunałem Stanu za jawne łamanie Konstytucji,  nikt, ale to nikt jej bronić nie będzie.
Wtedy będzie miała nie tylko kompleksy ale będzie gorzko płakała nad swoja głupota.
Pan hrabia od zdrowia, niejaki Radziwił, tak świetnie prowadził swoje ministerstwo, że otrzymał kilkudziesięciotysięczna nagrodę pieniężną i…kopa w tyłek. Chyba nie muszę dodawać, że pozostali ministrowie, na przykład taki Waszczykowski, też przed utratą fotela dostał dosyć wysoką nagrodę,
Zresztą podobnie było i z  panią  Szydło i z innymi im podobnymi, którym jeszcze jakoś udało się na tym stolcu utrzymać, ale kto wie jak długo?
Wszytko jest wielką niewiadomą , bo to, czy się jest czy nie jest na piedestale  zalezy od humoru pewnego zwyczajnego posła.
No to pytanie: za co oni te nagrody w takim razie dostali????????????
No chyna tylko za to, że są wyznawcami GURU, że umieją dobrze mu tyłek lizać.  O H Y D A !!!!!!

Polska zupełnie na łeb już upadła, nie ma polskiej Racji Stanu, nie ma polskiej dyplomacji, jest tylko  P  I  S !!!!!!!
Teraz mamy już dd jutra Wielki Post, więc będziemy mogli śmiało  sobie zaśpiewać :Ludu, mój ludu, cóże ci ten PIS uczynił?????
A może zaśpiewajmy sobie : nie spoczniemy, nim dojdziemy i…wreszcie zrobimy porządek w tej naszej Polsce?
Bo jak narazie Pisiory bezczelnie śmieją nam się w nos i pytają bezczelnie  jak w tym „Misiu” : mamy sejm, mamy władzę i co nam zrobicie??????

Ja napewno nie spocznę i nigdy, ale to nigdy nie przestanę się buntować przeciwko tej jawnej i bezczelnej hucpie, którą nam pis codziennie szykuje, chociażbym miała ponosić konsekwencje swoich słów.
Bo dla mnie czarne zawsze jest czarne, a białe, białe.

 

No właśnie, za oknem ciągle biało, od czasu do czasu coś tam nowego poprószy, dzieciaki pewnie się cieszą śniegiem, ja mniej. Zimna też nienawidzę.
Kiedy wreszcie ta wiosna przyjdzie???

Pozdrawiam Wszystkich serdecznie, a w szczególności Uleczkę, bo chociaż dopiero dzisiaj jest wtorek, ja  slę już do jutrzejszego dnia  przygotowywuję.
A jutro…….. dziwny to będzie dzień, pełen sprzeczności, bo z jednej strony wesoły, bo to Walentynki i miłość sobie wyznawać będziemy, a z drugiej strony smutny, bo jutro mamy Środe Popielcową, wiec będzięmy głowę popiołem posypywać i sobie cicho powtarzać : Memento Mori………

Ale to dopiero jutro, dzisiaj miłego wtorku życzę

ciąg dalszy nastąpi

 

 

Tak się wczoraj rozpisałam o tym czasopiśmie Cała Ty, ze zapomniałam o najważniejszej wiadomości.
Pewnie, że nie wszystkich ona dotyczy, ale jednak mam kilku Czytelnikówe w wieku 60 plus i właśnie dla nich chcę przekazać taką wieść:
Istnieje coś takiego jak Karta Seniora, właśnie dla osób powyżej sześćdziesiątki.Ponad 300 firm w całej Polsce wprowadziło specjalne ulgi dla posiadaczy takiej szczęśliwej karty. Niby nie wiele, czasami jest to 10, czasami 15 lub nawet 20 procent, ale….. grosz do grosza, a będzie kokosza.
A dla emerytów każdy grosz jest przecież taki ważny.
Wystarczy wejść na stronę. www.glosseniora.pl i tam odnależć link karta seniora.
Są tam wyszczególnione wszystkie punkty usługowe, które respektują seniorskie zniżki. Można tam znależć też wzór  formularzu zgłoszeniowego, który należy przesłać na adres: Stowarzyszenie MANKO ul Słowackiego 46/30  30-018 Kraków.
No to do dzieła Drodzy Seniorzy, jak dają trzeba brać, nie ma to tamto.

A dzisiaj poniedziałek. Zimny i śnieżny, no cóż, zimę przecież ciągle mamy.

A jak zima to i bałwany muszą koniecznie być. A tych mamy niestety coraz więcej, właściwie  partia PIS powinna nazywać się Bałwanopartia.
Tam wciąż trwa konkurs na Idiotę roku.
Ostatnio pan Kornel Morawiecki znów chciał się podlizac pewnemu pseudo Guru i wymyślił, że trzeba objąć ustawą dezubekizacyjną Lecha Wałęsę i obciąć mu emeryturę do minimum. No czy nie bałwan z tego Morawieckiego? – powiedzcie sami.
Sam kiedyś działał w opozycji, ale teraz podnosi rękę na tego, dzięki któremu ta opozycja nie tylko mogła istnieć, ale i doprowadziła do upadku komunizmu.
Czemu oni wszyscy tak nisko upadają i płożą sie w błocie przed byle posłem, któremu sie wydaje, że jest wielki?
Któremu sie wydaje, że ma prawo uzdrawiac nie tylko Polskę ale i całą Europę, która jest według niego chora?
Kto tu jest chory? i to beznadziejnie chory na główkę??
Jednak szkoda, że nie przeprowadzono kiedyś odpowiednich badań psychiatrycznych u tego osobnika, chociaż takimi badaniami powinni być objęci wszyscy z pisiej wierchuszki. Bo chyba nienormalne jest to, że świadomie wyprowadzają Polskę na manowce, świadomie doprowadzają do izolacji, do upadku.
To nie jest wstawanie z kolan, to jest totalna głupota rządzących, za którą to głupotę niestety zapłaci wkrótce każdy z nas.
Buta i arogancja jeszcze niektórym nie przeszkadza, ale mam nadzieję, że wiele zdarzeń, które ostatnio nastąpiło,  wiele wiadomości o pazernosci rządzacych, którzy dostali niebotyczne ukryte podwyżki i wiele nakazów wreszcie pozwoli doprowadzić Polske do normalności.
Co ciekawe,  stanie pomnik w Warszawie w postaci schodków, nie wiem, do nieba się już poseł K wybiera, czy co, w każdym razie powinni zamontować tam solidną poręcz, bo gdy prezes zechce z wierzchołka tych schodków przemawiać do ludzkości, moze  to być niebezpieczne dla niego przedsięwzięcie.
Ludzie, trzymajcie mnie, znów od poniedziałku zaczynam „nadawać”
Ale nparawdę nie mam już cierpliwości do tego co się dzieje i niepojęte jest dla mnie to, że ludzie, niby mądrzy, światli, potrafią tak się dawać wykorzystywać.
Przeciez czas komuny to był pikuś przy tym, co się teraz dzieje.
Teraz trwa dekomunizacja, kiedy przyjdzie czas na depisyzację?
A kiedyś przyjdzie, wierzę w to głęboko.

No to politykę i pogodę załatwiłam za jednym zamacham, teraz ze spokojem mogę udać się na poranne ablucje, a wszystkim życzyć miłego poniedziałku i miłego tygodnia.
Szczególnie tym na zimowisku, niech im śnieg pod nartami fajnie skrzypi 🙂

cała Ty

 

 

Od czasu do czasu kupuję tak zwane brukowce, ot dla zabicia czasu, ale również, jak już chyba kiedyś pisałam, dzielę się potem tymi gazetami z pewną babcią, która też ciekawostki ze świata pochłaniac pragnie. Babci też należy się 🙂

Dzisiaj polecam wyraźnie „babskie” pismo dla kobiet, no powiedzmy dojrzałych, w których zawarte jest wiele bardzo ciekawych informacju przydatnych na codzień. I to nie tylko zdrowotnych, ale również wiele porad powiedzmy gospodarczych, wiele ciekawostek z życia przyrody i nie tylko i kilka wspomnień niektórych osób, w postaci krótkich, ale treściwych opowiadań.
Cena tego miesięcznika nie jest wcale wygórowana, bo  to tylko 2,50 zł, ale naprawce warto niektóre wiadomości zachować sobie na dłużej.

A co poza tym?
Ano mamy niedzielę, dosyć chłodną i nieco śnieżną. Na szczęście śnieg nowy nie spada, ale jest go i tak zbyt wiele, jak na mój pogląd o zimie, do której mam zdecydowanie negatywny stosunek.

Pewnie zachwycacie się wyczynami naszych sportowców mas Zimowej Olimpiadzie?
No, nasz prezydent jest zachwycony, taka wycieczka i to za darmo?
Nawet stosowne ubranko z parzenicą sobie  sprawił, troche wygląda w nim jak funkcjonariusz partii Korei Północnej, ale co tam, widać się nie znam na modzie.

Więcej nie będe dzisiaj juz pisała, bo znów musiałam przepisywać cały tekst, który łaskawie mi zniknął.
Oj, ta Gazeta kaprawy ma jakiś ten swój portal.
Co chwilę psikusy robią, tylko mnie te psikusy wcale nie bawią, nie cierpię się powtarzać, a tak muszę robić, gdy kilkakrotnie podobny tekst zamieszczam, bo takiego samego już się nie da, myśl ucieka, juz nie te lata…
No to zyczę przyjemnego niedzielnego odpoczynku.
Poczekam, aż wreszcie porządnie ten portal naprawią, wtedy moje wpisy będą dłuższe…,
Tylko kiedy????

A tak post scriptum : Nawet wiadomość o wielkich nagrodach dla rządzących nie jest w stanie mnie zadziwić, dorwali się do koryta, to go czyszczą do dna.
Mnie, jako emerytce przyjdzie cieszyć  się z kilkuzłotowej podwyżki emerytury.

słonik na szczęście

Na ten nieco zimowy weekend podsyłam radosnego słonika z podniesioną trąbą, oby nam przyniósł same  szczęśliwe weekendowe godziny.
Bo piątek popołudniu to jest czas, gdy trzeba porzucić wszystkie troski, kłopoty i…..albo trzeba zabrać się za sprzątanie, pranie, gotowanie, co większość gospodyń niestety czyni, albo…trzeba odpoczywać.
Od wszystkiego trzeba odpocząć, od polityki też. Rzadko się zdarza, żeby właśnie w weekendowy czas polityka zajmowała czołowe miejsca, no chyba, żeby akurat coś ważnego w poprzedzające dni się zdarzyło.
A ponieważ nasza polska polityka jest całkowicie przewidywalna i całkowicie jałowa, oznacza, że da od siebie nieco odpocząć.
Może następny tydzień przez to rozpoczniemy z większą polityczną werwą?

Dzisiaj nasze małopolskie dzieci rozpoczynają swoje zimowe ferie. Kto ma bogatych rodziców, wyjedzie gdzieś na zimowisko, bo trzeba przyznać, że ceny na takich zimowiskach są całkowicie wygórowane, za taki sześciodniowy turnus trzeba zapłacić około1200 zł, to sporo, co najmniej jakby te dzieciaki do SPA jechały. A tu guzik, będą mieszkały w jakimś niezbyt ekslkuzywnym pensjonaciku i wcale nie bedą zajadały się smakołykami  ani nie bedą się pławić w saunach. Zresztą każde takie dziecko zaopatrzone jest w jakieś dodatkowe środki finansowe, zawsze coś sobie dokupić może.
Dawniej dawało się dzieciom parę groszy, teraz niektórzy rodzice zakładają dzieciakom na takie wyjazdy karty kredytowe, niech uczą się nowoczesności.
A może przez to nauczą się troszkę szanować grosza, bo gdy konto pokaże brak funduszy, minka będzie takiegi dzieciaka nietęga, znikąd pomocy.
No wtedy  nawet list typu kochane pieniądze przyślijcie mi rodzice, nie zadziała, bo czasu na takiego rodzaju dofinansowania braknie.
Tak więc dziecko będzie musiało oszczędnie gospodarować, żeby na koniec przed kolegami i koleżankami na bankruta nie wypadł.
Niektóre dzieciaki jadą z rodzicami na zimowisko, albo do własnej daczy, umieszczonej gdzieś w górach, albo na dwutygodniowe wczasy w naszych polskich lub alpejskich górach…..
Wczoraj miałam pacjenta, który mi opowiadał, że własnie w Alpy jedzie ze swoimi dzieciakami na narty, bo jak twierdził,  ceny tam są całkiem porównywalne z naszymi, a przynajmniej pogoda i śnieg mają zapewnione. Szczęśliwe te jego dzieciaczki, chociaż on na zachwyconego z tego wyjazdu wcale nie wyglądał.

A teraz na koniec jeszcze muszę donieść, że byłam wczoraj niezwykle dzielna, bo zjadłam tylko jednego, jedynego pączka, w dodatku na dwie raty, najpierw jedną, potem drugą połowę.
Może nie wynikło to z mojej powściągliwości, ale raczej z buntu mojego brzuszka, który po połowie pączka powiedział zdecydowanie dosyć, dopiero po dwóch godzinach pozwolił mi  łaskawie resztę  dojeśc 🙂
Ot takiego mam teraz stróża mojej wagi, sama chciałam…..

A teraz wypada mi tylko wszystkim życzyć miłego piątku i całego weekendu i …żebyśmy tylko zdrowi byli………